Rynek pracy łapie letni oddech po pandemii

AdobeStock / Robert Kneschke

Rekrutacje pracowników do sezonowych zajęć wsparły czerwcowe ożywienie na portalach pracy. We wszystkich regionach kandydaci mieli w czerwcu większy wybór ofert niż w maju. Jednak w porównaniu z 2019 r. widać wyraźnie negatywne skutki pandemii, szczególnie na Śląsku.

Pandemia mocno ograniczyła gotowość pracodawców do zwiększania zatrudnienia. Widać to zwłaszcza na Śląsku, który od kilku tygodni notuje najwięcej nowych zakażeń i jednocześnie największy spadek liczby ofert pracy w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Co prawda również tam są odczuwalne korzystne efekty odmrożenia gospodarki. Podobnie jak w pozostałych regionach również na Śląsku kandydaci do pracy mieli w czerwcu o jedną czwartą większy wybór niż w maju. Jednak w porównaniu z tym samym okresem 2019 r. ogłoszeń rekrutacyjnych było o 23 proc. mniej, a łącznie w czasie pandemii (od marca br.) spadek sięgnął 30 proc. – wynika z udostępnionej „Rzeczpospolitej” analizy Katedry Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Powroty z bezrobocia

Według tej analizy liczba ofert zatrudnienia opublikowanych w polskim internecie wzrosła w czerwcu do prawie 171 tys., o jedną czwartą w porównaniu z majem. Jednak w porównaniu z tym samym okresem 2019 r. było ich o 16 proc. mniej. Największy spadek nastąpił w woj. śląskim, chociaż region pozostaje jednym z największych rynków pracy w Polsce, z prawie 15 tys. nowych ofert opublikowanych w czerwcu.

CZYTAJ TAKŻE: Ruszył ważny etap odmrażania. Praca transgraniczna znowu możliwa

– Można śmiało powiedzieć, że rynek pracy w naszym województwie, pomimo lekkiej zadyszki, nie załamał się i wszystko wskazuje na to, że łapie drugi oddech, także dzięki instrumentom przewidzianym w tarczy antykryzysowej – twierdzi Arkadiusz Kaczor, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach, który w ramach dofinansowania do wynagrodzeń przyznał śląskim firmom 1,3 mld zł wsparcia. – Nie notowaliśmy od marca lawiny osób, które rejestrowały się w PUP-ach. Liczba ta w każdym miesiącu wahała się w okolicach 10 tys. To mniej więcej tyle samo, co w czasach przed pandemią – zaznacza Kaczor, dodając, że wraz z odmrażaniem gospodarki coraz więcej bezrobotnych wraca na rynek pracy, w czerwcu prawie o 2,5 tys. więcej niż w maju.

Skutki niepewności

Tradycyjnie największy wybór ofert pracy jest na Mazowszu, na czele z Warszawą. W czerwcu br. pracodawcy z tego regionu opublikowali w internecie prawie 40 tys. ogłoszeń. To prawie jedna czwarta wszystkich ofert online z minionego miesiąca.

Jednak w porównaniu z minionym rokiem Mazowsze (które jest na drugim miejscu pod względem liczby zakażeń) zajmuje też drugą – też po Śląsku – pozycję pod względem skali spadku w ofertach pracy. W czerwcu ukazało się ich o 22 proc. mniej niż rok wcześniej, a od początku pandemii – aż o 28 proc. mniej.

Wyraźnie słabszy niż przed rokiem jest też rynek rekrutacji w woj. pomorskim. Jak zaznacza Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku, czerwiec był już jednak znacznie lepszy od maja, co widać również po wzroście liczby ofert w powiatowych urzędach pracy. W czerwcu zgłoszono tam 6,8 tys. wakatów, o 51 proc. więcej niż w maju br. (choć nadal wyraźnie mniej niż rok wcześniej).

Firmy wciąż nie potrafią dokładnie ocenić, jak szybko i w jakim zakresie odbuduje się popyt na ich towary i usługi, który pozwoli im wrócić do pełnej aktywności. Decyzje zatrudnieniowe podejmują zatem w oparciu o bieżący monitoring swojej sytuacji – komentuje Joanna Witkowska, dyrektor WUP w Gdańsku. Na pomorskim rynku pracy odbija się też kryzys w branży turystycznej, w tym w hotelarstwie i gastronomii. Jego skutki odczuwa także woj. małopolskie.

Luka po Ukraińcach

Jak przyznaje Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie, związane z epidemią ograniczenie działalności wielu branż widocznie zmniejszyło popyt na pracowników w Małopolsce, gdzie w czerwcu przybyło 1,6 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. Choć region jest trzeci w Polsce pod względem liczby ofert pracy online, jest ich znacząco mniej niż rok wcześniej.

CZYTAJ TAKŻE: Unijne fundusze uratują w Polsce 500 tys. miejsc pracy

– Na koniec czerwca osoby zarejestrowane w PUP mogły wybierać pracę spośród zaledwie 4316 ofert, tj. 30 proc. mniej niż na koniec czerwca 2019 r. – zaznacza Jarosław Litwa, rzecznik WUP w Krakowie. Dodaje, że wśród zgłaszanych w okresie epidemii ofert pracy wiele dotyczyło branży budowlanej; pracodawcy z tej branży szukali nowych pracowników m.in. ze względu na odpływ migrantów z Ukrainy.

Wśród regionów mocniej uderzonych przez pandemię jest Podkarpacie, gdzie duże znaczenie mają pogrążone teraz w kryzysie branża lotnicza i motoryzacyjna. To one odpowiadają za większość z ponad 2,5 tys. zgłoszonych do zwolnienia w czasie pandemii pracowników. – Sytuacja nadal jest trudna. Pojawiają się jednak pozytywne sygnały – mówi Tomasz Czop, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie. Wśród województw, które w porównaniu z minionym rokiem notują w czasie pandemii stosunkowo niewielki spadek liczby ofert pracy online, jest woj. kujawsko-pomorskie. Był to jedyny region, w którym w czerwcu było ich nawet nieco więcej niż rok wcześniej; pomogły tu prace sezonowe, do których pracodawcy ściągali zwykle Ukraińców. W tym roku pandemia drastycznie ograniczyła ich przyjazdy, co zwiększyło konkurencję o lokalne ręce do pracy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W tym roku miasta chcą sobie zafundować wielką wyprzedaż

Miliony złotych mają wpłynąć w tym roku do samorządowych budżetów dzięki zbyciu miejskich nieruchomości. ...

Różne specyfiki, ale jeden cel

Mniejsze miasta wzorem metropolii stają się inteligentne. Mają utrudnione zadanie, ale wiele z nich ...

„Dobry start” nie jest na wyścigi

Konflikt ojca i matki wymaga od wójta większej dociekliwości przed wydaniem decyzji o wypłacie ...

Zaskakująca strategia Szczecina. Będzie drożej i… taniej

Szczecin powiększa strefę płatnego parkowania i podnosi ceny, stanieją jednak długookresowe bilety komunikacji miejskiej. ...

Bieszczadzka Kolejka Leśna

Wąski tor, szeroki pejzaż

W Polsce działają 23 publiczne kolejki wąskotorowe. Chętnie korzystają z nich turyści, o tabor ...

Warto być razem, bo wspólnie możemy osiągnąć więcej

Nowe stowarzyszenie Samorządy dla Polski chce walczyć o lepszą współpracę z rządem oraz o ...