Zabetonowany podział na Polskę A i B. Bogaci wciąż uciekają

PKP per capita w województwie warmińsko-mazurskim wynosi 40,8 tys. zł, a dystans do bardziej zamożnych regionów jeszcze się powiększa. Na zdjęciu panorama Olsztyna
Adobestock / Agnieszka Rodowicz

Dystans pomiędzy najbogatszym regionem stołecznym a mniej zamożnymi województwami się powiększa. Pocieszające jest jedynie to, że rozwarstwienie rozwojowe już się nie pogłębia tak szybko jak kiedyś.

Najszybciej rozwijającym się regionem w Polsce w 2019 r., był obszar „mazowiecki regionalny”  – wynika z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego. PKB w cenach bieżących zwiększył się tam rok do roku o 9,7 proc., podczas gdy średnio w kraju – o 7,8 proc.

Do grona liderów pod względem tempa rozwoju gospodarczego należał też region stołeczny (9,3 proc.) oraz województwa: łódzkie (8,7 proc.), pomorskie (8,6 proc.), wielkopolskie (8,5 proc.), lubelskie (8,3 proc.) i podlaskie (8,2 proc.). Najmniejszy wzrost PKB odnotowano w woj. kujawsko-pomorskim (5,5 proc.) oraz śląskim (5,9 proc.).

CZYTAJ TAKŻE: Koszty samorządów rosną szybciej niż dochody. Winna pandemia

Choć w grupie liderów znalazły się dwa regiony z Polski Wschodniej (woj. lubelskie i woj. podlaskie), to trudno mówić, by dotychczasowe duże różnice pod względem poziomu rozwoju między tzw. Polską A i Polską B uległy jakimś radykalnym zmianom.

Jeśli chodzi o województwo lubelskie, pozostaje ono najbiedniejszym w Polsce. W 2019 r. PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniósł tam 40,7 tys. zł. To o 30 proc. więcej niż pięć lat temu, ale w porównaniu do średniej krajowej wskaźnik ten wciąż utrzymuje się poniżej 70 proc. Jeszcze gorzej wypada Lubelszczyzna w porównaniu z najbogatszym regionem w Polsce – stołecznym warszawskim (czyli Warszawa i 9 okolicznych powiatów). Lubelski PKB per capita to tylko 31 proc. tego stołecznego (tam PKB per capita to 130 tys. zł na jednego mieszkańca). I taki mniej więcej poziom utrzymuje się od 2015 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Prawie 750 polskim miastom ubyło mieszkańców. Kto stracił najwięcej?

Drugie miejsce od końca pod względem PKB per capita zajmuje obecnie województwo warmińsko-mazurskie – 40,8 tys. zł. I tu nie tylko nie udaje się poprawić pozycji wobec średniej krajowej, ale jest ona nawet coraz gorsza – w 2019 r. było 68,5 proc., podczas gdy w 2014 r. – 71,6 proc.

Podobnie jest w pozostałych najsłabiej rozwiniętych obszarach Polski Wschodniej – w woj. podkarpackim, świętokrzyskim czy podlaskim. Choć tamtejsze lokalne gospodarki rosną i rozwijają się z roku na rok, to zamożniejsze regiony rosną równie szybko, a czasami nawet szybciej. Efekt jest taki, że dystans rozwojowy wcale się nie zmniejsza. Pozytywnym aspektem może być jedynie to, że przynajmniej wewnętrzne rozwarstwienie Polski nie rośnie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Firmy z Polski i Niemiec o logistyce i transporcie

23 października w Szczecinie odbędzie się Międzynarodowa Konferencja Transgraniczna Partnerschaft und Business. Tematem przewodnim ...

30 lat samorządu w Polsce: Dobrze wykorzystany czas

Odbudowa Polski, nowa jakość życia dla mieszkańców - tym samorząd może się chwalić po ...

Włoski styl spod Szczecina

Na przełomie wieków stopa zamożności Polaków rosła, ludzie coraz częściej podróżowali. Polakom potrzebny był ...

Obecność kamery podczas prac radnych trzeba zaplanować

Aby nagrywać i transmitować obrady, np. rad gmin, powiatu, trzeba pamiętać m.in. o minimalizacji ...

Samorządowcy po wyborach: sukces mimo przegranej

Choć wielu samorządowców opowiedziało się po stronie opozycji, wybory parlamentarne wygrała partia rządząca.

Ogromna transformacja Katowic

Katowice w ostatnich latach przeszły ogromną transformację – z miasta kojarzonego z przemysłem i ...