Rządowe dotacje znowu bez kryteriów

Gdańsk planuje zgłosić do programu trzy inwestycje o strategicznym znaczeniu dla miasta
fot. adobestock / Artur

Jeśli rząd chce naprawdę wesprzeć inwestycje lokalne, podział pieniędzy musi być uczciwy i jasny od samego początku – podkreślają samorządowcy.

Jeszcze tylko do 30 lipca samorządy mogą składać wnioski o dotacje ze świeżo uruchomionego Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Jak wynika z naszej sondy, zainteresowanie jest spore, większość miast deklaruje, że będzie aplikować o to wsparcie.

Trudny wybór

Nie jest jeszcze do końca przesądzone, z jakimi projektami wystartują samorządy, bo czasu na przygotowania jest mało – pilotażowy nabór ruszył 2 lipca, za to wybór jest dosyć trudny. Według wytycznych każdy może złożyć wnioski o dofinansowanie tylko trzech projektów, przy czym jedna inwestycja może mieć dowolnie wysoką wartość, zaś dla pozostałych dwóch obowiązują limity kwotowe – odpowiednio do 30 mln zł oraz do 5 mln zł.

Wysokość dofinansowania uzależniona jest od obszaru priorytetowego, do którego dana inwestycja zostanie przypisana i wynosi od 80 do 90 proc. wartości inwestycji, zaś do programu mogą być zgłoszone tylko projekty, które jeszcze nie ruszyły, ale są na tylko gotowe, że uda się ogłosić przetarg na ich realizację w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

CZYTAJ TAKŻE: Polski Ład: pomysły rządu gorsze niż pandemia

Stąd większość miasta jest obecnie na etapie analizy swoich planów, choć pojawiają się pierwsze konkrety. – Gdańsk planuje zgłosić trzy inwestycje o strategicznym znaczeniu dla miasta, zaprojektowane kompleksowo i przygotowane do realizacji – informuje Izabela Kozicka-Prus z gdańskiego magistratu.

Wśród rozpatrywanych do zgłoszenia inwestycji znajduje się m.in. przebudowa ulicy Kielnieńskiej, modernizacja Długiego i Rybackiego Pobrzeża (na odpowiednim odcinku) czy kompleksowa rewitalizacja Dom Daniela Chodowieckiego/Güntera Grassa. Zielona Góra też myśli o infrastrukturze drogowej i rewitalizacji miasta.

Lepsze dotacje

Spore zainteresowanie Rządowym Funduszem Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych (w skrócie PIS), wynika z jego dosyć dużej atrakcyjności. Zawsze bezzwrotne dotacje są lepsze niż pożyczki, a poziom dofinansowania (do 95 proc.) jest nawet wyższy niż w przypadku większości funduszy UE. Co więcej, PIS stwarza możliwość dofinansowania zadań np. z zakresu infrastruktury sportowej czy drogowej, które są wykluczone z dofinansowania ze środków UE.

– Kraków od lat prowadzi politykę rozwoju inwestycyjnego, która w dużej mierze polega na pozyskiwaniu jak największego udziału środków bezzwrotnych w montażu finansowym. Nie ma znaczenia, czy są to środki pochodzące z programów unijnych czy krajowych. Najważniejszym aspektem jest możliwość aplikowania i finalnie pozyskania jak najwięcej środków bezzwrotnych – komentuje krakowski magistrat.

CZYTAJ TAKŻE: Samorządowcy o Polskim Ładzie: katastrofa miast i gmin

– W sytuacji, gdy rokrocznie do budżetów samorządów wpływa coraz mniej dochodów w związku z kolejnymi zmianami podatkowymi, każde nowe źródło pozyskania środków na rozwój i inwestowanie jest atrakcyjne – ocenia też Justyna Glapa, zastępca dyrektora Wydziału Budżetu i Kontrolingu w Urzędzie Miasta Poznania.

Istotna wada

Niemniej samorządowcy zgodnie zwracają uwagę na jeden, ale dosyć duży problem, który można nazwać największą wadą PIS. – Kryteria wyboru są mało precyzyjne, miejmy nadzieję, że przyznanie dofinansowania będzie wyglądało inaczej niż w przypadku drugiego i trzeciego naboru – mówi Glapa.

W zasadzie kryteriów nie ma żadnych – dodaje Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. – Teoretycznie darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby, ale brak jasnych warunków, jak pieniądze będą dzielone, budzi obawy o powtórkę z rozrywki, czyli dzielenia kasy z politycznego klucza, jak to miało miejsce w przypadku Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych – wyjaśnia Wójcik.

Wówczas, jak pokazują analizy przygotowane przez Fundację Stefana Batorego, większość z ok. 6 mld zł, jakie były do podziału, trafiła do miast i gmin, których włodarze są związani z PiS. Teraz chodzi o jeszcze większe kwoty – 20 mld zł w tym roku i docelowo nawet 140 mld zł w ciągu kilku lat. Tymczasem rządowa uchwała o powołaniu PIS w zasadzie powiela te same błędy, jakie można było wytknąć RFIL.

