„Musimy gromadzić wodę opadową, a nie tworzyć wyspy ciepła”

Tomasz Zygnarowski, burmistrz Wąbrzeźna
mat.,pras.

Wiele samorządów ma problemy z miejskimi wyspami ciepła. Takim terenem w naszym mieście jest starówka. Musimy wprowadzać w takich miejscach zieleń oraz gromadzić wodę – mówi Tomasz Zygnarowski, burmistrz Wąbrzeźna.

Kilka dni temu razem z innymi osobami zakończył spływ kajakowy ze swojego miasta do Bałyku. Akcja ma promować nie tylko wiedzę o wodzie, ale zwrócić uwagę na problemy z nią. W ciągu dziewięciu dni burmistrz przepłynął niemal 300 kilometrów polskimi rzekami i przekonał 12 samorządowców do wspólnych działań na rzecz ochrony wód w Polsce.

Jak pana kondycja po spływie kajakowym z Wąbrzeźna do Bałtyku? Mięśnie mocno bolą?

Drobne problemy fizyczne odczuwalne były w trzecim i czwartym dniu spływu. Późnej ustąpiły miejsca zmęczeniu, ale dzisiaj już wszystko wróciło do normy.

Ile w sumie kilometrów przepłynęli państwo w ramach spływu kajakowego „DbajMY o H2O”? Mówię państwo, bo nie tylko pan brał udział w tym przedsięwzięciu.

Trasa liczona na mapie wynosiła nieco ponad 300 km, ale biorąc pod uwagę, że na Wiśle płynęliśmy „zygzakiem” – z uwzględnienie szlaków wodnych, to fizycznie liczyła prawdopodobnie około 320 km.

Na trasie spływu miał pan z innymi samorządowcami podpisywać deklarację „Dajmy o H2O”. Co wspólnie państwo – jako samorządowcy – mogą zrobić w zakresie ochrony zasobów wody pitnej?

Zgodnie z podpisaną deklaracją planujemy promować oszczędzanie wody, retencjonowanie jej, promować recykling wody oraz dbałość o jakość wody powierzchniowej.

Będziemy promować turystykę i rekreację wodną oraz edukację proekologiczną. W trakcie spływu i rozmów z samorządowcami ustaliliśmy, że wiele zadań jest realizowanych, ale na wiele możemy mieć jeszcze wpływ.

CZYTAJ TAKŻE: Złapać deszcz. Miasta przyznają dotacje za małą retencję

W samym Wąbrzeźnie bywają problemy z wodą pitną?

W trakcie upałów zauważalny jest spadek ciśnienia wody pitnej. Zdarzają się również, jak kilkanaście tygodni temu, problemy z pojawieniem zanieczyszczeń w wodzie, co dostarcza kolejnych powodów do szczególnej dbałości o jej zasoby i proces uzdatniania. Nasza spółka wodociągowa zachęca do racjonalnego gospodarowania wodą.

Samo miasto stawia na małą retencję? Zachęca do tego mieszkańców? Jakie działania są podejmowane?

Podjęta tematyka spowodowana jest m. in. faktem, że powinniśmy i możemy robić zdecydowanie więcej. Dotychczas nasze działania skupione były na ochronę powietrza, czy produkcję energii z OZE. Teraz, po przeprowadzonej akcji, chcemy promować także projekty polegające na gromadzeniu wody opadowej, analizujemy inwestycje zmierzające do tworzenia zbiorników retencyjnych.

Przygotowujemy się również do inwestycji polegającej do budowy zbiorników retencyjnych, które miałyby służyć do podlewania stadionu piłkarskiego w Wąbrzeźnie.

Tomasz Zygnarowski na trasie spływu do Bałtyku / mat.pras.

Co jeszcze można zrobić, by poprawić gospodarkę wodną w mieście?

Trzeba zmienić trend zamykania wody opadowej w rurach i jak najszybszego jej odprowadzania w budowę rozproszonych zbiorników retencyjnych.

Wiele samorządów ma problemy z miejskimi wyspami ciepła. Takim terenem w naszym mieście jest starówka. Musimy wprowadzać w takich miejscach zieleń oraz gromadzić wodę.

CZYTAJ TAKŻE: Jakub Szczęsny: Ideał to miasto w skali pieszej

Na terenie miasta są trzy jeziora. A ile strzeżonych kąpielisk?

Tylko jedno z naszych jezior jest atrakcyjne dla kąpiących się. Mamy też tylko jedną plażę, za to niezwykle atrakcyjną. Na tej plaży zorganizowane zostało miejsce okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli.

Miasto miało problem z ratownikami wodnymi. Udało się znaleźć chętnych do pracy?

Dzięki pomocy WOPR Lipno ratownicy dbają o bezpieczeństwo kąpiących od piątku do niedzieli i tak będzie do końca wakacji. Problem z ratownikami mieliśmy podobny jak wiele kąpielisk w Polsce. Zapewnienie pełnej obsady na siedem dni w tygodniu okazało się niemożliwe.

Jak miasto radziło i radzi sobie w czasie pandemii? Musiało rezygnować z inwestycji bądź przekładać je?

Na szczęście pandemia nie zmusiła nas do rezygnacji z inwestycji. Na rok zawiesiliśmy jedynie budżet obywatelski, ale dzięki znacznemu finansowaniu inwestycji ze środków UE, wszystkie plany udało się zrealizować.

Przedsiębiorcy, którzy wystąpili o wsparcie miasta w związku ze stratami wywołanymi pandemią takie wsparcie uzyskali. Dzisiaj nie dostrzegamy, aby jakaś firma zaprzestała działalność. Nie widzimy też wzrostu bezrobocia.

A jak idą szczepienia w mieście? Dużo mieszkańców jest w pełni zaszczepionych?

Na dzień dzisiejszy w pełni zaszczepionych jest ok. 43 procent mieszkańców Wąbrzeźna. To, jak widać po statystykach w województwie, wynik dobry. Nie mniej jednak spodziewaliśmy się większego zainteresowania szczepieniami.

Co jeszcze może urząd zrobić, by zachęcić do tego mieszkańców?

Podczas organizacji imprez plenerowych uruchomiony będzie mobilny punkt szczepień. Planujemy również promocję szczepień w mediach społecznościowych oraz materiałach drukowanych. Liczymy, że to zachęci mieszkańców do szczepień.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Drony, tramwaj i Pacześ, czyli sylwestrowa noc w Łodzi

Sylwestra w Łodzi spędzić można na wiele sposobów, wszystko zależy od naszych upodobań i ...

Miasta przekonują się, że stworzyć metropolię nie jest łatwo

Pomysł na powołanie Łódzkiego Związku Metropolitalnego to nie pierwsza taka inicjatywa. Takie rozwiązanie powinno ...

Trudny egzamin z zarządzania miastem na szóstkę

Ważne, by na zmiany reagować adekwatnie i na czas – mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent ...

Zdecydował jeden głos. Iłowa, czyli Polska w pigułce

Różnica pomiędzy kandydatami w II turze wyborów prezydenckich była rekordowo mała. Mniejsza, niż w ...

Gdańsk się rozwija!

Gdańsk prężnie się rozwija. Powstają inwestycje ważne nie tylko dla mieszkańców, ale również dla ...

Czynsze, kredyty i składki ZUS osłabiają małe lokalne przedsiębiorstwa

Firmy w całej Polsce mają dziś podobne zmartwienia – rządowa tarcza niewiele im pomoże. ...