Komisja Europejska zaakceptowała przedstawiony ostatnio przez rząd plan wykorzystania funduszy europejskich na lata 2021–2027 i możliwe było przyjęcie tzw. Umowy Partnerstwa. To milowy krok do uruchomienia nowych środków pomocowych o łącznej wartości 76 mld euro, czyli ok. 350 mld zł.

– Negocjacje z Komisją Europejską przyniosły Polsce nie tylko korzyści finansowe, ale także dotyczące konkretnych zapisów, na których nam szczególnie zależało i które ostatecznie znalazły się w Umowie Partnerstwa – przekonywał Grzegorz Puda, minister funduszy i polityki regionalnej.

44 proc. dla regionów

Bruksela zgodziła się przykładowo na polską propozycję, by dofinansowanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji objęło także województwo łódzkie i małopolskie (obok śląskiego, dolnośląskiego, lubelskiego i wielkopolskiego), a także na kontynuację i wzmocnienie specjalnego programu dla Polski Wschodniej, który pierwotnie miał zostać wygaszony. Program ten zwiększy swój zakres działania o część Mazowsza.

Czytaj więcej

Duże pieniądze dla gmin na wymianę kopciuchów w starych blokach

Trochę nie pomyśli rząd, ale z korzyścią dla regionów, Komisja Europejska nie zgodziła się za to na pewne przesunięcia w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego+. W efekcie dodatkowe 1,16 mld euro zasili 16 regionalnych programów, a cała pula, którymi będą zarządzać urzędy marszałkowskie, wzrosła do rekordowego poziomu 44 proc. funduszy UE na latach 2021–2027 (w poprzednich perspektywach było to ok. 40 proc.). Łącznie województwa dostaną 33,4 mld euro, czyli ok. 153 mld zł.

Start nie tak szybko

Podziału tych dodatkowych 1,2 mld euro dokonano wedle algorytmu, w efekcie do poszczególnych regionów trafią różne kwoty. Przykładowo podlaskie dostanie 84,5 mln euro, Pomorze – blisko 80 mln euro, a Warmia i Mazury – 54 mln euro (co zwiększy łączą pulę o ok. 3 proc.). Będzie można przeznaczyć je na różnego rodzaju programy społeczne, np. edukację przedszkolną, wsparcie rynku pracy czy usługi zdrowotne.

Dla samorządów wojewódzkich to pewne utrudnienie, ponieważ dodatkowe pieniądze trzeba będzie wkomponować w przygotowane już programy regionalne, ale marszałkowie podkreślają, że uporają się z tym bezproblemowo. Większym wyzwaniem jest szybkie wdrożenie funduszy UE dla regionów. Okazuje się bowiem, że przed samorządami jeszcze całkiem długa droga, zanim unijna pomoc zacznie pracować dla lokalnej społeczności.

Trudne negocjacje

Z informacji zebranych przez „Życie Regionów” wynika, że poszczególne samorządy są na różnych etapach przygotowań do uruchomienia swoich programów regionalnych na lata 2021–2027. Przykładowo województwo pomorskie dopiero w czerwcu tego roku podpisało z rządem tzw. Kontrakt Programowy.

– Podpisanie kontraktu to ważny krok przybliżający nas do uruchomienia środków unijnych w naszym województwie. Ale przed nami jeszcze wiele etapów prac, w szczególności negocjacje programu z Komisją Europejską. Już dziś wiemy, że proces ten nie będzie łatwy. Dla przykładu, komisja nie przewiduje wsparcia dla szpitali – podkreślał Mieczysław Struk, marszałek Pomorza.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Czytaj więcej

Drastycznie rosną koszty miejskiej komunikacji. Ceny biletów mocno w górę

Podkarpacie swój program Fundusze Europejskie dla Podkarpacia 2021–2027 przesłało do Brukseli w marcu tego roku. – Obecnie nasze prace, w porozumieniu z resortem funduszy, koncentrują się na analizie i opracowywaniu odniesień do uwag zgłoszonych przez Komisję Europejską. Zakłada się, że negocjacje zostaną zakończone na jesieni – wylicza Tomasz Leyko, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. – Pierwszych naborów wniosków będzie można się spodziewać na przełomie IV kw. 2022 r. i I kw. 2023 r. – dodaje.

Presja czasu

– Oficjalne negocjacje naszego programu, a które cały czas trwają, rozpoczęliśmy w marcu – informuje też Danuta Sowińska, z-ca dyr. departamentu polityki regionalnej wielkopolskiego urzędu marszałkowskiego. – Start pierwszych konkursów jest uzależniony od terminu zatwierdzenia programu przez Komisję Europejską. Zakładamy, że powinno to nastąpić do końca br., a pierwsze konkursy będą mogły zostać ogłoszone w I kwartale przyszłego roku – dodaje.

Podobnie jest w innych regionach. – Negocjacje Umowy Partnerstwa między polskim rządem a KE trwały niemal dwa lata, a wynikająca z tego presja czasu stawia wszystkie samorządy województw w bardzo trudnej pozycji negocjacyjnej, ponieważ mamy zaledwie cztery miesiące na negocjacje programów regionalnych – komentuje dla „ŻR” warmińsko-mazurski urząd marszałkowski.

153 mld zł na lokalne inwestycje i rozwój

Województwa dostaną 44 proc. całej puli dla Polski na lata 2021–2027 r., co stanowi ok. 153 mld zł – wylicza Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Kwota ta obejmuje „zwykłe” środki z unijnej polityki spójności, ale też nowy instrument – Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który jest przeznaczony na przeciwdziałanie negatywnym skutkom społecznym i gospodarczym transformacji energetycznej w tzw. regionach węglowych.
W ramach programów regionalnych finansowane będą inwestycje i przedsięwzięcia lokalne, szczególnie w takich obszarach priorytetowych, jak ochrona środowiska, technologie cyfrowe, energetyka i transport, rozwój przedsiębiorczości, poprawa infrastruktury społecznej czy lepszy dostęp do edukacji, ochrony zdrowia i kultury.
Pula pieniędzy na poszczególne województwa jest dosyć mocno zróżnicowana. Nominalnie najmniej pieniędzy będzie mieć do dyspozycji woj. opolskie i lubuskie – odpowiednio 920 mln euro oraz 860 mln euro. Z kolei największy budżet (uwzględniając też 4,4 mld euro z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji) do wykorzystania będą miały woj.: śląskie – aż 4,8 mld euro, łódzkie i małopolskie – po ok. 2,6 mld euro. Uwzględniając zaś także program dla Polski Wschodniej, do liderów można też zaliczyć woj. lubelskie – niemal 3 mld euro, oraz podkarpackie – ok. 2,6 mld euro.
Program dla Polski Wschodniej to 2,5 mld euro dostępne tylko dla woj.: lubelskiego, podlaskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego oraz podregionu mazowieckiego.