- Górne granice stawek podatku od nieruchomości corocznie ulegają zmianie w stopniu odpowiadającym wskaźnikowi cen i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszego półrocza. Ten wskaźnik inflacyjny na koniec czerwca 2022 roku wyniósł 11,8 proc. i stanowi podstawę do urealnienia wysokości pobieranego podatku na kolejny rok - podaje krakowski magistrat.

Drożej w Krakowie

Krakowscy radni zdecydowali o 10 proc. wzroście podatku, czyli mniejszym, niż wskazywałby stopień inflacji.

I tak właściciel mieszkania o powierzchni 70 mkw. wraz z udziałem w gruncie wynoszącym 20 m2 zapłaci z tytułu podatku od nieruchomości w roku 2023 o 7 zł więcej, niż płacił w roku 2022. Podatek za rok 2023 wynosić będzie 80 zł, podczas gdy w roku 2022 jest to kwota 73 zł.

W przypadku budynku o powierzchni 100 mkw.  i związanego z nim gruntu o powierzchni 3a, w którym wykonywana jest działalność gospodarcza, podatek od nieruchomości w stosunku do roku 2022 wzrośnie o 287 zł.

Utrzymane zostały stawki preferencyjne dla branż, m.in. tych związanych z kulturą i sportem, działalnością ogrodów zoologicznych, prowadzeniem żłobków, klubów dziecięcych i stołówek szkolnych, a także działalnością związaną z odpłatną działalnością pożytku publicznego.

Jak podaje krakowski ratusz przyjęta uchwała łagodzi skutki inflacji dla budżetu Krakowa (która na koniec września wynosi już 17,2 proc., a w październiku 17,9 proc.)

Podwyżka podatku od nieruchomości w Krakowie oznacza dodatkowe wpływy budżetowe o 44 mln zł.

Czytaj więcej

Nadchodzi drastyczna podwyżka podatków lokalnych

I w Lublinie

Kraków nie jest jedynym miastem, gdzie wzrośnie podatek od nieruchomości. Podobne uchwały podejmowane są także w innych miastach. Choćby w Lublinie.

- Korektę niektórych opłat i podatków lokalnych wprowadzono w konsekwencji legislacyjnych zmian w systemie podatkowym, które drastycznie zmniejszyły dochody samorządów. Szacowany ubytek dochodów miasta z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych wyniesie ok 300 mln zł i nie towarzyszy mu pełna rekompensata - podaje lubelski ratusz.

Urzędnicy podkreślają, że poza osłabieniem finansów miasta wynikającym ze zmian wprowadzonych Polskim Ładem, miasto musi poradzić sobie ze wzrostem kosztów wykonywania zadań publicznych spowodowanych kilkuset procentowym wzrostem ceny energii, wysoką inflacją, wzrostem kosztów pracy.

Władze Lublina zapewniają, że budżet miasta konstruowany jest tak, by zmiany wysokości opłat lokalnych były jak najmniej odczuwalne dla mieszkańców.

Dlatego podatek od nieruchomości dla budynków mieszkalnych wzrośnie o 17 groszy za 1mkw rocznie.

A to oznacza, że właściciel mieszkania o powierzchni 60 mkw. zapłaci miesięcznie ok. 1,20 zł więcej, niż w tym roku. W skali roku oplata przy takim mieszkaniu wzrośnie o 14 zł.

Z kolei w przypadku domu jednorodzinnego o pow. 150 mkw. z garażem 25 mkw. i działką o pow. 800 mkw. będzie to miesięcznie o ok. 11 zł więcej niż obecnie. Rocznie ponad 121 zł.

A także w Łodzi

Wzrosną także stawki podatku od nieruchomości w Łodzi. I to o blisko 13 proc., czyli do maksymalnego pułapu przewidzianego przez ministerstwo finansów.

- Dotyczy właścicieli mieszkań, działek budowlanych, a także domów mieszkalnych czy budynków, w których prowadzona jest działalność gospodarcza. W Łodzi zapowiadany wzrost podatku ma wynieść między 11 a 12,96 proc - zapowiada łódzki magistrat.

I tak właściciel mieszkania o powierzchni 50 metrów kwadratowych w przyszłym roku zapłaci 50 zł w skali roku. A w przypadku domów, to właściciel nieruchomości o powierzchni 100 m.kw. wyda sto złotych.

- W tym roku właściciele działek budowanych, choćby takich o powierzchni 1 tys. m.kw. odprowadzali do budżetu miasta kwotę 540 zł, ale już w przyszłym zapłacą maksymalnie 610 zł, a zatem o 70 zł więcej - przyznaje łódzki ratusz.

Urzędnicy podają, że podwyżki podatku od nieruchomości mają nie przekraczać stopy inflacji określonej ministerialnym obwieszczeniu na nieco ponad 17 proc.

Czy w Szczecinie i Wrocławiu

Stawki podatki od nieruchomości rosną także w przyszłym roku w Szczecinie. I to o 11,8 proc. - Dzięki podwyżkom dochód miasta ma zwiększyć się o 23 mln zł. Pozwoli to zmniejszyć straty spowodowane przez działania i decyzje władz centralnych, które negatywnie odbijają się na finansach Szczecina - podają szczecińscy urzędnicy.

Roczny podatek od budynków mieszkalnych wzrasta z 0,89 zł do 1 zł za mkw. Z kolei dla budynków wykorzystywanych na działalność gospodarczą - z 25,74 zł do 28,78 zł, a dla budynków związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych - z 5,25 zł do 5,87 zł za m kw.

Także wrocławianie zapłacą w przyszłym roku więcej za mieszkania. - Podatek będzie wyższy, ponieważ musi być skorygowany o inflację - przekazał wrocławski ratusz.

I tak od nowego roku wyższe podatki zapłacą m.in. właściciele mieszkań. Stawka wzrośnie o 11 groszy za metr kwadratowy i wyniesie równo złotówkę. Przykładowo: za 50 metrowe mieszkanie trzeba będzie odprowadzić 50 złotych za 2023 rok.

We Wrocławiu podatku od nieruchomości nie trzeba będzie płacić za budynki korzystające z odnawialnych źródeł energii.

Zwolnieni z opłat będą od stycznia tylko właściciele powierzchni przeznaczonych na cele mieszkaniowe w budynkach jednorodzinnych lub wielorodzinnych bądź ich częściach.

Podatku nie zapłacą także spółdzielnie przeznaczające swoje metry kwadratowe na cele mieszkalne.

- Powodem tej zmiany jest trudna sytuacja finansowa miasta, na którą wpływa inflacja, w szczególności wzrost cen paliw czy energii. Zmiana nie jest nieodwołalna - zaznacza Marcin Obłoza z UM Wrocławia.

Dodaje, że w przypadku poprawy sytuacji na rynku zakres zwolnień może zostać ponownie rozszerzony o podmioty prowadzące działalność gospodarczą.

Wrocławski ratusz przypomina, że w tym roku mieszkańcy i firmy otrzymały zwolnienia na łączną kwotę 10,5 mln zł. Maksymalne stawki podatku od nieruchomości wzrosną w 2023 r. o ok. 12 proc. Na ile odczują to mieszkańcy to każda gmina ustala indywidualnie.