Polskie regiony grają o miliardy euro. Ale triumf nie jest pewny

Śląsk ma być największym beneficjentem funduszy na transformację regionów pogórniczych.
Fot. Pixabay

Sześć polskich regionów szykuje plany transformacji, które pozwolą im sięgnąć po unijne fundusze i zapewnić nowe miejsca pracy osobom, które stracą pracę w górnictwie. Wsparcie dla części województw wciąż nie jest pewne.

Polski rząd negocjuje z Komisją Europejską, aby z unijnych pieniędzy na transformację obszarów górniczych mogło skorzystać sześć regionów. Jak dotąd zapewnione środki mają trzy województwa: śląskie, dolnośląskie i wielkopolskie. Trwa walka o pozyskanie środków dla województw małopolskiego, łódzkiego i lubelskiego. Gra toczy się o ponad 4,4 mld euro w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

– Chcemy, by wsparcie trafiło do sześciu regionów węglowych Polski. Wszystkie sześć województw przygotowuje terytorialne plany sprawiedliwej transformacji. Ostateczna liczba regionów objętych wsparciem będzie zależała od akceptacji poszczególnych planów przez Komisję Europejską – poinformowało nas Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR).

Dlatego we wszystkich tych regionach trwają właśnie intensywne prace nad przygotowaniem planów. Dodatkowym wsparciem dla nich jest firma doradcza PwC Advisory. Resort spodziewa się, że pierwsze plany otrzyma do zaopiniowania w I kwartale tego roku.

Potężne wyzwania

Celem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, którego Polska będzie największym beneficjentem, jest łagodzenie społecznych i gospodarczych skutków odchodzenia od paliw kopalnych. Rządowy plan jest taki, by najszerszy strumień środków trafił na Śląsk, który jest największym obszarem górniczym w całej UE. To tutaj koncentruje się największa liczba kopalń węgla kamiennego, które w najbliższych dekadach będą systematycznie zamykane. Śląskie miałoby więc otrzymać około 2 mld euro wsparcia.

Kolejny na liście jest Dolny Śląsk, do którego ma trafić 550 mln euro, a następnie Wielkopolska z pulą 390 mln euro. Z kolei województwo łódzkie miałoby dostać 340 mln euro, a małopolskie i lubelskie po około 250 mln euro.

CZYTAJ TAKŻE: Kopalnia w Rybniku o krok bliżej. Miasto protestuje

W województwie małopolskim, gdzie funkcjonuje kilka kopalń węgla kamiennego, prace nad założeniami do terytorialnego planu dobiegają końca. Dyskusje trwają w gronie ponad 40 interesariuszy, z udziałem m.in. przedstawicieli lokalnych samorządów, przedsiębiorców, naukowców, organizacji pozarządowych zajmujących się kwestiami klimatycznymi i środowiskowymi, regionalnych i lokalnych agencji rozwojowych. Założenia obejmą szczegółową diagnozę społeczną, gospodarczą i środowiskową procesu transformacji oraz wynikające z niej rekomendacje co do kierunków działań wraz z konkretnymi projektami.

Transformacja obejmie obszar Małopolski Zachodniej, a więc powiatów: chrzanowskiego, olkuskiego, oświęcimskiego i wadowickiego. Dla tych terenów najważniejsze będzie zapewnienie miejsc pracy osobom odchodzącym z sektorów mocno związanych z wykorzystaniem paliw kopalnych. Ale istotne będą też inne kwestie. – Poprawa atrakcyjności podregionu jako miejsca życia, w tym nadanie nowej wartości społecznej i ekonomicznej terenom oraz obiektom zdegradowanym, bezpieczeństwo energetyczne podregionu w powiązaniu z wyraźną poprawą jakości powietrza, a ponadto nowe źródła dochodów ludności oraz samorządów lokalnych – wylicza Michał Drewnicki z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

Wyrównanie dysproporcji

Transformacja ma objąć też obszar Wielkopolski Wschodniej, dziś silnie uzależnionej od węgla brunatnego. Wszystkie lokalne kopalnie i elektrownie zasilane tym surowcem mają zostać zamknięte do 2030 r. Priorytetem dla samorządu są działania zmierzające do tworzenia miejsc pracy i utrzymanie istniejących miejsc, np. poprzez przekwalifikowanie pracowników, a także działania nakierowane na wspieranie osób poszukujących pracy, szczególnie tych z sektora energetycznego i wydobywczego.