Brak jasnych kryteriów

I tak, wnioski o dotacje pod względem merytorycznym oceniać ma komisja złożona tylko z przedstawicieli ministerstw i kancelarii premiera. Ostateczny głos w kwestii przyznania lub odmowy dofinansowania ma osobiście sam premier. W odniesieniu do kryteriów wyboru wniosków uchwała mówi jedynie, że brana będzie pod uwagę realizacja celu przeciwdziałania Covid-19 oraz kompleksowość planowanych inwestycji.

CZYTAJ TAKŻE: Jan Golba: Niech Polski Ład będzie ładem, a nie bezładem

– Nasze wątpliwości, podobnie jak w przypadku RFIL, budzi brak jasnych i mierzalnych kryteriów oceny wniosków, a także brak możliwości odwołania się od ewentualnej negatywnej decyzji komisji. Niewielka objętość wniosku w zakresie opisu i uzasadnienia inwestycji uniemożliwia również odniesienie się do wszystkich istotnych kwestii realizacji projektu i jego pozytywnego wpływu na rozwój gospodarczy czy spełnienia zasad zrównoważonego rozwoju – opisuje Katarzyna Duma z Urzędu Miasta w Lublinie.

Stowarzyszenie „TAK! Samorządy dla Polski” zwróciło się już do rządu z apelem o przygotowanie porządnych ram PIS, uwzględniających i jasne kryteria, i obecność przedstawicieli samorządów w komisji, i ścieżkę odwoławczą. Na razie rząd nie odpowiedział na te uwagi.

OPINIE

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia

Bezzwrotne dofinansowanie z BGK na samorządowe projekty inwestycyjne to krok w dobrym kierunku, choć pamiętajmy, że diabeł tkwi w szczegółach. To, czego nie znamy, to kryteria oceny składanych wniosków. Te powinny być znane jak najszybciej, a wnioski oceniane wyłącznie według jasnych i policzalnych parametrów. My, samorządowcy, dopuszczamy tylko takie – niebudzące żadnych wątpliwości – zasady wyboru zwycięskich wniosków. Jako miasto z pewnością będziemy składać wrocławskie projekty do programu. Mamy gotowy pakiet inwestycyjny do realizacji, na część zadań mamy już także przygotowaną dokumentację. Ostateczne decyzje zapadną w najbliższym czasie.

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, prezes stowarzyszenia Samorządy dla Polski

Zawsze z aprobatą i poparciem przyjmujemy rządowe inicjatywy zwiększające możliwości inwestycji rozwojowych skierowanych w stronę naszych mieszkańców. Niemniej domagamy się od rządu wprowadzenia do realizacji nowego programu szczegółowych punktowych kryteriów oceny wyboru projektów oraz jasnej ścieżki odwoławczej. W skład komisji oceniającej wnioski powinni wchodzić przedstawiciele wszystkich korporacji samorządowych, a cały proces naboru i oceny, łącznie z listą rankingową, musi być upubliczniony. Jawność, czytelność i transparentność podziału są tu kluczowe.

Przemysław Tuchliński, zastępca prezydenta Białegostoku

Program Inwestycji Strategicznych może poprawić poziom inwestycji samorządowych. Białystok potrzebuje wsparcia inwestycyjnego i będziemy aplikować o dofinansowanie projektów dotyczących budowy i modernizacji infrastruktury drogowej. Jednak, oprócz środków inwestycyjnych, potrzebna jest zmiana ustawy o dochodach JST, tak aby zniwelować skutki pandemii i zmiany podatkowe (głównie PIT), które w równym stopniu wpłynęły na obniżenie dochodów bieżących. Potrzebny jest mechanizm rekompensaty utraconych dochodów lub podwyższenie udziału w PIT i CIT.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Błąd nie będzie tak krzywdzący

Z powodu niezależnego od gminy jej finanse nie ucierpią, jeśli źle wyliczono subwencję.

Budżety małych miejscowości świecą pustkami

Mniejsze gminy nie mają wątpliwości: idą chude lata. I już teraz zaciskają pasa, by ...

Wałbrzych: zakaz foliówek trafi do kosza?

Wojewoda dolnośląski zakwestionował uchwałę Wałbrzycha zakazującą sprzedaży torebek foliowych. Władze miasta nie wykluczają wniesienia ...

Samorządy inwestują w remonty kamienic

Lokalni włodarze zabierają się wreszcie za odnawianie zabytkowych budynków w centrach miast. Przy czym ...

Optymalizacji szuka się wszędzie

Nie ma potrzeby aby samorządy informowały o schematach podatkowych. Wzrosną przez to obciążenia finansowe ...

Przedsiębiorcy wyszli na ulicę. „Jak mamy płacić pensje, ZUS, rachunki?!”

Otwarcie przedsiębiorstw z branży turystycznej uratuje wielu ludzi przed utratą pracy, a firmy przed ...