Wójt Marklowic: Przygotowania do wyborów idą pełną parą

AdobeStock / Tomasz Warszewski

Na początku było trochę zdziwienia, dlaczego akurat u nas ma być głosowanie korespondencyjne, skoro w innych gminach ościennych poziom zakażenia jest nawet wyższy niż u nas – przyznaje Tadeusz Chrószcz, wójt gminy Marklowice na Śląsku, jednej z dwóch gmin z kraju, gdzie w niedzielę będzie można głosować wyłącznie korespondencyjnie.

Ilu mieszkańców liczy gmina, a ilu ma prawo do głosowania?

Tadeusz Chrószcz: Markowice są niewielką gminą w powiecie wodzisławskim, liczącą około 5,5 tysiąca mieszkańców, z tego uprawnionych do głosowania jest 4 tysiące 268 osób.

Jak dużo mieszkańców zgłosiło chęć głosowania korespondencyjnego w terminie do 16 czerwca?

72 osoby, w tym i ja się też zgłosiłem. Uznałem, że nie będę stał w kolejce do głosowania. Jestem w słusznym wieku, więc uznałem, że z technicznego punktu widzenia jest to prostsze, bo mogę pobrać wniosek w gminie i spokojnie zagłosować. To jest prostsze. W momencie tradycyjnego głosowania obowiązuje jakiś reżim sanitarny, pewnie będą kolejki. Więc kto by chciał stać w takiej kolejce? Zapomnieliśmy już jak to jest.

CZYTAJ TAKŻE: „To będą najdroższe wybory w historii”. Miasta chcą więcej pieniędzy

Zaskoczyła pana piątkowa informacja o tym, że w całej gminie mają być przeprowadzone wybory korespondencyjne?

Na początku było trochę zdziwienia, dlaczego akurat my, skoro w innych gminach ościennych poziom zakażeń jest nawet wyższy niż u nas. Po cichu liczyłem, że jeżeli będzie więcej gmin, to może się w ich gronie też znajdziemy. Nie myślałem natomiast, że będziemy jedyną gminą z regionu wyznaczoną do takiego głosowania.

A samych mieszkańców zaskoczyło, że mają głosować korespondencyjnie?

Niektórzy byli zaskoczeni.

Tadeusz Chrószcz, wójt gminy Marklowice / mat.pras.

Jak wygląda w gminie przygotowanie do głosownia korespondencyjnego? Co już zrobiono?

Przygotowania idą pełną parą. Kalendarze wyborczy jest bardzo napięty, zgodnie z wytycznymi. Zgłoszenia od mieszkańców są prowadzone tak, jak to mamy podane na stronie BIP. Wyborcy mogą zgłaszać do urzędu chęć głosownia w dowolnej formie: SMS-em, telefonicznie, mailowo, osobiście. Zgłoszenia każdym kanałem są przyjmowane. Mieszkańcy odpowiednie wnioski o zamiarze głosowania korespondencyjnego mogą pobrać w holu urzędu i tam je zostawić wypełnione. Na podstawie tych wszystkich zgłoszeń zostanie utworzona ewidencja i po kolei będą przygotowane pakiety wyborcze, które stopniowo będą dostarczane przez operatora, czyli Pocztę Polską. My nie bierzemy w tym udziału. Rozdysponowaniem pakietów do poszczególnych mieszkańców zajmuje się poczta.

CZYTAJ TAKŻE: Wyborcy nie boją się pandemii. Głosować korespondencyjne chce tylko 1 procent

Kiedy gmina przekaże poczcie dane mieszkańców, którzy mają zamiar wziąć udział w głosowaniu korespondencyjnym?

Najpóźniej w czwartek rano te ostanie dane trafią do operatora. Pierwsi mieszkańcy, którzy już się zgłosili, że chcą głosować korespondencyjnie, jutro powinni otrzymać pakiet wyborczy, bo my dziś  będziemy przygotowywać te komplety i przekazywać operatorowi wraz z danymi wyborców. Więc dziś, najpóźniej jutro będą pierwsze dostawy.