– Istotne będą ponadto wszelkie działania zmierzające do wyrównywania dysproporcji rozwojowych występujących wewnątrz subregionu, w szczególności poprzez wspieranie gmin, które zostaną najbardziej dotknięte odejściem od węgla. W celu stworzenia nowych specjalizacji subregionu ważny będzie też wzrost innowacyjności i konkurencyjności subregionu oraz rozwój przedsiębiorczości – wyjaśnia Maciej Sytek, pełnomocnik zarządu woj. wielkopolskiego ds. restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej.

CZYTAJ TAKŻE: Kłopotliwa inwestycja w kopalnię węgla

Region ten ma już przygotowany wstępny projekt terytorialnego planu, który w lutym zostanie przekazany do grup roboczych w celu poddania go dyskusji i wypracowania ostatecznej wersji projektu. Następnie dokument trafi do konsultacji społecznych.

Największe wyzwanie stoi przed Śląskiem, ale też region ten może liczyć na największe środki na realizację swoich inwestycji. – Strumień środków na rozwój regionu w najbliższej dekadzie będzie bezprecedensowy. Głównym celem jest poprawa jakości życia w regionie, czyli nowe, innowacyjne miejsca pracy, ale także lepsza jakość powietrza. Odchodzimy powoli od tradycyjnego przemysłu w stronę nowych technologii, jednak chcemy tych zmian dokonywać z udziałem strony społecznej. Stoimy przed wielkimi wyzwaniami. Mamy gotowe projekty, które będziemy sukcesywnie wdrażać – przekonywał w styczniu wojewoda śląski Jakub Chełstowski.

Centralny plan

Poza planami regionalnymi Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowuje krajowy plan sprawiedliwej transformacji. Pokaże on zamierzenia rządu w kontekście zielonej transformacji krajowej gospodarki. Nie jest on wprawdzie wymagany przez Komisję Europejską dla uzyskania wsparcia z unijnego funduszu, ma jednak pełnić rolę łącznika między terytorialnymi programami a krajowymi dokumentami strategicznymi w zakresie energii i klimatu.

W pierwszej kolejności jednak konieczne jest podpisanie Umowy Partnerstwa, która określi sposób rozdzielenia unijnych funduszy. Do 22 lutego potrwają regionalne konsultacje tego dokumentu. Kolejnym krokiem będzie akceptacja umowy przez Radę Ministrów i przekazanie jej do KE. Ma to nastąpić na przełomie II i III kwartału 2021 r.

Wykluczeni z funduszy

Szansy na pozyskanie środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji nie dostało Zagłębie Turoszowskie w woj. dolnośląskim, gdzie funkcjonuje kopalnia węgla brunatnego. Nie zgodziła się na to KE wbrew opinii Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

CZYTAJ TAKŻE: Czeladź pokazuje, że śląskie kopalnie mają przyszłość

Proces odchodzenia od węgla w takich regionach jak powiat zgorzelecki i gmina Bogatynia, których gospodarka jest uzależniona od lokalnej kopalni, powinien być procesem stopniowym i rozłożonym w czasie. Długo przed zamknięciem tego typu zakładów pracy powinny się pojawić inwestycje, które w sposób naturalny pozwolą na zmianę profilu zawodowego funkcjonującego w danym regionie – przekonują służby prasowe resortu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Urzędy wstrzymały obsługę przedsiębiorców? Protest rzecznika małych i średnich firm

Urzędy powinny działać w czasie epidemii. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, kiedy całkowicie zawieszają ...

Miasta finansują floty ekologicznych autobusów

W 2018 roku zarejestrowano 317 nowych autobusów z napędem alternatywnym. 54 miały napęd gazowy, ...

Do lasu, na łąkę i na wodę

Ponad 200 projektów domów mobilnych znajduje się w portfolio darłowskiej fabryki Lark. Jej domy ...

Częstochowa boi się autostradowej protezy

Uruchomiony w piątek fragment autostrady A1 w województwie śląskim może wkrótce przyprawiać o ból ...

Deptaki w sezonie były pełne turystów, ale kurorty i tak mają problemy

Mimo pandemii goście dopisali, choć nie wszędzie jednakowo. Tłumy były w Zakopanem, Świnoujściu czy ...

Adam Struzik: PiS chce stworzyć nowe biedne województwo

Pomysł podziału Mazowsza to czysta polityka i gra o władzę - ocenia Adam Struzik, ...