I to nie koniec. – W 2025 roku takie pojazdy będą stanowić 30 proc. całego taboru. Jest on wymieniany na nowoczesny m.in. ze względu na ustawę o elektromobilności. Zależy nam, aby po Łodzi jeździł ekologiczny i niskoemisyjny sprzęt – mówi Tomasz Kacprzak, dyrektor ds. Gospodarki Odpadami MPO Łódź.

Leasing w Warszawie

Flotę samochodową stołecznego MPO zasiliło 19. niskoemisyjnych pojazdów, które będą wykorzystywane do odbioru odpadów komunalnych.

Pojazdy stołeczne MPO wzięło w leasing. Ich wartość to ponad 12 mln zł. – Wszystkie spełniają rygorystyczne normy emisji spalin EURO 6 oraz wszelkie restrykcje w zakresie ochrony środowiska. Dodatkowo generowany podczas pracy pojazdów dźwięk jest minimalny, dzięki czemu nie są one uciążliwe dla mieszkańców i otoczenia – wylicza stołeczny ratusz.

CZYTAJ TAKŻE: Uratowane książki i meble pomogą zmniejszyć ilość odpadów

Podczas wyboru nowych pojazdów brano pod uwagę niskie koszty eksploatacji floty oraz bezpieczeństwo pracy załóg, które niejednokrotnie muszą wykonywać manewry w ciasnej zabudowie miejskiej.

Nowe samochody wyposażone są w nowoczesne wrzutniki – umożliwiają opróżnianie pojemników na odpady w sposób półautomatyczny – a bezpylna zabudowa gwarantuje bezpieczeństwo tego procesu.

Jak podaje Zdzisław Gawlik, prezes stołecznego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania z każdym rokiem rośnie ilość produkowanych odpadów komunalnych. Dotyczy to szczególnie dużych miast – na czele z Warszawą.

""

Nowe pojazdy dla MPO Warszawa będą kosztowały 12 mln zł / fot. MPO Warszawa

regiony.rp.pl

– Chcemy świadczyć usługi na rzecz mieszkańców na jak najwyższym poziomie. Ciągła rewitalizacja floty samochodowej stanowi kontynuację naszych wysiłków na rzecz zwiększenia efektywności i wydajności, przy jednoczesnym obniżeniu awaryjności podczas pracy, co jest gwarancją odbioru odpadów na czas – wyjaśnia prezes Gawlik.

Dzięki zakupom spółka będzie dysponować ponad 140 specjalistycznymi pojazdami bezpylnymi, które obsługiwać będą ok. 26 tys. punktów odbioru odpadów.

Zakupy w Łodzi

Nie tylko warszawskie MPO ma nowy tabor. – W tym roku zakupiono łącznie 17 ekologicznych pojazdów na CNG, z czego sześć już jest odebranych reszta trafi do nas w najbliższych tygodniach – mówi Tomasz Kacprzak, dyrektor ds. gospodarki odpadami MPO Łódź.

Łączny koszt zakupu tego taboru to około 20 mln zł. W latach kolejnych w Łodzi będą pojawiały się kolejne śmieciarki napędzane CNG.

CZYTAJ TAKŻE: Opłata za śmieci może być niższa. Sejm się zgodził

– W 2025 roku będzie to 30 proc. całego taboru. Tabor jest wymieniany na nowoczesny m.in. ze względu na ustawę o elektromobilności – mówi  dyr. Kacprzak

Zauważa, że odbiór odpadów, to tylko element całego systemu gospodarki odpadami. MPO Łódź obsługuje odbiór śmieci z około 40 proc. gospodarstw domowych w Łodzi. Zabiera je z dwóch sektorów. W mieście jest ich pięć. Pozostałe są obsługiwane przez prywatne firmy wyłonione w przetargu.

Dyr. Kacprzak dodaje, że obecnie trwają prace nad budową nowoczesnego Łódzkiego Centrum Recyklingu czyli nowoczesnych  sortowni i biogazowni. – Wszystko jest realizowane po to, aby zwiększać ilość odpadów przekazywanych do recyklingu – tłumaczy przedstawiciel MPO Łódź.

Jak podaje łódzki ratusz ilość odpadów komunalnych w ciągu ostatnich lat utrzymuje się w Łodzi na podobnym poziomie – około 250 tys. ton rocznie.

A uwzględniając coroczny spadek liczby mieszkańców Łodzi widać, że co roku ilość odpadów wyprodukowanych przez jednego mieszkańca wzrasta.

Na koniec 2020 roku w Łodzi mieszkało 672 tys. osób, z których  średnio każda produkuje 372 kg na rok.

Wzrasta też produkcja śmieci komunalnych w Krakowie. W 2014 roku było to 293 tys. ton,  a już w 2019 roku – 367 tys. ton.

– Faktycznie ilość odbieranych i przetwarzanych odpadów w Krakowie, podobnie jak w innych gminach, rośnie z wyjątkiem poprzedniego pandemicznego roku – przyznaje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy krakowskiego MPO. W ub. roku w Krakowie wyprodukowano 346 tys. ton odpadków.

Krakowska spółka nie odbiera odpadów, lecz zarządza Zintegrowanym Systemem Gospodarki Odpadami Komunalnymi. – Oznacza to, że skupiamy się na inwestowaniu we własne instalacje do przetwarzania odpadów i zarządzanie nimi, a odbiór odpadów realizują na podstawie przetargów, które my organizujemy, zewnętrzne komercyjne firmy  – mówi Piotr Odorczuk.