Na ten moment (poniedziałek przed południem) dużo mieszkańców zadeklarowało, że chce głosować korespondencyjnie?

Jest zainteresowanie. Na razie takich danych nie mam. Pierwsze podsumowanie będzie można zrobić pod koniec dnia.

Gdzie mieszkańcy będą odnosić czy odsyłać pakiety wyborcze?

Wyborcy będą mogli je oddać w sobotę w urzędzie w gminy. Mogą też oddać głos na terenie obwodowej komisji wyborczej, ale bez wchodzenia do samego lokalu.

Czyli będą wystawione skrzynki na pakiety przed lokalami wyborczymi?

Tak, i tam je będzie można wrzucić, bez kontaktu z komisją.

Te skrzynki będą czynne całodobowo?

Jeżeli chodzi o sam dzień głosowania, to na pewno będą przy nich odpowiednie osoby zaangażowane w wybory. A na terenie samego Urzędu Gminy będzie stała skrzynka w holu, a tutaj jest bezpiecznie.

CZYTAJ TAKŻE: Wybory za pasem. Przed urzędami moc pracy

Czy takie wybory korespondencyjne są droższe, niż  te tradycyjne?

Na pewno są droższe. Jest wyższy koszt, bo gdyby tylko połowa uprawnionych do głosowania chciała wziąć udział w wyborach, to trzeba będzie przygotować ponad 2,1 tys. pakietów. A to kosztuje, podobnie jak koszty operatora, których my nie pokrywamy. Poczta musi je dostarczyć, ale już niczego nie odbiera, jak to było planowane na wybory majowe. Tutaj jest pewien plus w porównaniu z tamtymi wyborami, które się nie odbyły. Teraz jest to wygodniejsze i bezpieczniejsze. Wtedy operator był odpowiedzialny za wszystko. Teraz będą działać komisje wyborcze. I to od właściwej pracy komisji będzie zależało, jak sprawnie pójdą te wybory u nas.

Czy już wiadomo jakie będą koszty tych wyborów? Czy gmina dostanie wyższą dotację?

W tej chwili jeszcze nie wiemy, jak i co się rozłoży. Wybory – jest to zadanie zlecone administracji rządowej, na pewno jakieś koszty w jakieś części będą musiały być pokryte przez nią. W jakiej? Jeszcze nie wiem.

A dużo jest chętnych do głosownia tradycyjnego w innej gminie? Mieszkańcy już biorą zaświadczenia o prawie do głosowania?

Jeszcze nie wiemy. Poza tymi osobami, które są na kwarantannie, pozostali mają możliwość do piątku się zgłosić. Jeszcze nie wiemy jaka liczba mieszkańców pobierze takie zaświadczenia, by głosować w innej gminie, ale wiem, że tacy chętni są. Na naszym lokalnym portalu pojawiają się takie głosy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rafał Siemaszko, były piłkarz Arki Gdynia: nie ruszam się z domu

Arka Gdynia gra bez legendarnego zawodnika: szeregi drużyny opuścił Rafał Siemaszko. Nam opowiada o ...

Prezydent Inowrocławia: chcemy tarczy samorządowej

Oczekujemy subwencji wyrównawczej dla wszystkich JST – mówi nam Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia. Życie ...

Życie w cieniu szybu

Górnicze osiedle Nikiszowiec w Katowicach liczy ponad sto lat. Drzemie w nim potencjał społeczny ...

John McLaughlin w Katowicach i „Aida” w stolicy

W sali NOSPR wystąpi światowa sława jazzu, a w warszawskiej Romie grany jest musical ...

Wartość kultury się liczy

Samorządy inwestują w kulturę tyle, ile mogą. Takie są oczekiwania mieszkańców, a odpowiedź – ...

Czynsze, kredyty i składki ZUS osłabiają małe lokalne przedsiębiorstwa

Firmy w całej Polsce mają dziś podobne zmartwienia – rządowa tarcza niewiele im pomoże. ...