Burmistrz obawiał się konfliktów społecznych

AdobeStock

Negatywna opinia gminy o lokalizacji lądowiska musi być oparta na dowodach i dokumentach.

Spółka zwróciła się do burmistrza miasta o wydanie pozytywnej opinii dotyczącej możliwości lokalizacji lądowiska usługowego na prywatnej działce. Zgodnie z przepisami prawa lotniczego zgłaszający lądowisko do wpisu do ewidencji lądowisk prowadzonej przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego musi mieć m.in. pozytywną opinię właściwej miejscowo gminy (wójta, burmistrza, prezydenta miasta).

Spółka podała we wniosku, że prowadzi lotniczą działalność gospodarczą, m.in. wynajmując środki transportu lotniczego i wykonując zlecone przeloty. W związku z rozwojem działalności zamierza założyć własne lądowisko śmigłowcowe, wykorzystywane do przewozu osób i świadczenia usług lotniczych. Będą tu mogły operować śmigłowce i wiatrakowce, z największym robinsonem-44. A samo lądowisko ma mieć charakter usługowy, związany z działalnością spółki i jej kontrahentów.

Burmistrz zaopiniował wniosek negatywnie. W zmienionym w 2018 r. studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta i gminy teren obejmujący działkę, na której miałoby powstać lądowisko, przeznaczono pod zabudowę mieszkaniowo-usługową i sportowo-rekreacyjną. Ani studium, ani miejscowy plan zagospodarowania nie przewidują tu lądowiska. Już obecnie są to tereny intensywnej zabudowy mieszkaniowej. Można zatem przypuszczać, że lokalizacja lądowiska będzie powodować konflikty społeczne z powodu hałasu i podmuchów wiatru przy startach i lądowaniach oraz ze względu na brak zabezpieczeń akustycznych w już istniejących budynkach.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. spółka zwróciła uwagę, iż burmistrz nie stwierdził, aby lokalizacja lądowiska była niezgodna ze studium i z miejscowym planem. Błędnie natomiast przyjął, że nie jest ona możliwa ze względu na funkcje i wykorzystanie sąsiedniej zabudowy.  Uwzględniając skargę, WSA uchylił zaskarżoną opinię. Podkreślił, że lądowisko jest czymś innym niż lotnisko. Zgodnie z rozporządzeniem z 2013 r. w sprawie ewidencji lądowisk wyznaczenie lądowiska będzie w niektórych przypadkach możliwe na terenach zasadniczo przeznaczonych pod inne funkcje.

CZYTAJ TAKŻE: Sąd odesłał burmistrza do Google Maps

Dlatego samo stwierdzenie, że dany teren jest przeznaczony pod inną funkcję, nie wystarczy do wydania negatywnej opinii. Konieczna jest wnikliwa ocena parametrów lądowiska, miejsca jego położenia względem otaczającej zabudowy i jej rodzaju, hałasu. Sąd ocenił, że burmistrz dokonał takich ustaleń. Nie zostały one jednak oparte na dowodach i dokumentach, które mogą być zweryfikowane w postępowaniu sądowym. Załączniki, będące integralną częścią opinii, nie pochodzą z urzędowego zasobu geodezyjnego, lecz są wydrukami map z internetowego serwisu e-mapa. Pomiarów i zdjęć nie stwierdzono żadnym protokółem. Nie wiadomo, na jakiej podstawie, poza charakterystyką śmigłowca Robinson-44, burmistrz oparł ustalenia dotyczące norm hałasu. Nie została w żaden sposób wykazana teza o możliwym konflikcie społecznym. To, że sprawa kończy się wydaniem opinii, w żadnym razie nie oznacza rozluźnienia rygorów postępowania dowodowego – podkreślił sąd. Szczególnie że treść opinii determinuje wynik całej sprawy. Wystarczy bowiem, ażeby jedna z dwóch opinii wydawanych o lokalizacji lądowiska przez organy lotnictwa i organy gminy była negatywna, aby lądowisko nie zostało wpisane do ewidencji.

Wyrok jest jeszcze nieprawomocny, toteż burmistrz może albo wydać nową opinię w oparciu o ponownie przeprowadzone postępowanie dowodowe, albo zaskarżyć orzeczenie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sygnatura II SA/Go 9/19m

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Poskarżyć się jest trudno

Obywatelom trudno zmusić władze samorządowe do wydania planu ochrony powietrza. Będzie niższy poziom zanieczyszczenia, ...

Pismo ministerstwa ma określony cel

Ankieta dotycząca audytu wewnętrznego nie ma związku z ofertami dotyczącymi przeprowadzania ocen zewnętrznych funkcji ...

Jak pomóc komunalnym dłużnikom

Wrocław wprowadził abolicję dla dłużników z czynszówek. W innych miastach też mogą oni liczyć ...

Lepszy własny program niż „Czyste powietrze”

Choć sztandarowy program rządu Mateusza Morawieckiego przeszedł pewne zmiany, samorządy wątpią, czy przełoży się ...

Bezpański wrak na parkingu bez OC

Powiaty mają szansę pozbyć się kosztów ubezpieczeń wraków, po które miesiącami nie zgłaszają się ...

Szykuje się upadek samorządu jaki znamy

Według idei PiS Polska ma być państwem scentralizowanym – mówi Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia.