Pisze też listy do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i premiera Mateusza Morawieckiego.

– Poziom debaty publicznej stał się skandaliczny. Te groźby – w obliczu tego, co stało się w Gdańsku z Pawłem Adamowiczem – wydają się bardzo realne – mówił w poniedziałek na specjalnej konferencji prezydent Białegostoku.

Dodał, że „ten jad, ta trucizna wlewana jest w serca Polaków bez żadnych obaw o konsekwencje. Mało tego, uczestnicy manifestacji zrobili to jawnie, w biały dzień, w obecności mediów, nie kryjąc twarzy ani personaliów. To nie do pomyślenia w państwie prawa”

W sobotę, 15 stycznia, na Rynku Kościuszki w Białymstoku odbyła się manifestacja antyszczepionkowców pod hasłem „Białystok, powstań!!!" Stało się to dzień po tym jak 13 z 17 lekarzy zrezygnowało z zasiadania w Radzie Medycznej przy premierze. Wśród nich był także prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Podczas sobotniej manifestacji, w której wzięło udział ponad pół tysiąca osób, ogłoszony został wyrok śmierci na prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, wydany przez nieznany Podlaski Trybunał Sprawiedliwości.

– Są to groźby karalne. Jeszcze dziś zwrócę się z tym do organów ścigania – zapewnił prezydent Tadeusz Truskolaski. – Dodał, że ten jad, ta trucizna wlewana jest w serca Polaków bez żadnych obaw o konsekwencje. Mało tego, uczestnicy manifestacji zrobili to jawnie, w biały dzień, w obecności mediów, nie kryjąc twarzy ani personaliów. To nie do pomyślenia w państwie prawa – uważa prezydent Truskolaski, który od 15 lat rządzi stolicą Podlasia.

Prezydent Białegostoku zawiadomił prokuraturę o tych wydarzeniach. Skierował także listy do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w których zwrócił uwagę na odpowiedzialność za klimat debaty publicznej i poprosił o zajęcie stanowiska wobec sobotnich wydarzeń.

- W sobotę 15 stycznia, w centrum Białegostoku odbyła się manifestacja tzw. antyszczepionkowców, przeciwników szczepień, negujących wszystko to, co na temat panującej epidemii mówią medyczne autorytety. Była to kolejna tego rodzaju pikieta. Tym razem jednak wśród głoszonych haseł znalazły się także te o wydanym na mnie wyroku śmierci – zauważa w liście do premiera prezydent Truskolaski.

Dodaje, że wyrok wydany przez enigmatyczny Podlaski Trybunał Sprawiedliwości działający ponoć już od kilku miesięcy, ogłoszony został publicznie w obecności mediów i licznych świadków.

Autopromocja
SZKOLENIE

Pozyskiwanie sponsorów przez instytucje nauki, kultury i sportu

WEŹ UDZIAŁ

- Listem niniejszym i powyższą informacją pragnę uświadomić Panu, że w rządzonej przez Prawo i Sprawiedliwość Polsce karalne groźby nie skutkują konsekwencjami prawnymi. Postępowania ich dotyczące były w przeszłości umarzane – pisze prezydent do premiera Morawieckiego.

I dodał, że w wolnej Polsce mieliśmy już do czynienia ze zbrodniami popełnianymi w imię polityki, na czele z zabójstwem śp Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska.

- Wierzę, że sygnalizowane wyżej zdarzenia, doczekają się Pańskiej reakcji adekwatnej do piastowanego przez Pana stanowiska. Oczekuję Pańskiej odpowiedzi w tej sprawie- napisał prezydent Białegostoku.

W liście do ministra Ziobry podkreśla, że liczy tego typu groźby budzą także jego zaniepokojenie. – Cieszyłbym się, gdyby za niepokojem poszły również konkretne działania – napisał prezydent Truskolaski. Także w tym liście wspominał o zbrodni sprzed trzech lat na prezydencie Gdańska.

- Trudno nie uznać, że odpowiada za te wydarzenia także klimat naszej debaty publicznej, w której bez skrępowania i na ogół bez żadnych obaw o konsekwencje, nawet symboliczne, dopuszczać się można wszelkich gróźb i oszczerstw – podkreślił prezydent Białegostoku. Liczy, że Prokurator Generalny obejmie w tej sprawie postępowanie swoim osobistym nadzorem.

Zdarzeniami, jakie miały miejsce podczas sobotniej manifestacji poruszony jest także profesor Robert Flisiak.

– To zaczyna przypominać karty z najczarniejszej historii ludzkości. Obserwujemy eskalację takich brutalnych zdarzeń przy braku reakcji ze strony rządzących. Do czego to doprowadzi? Oczekuję zdecydowanych działań policji, bo może dojść do tragedii – mówił profesor na poniedziałkowej konferencji.

Również Rada Miasta Białystok zajęła stanowisko w tej sprawie. Radni potępili wszelkie przejawy mowy nienawiści pojawiające się w debacie publicznej.

- „Uznajemy za bardzo niebezpieczny incydent, do którego doszło podczas sobotniej demonstracji w Białymstoku. Takie zachowania mogą wprost prowadzić do aktów przemocy. Słowa o wydaniu wyroku śmierci na prezydenta Tadeusza Truskolaskiego są niedopuszczalne. Nie możemy takiego zachowania traktować jako debaty publicznej. Tragiczna śmierć śp. Pawła Adamowicza pokazuje, do czego może doprowadzić takie bezprawie – napisali radni w swoim stanowisku.

Zaapelowali też do premiera i prokuratora generalnego o podjęcie działań zmierzających do ukarania sprawców tych bardzo karygodnych gróźb