Podlasie spróbowało zanęcić turystów w najgorszy z możliwych sposobów

Kruszwil sprawdzał też, czy Pałac Branickich nie jest meliną.
UM Białystok, Dawid Gromadzki

Kontrowersyjny youtuber – znany w mediach społecznościowych jako Lord Kruszwil – nakręcił film promocyjny dla Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. I zrobił to we właściwym sobie stylu: w materiale pojawiają się wulgaryzmy, obraźliwe stereotypy i niewybredne żarty.

Urzędnicy marszałka tłumaczą, że skorzystali z pośrednictwa firmy reklamowej, która zleca usługi reklamowe w postaci lokowania województwa podlaskiego na kanałach prowadzonych przez youtuberów. A teraz w urzędzie analizowana jest „możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie”.

Skala wykorzystania mediów społecznościowych wymusza konieczność profesjonalnego zarządzania marketingiem w internecie. Nie można działań w sieci prowadzić po amatorsku: to się bardzo szybko zemści – uważa prof. Grzegorz Mazurek, z Katedry Marketingu Akademii Leona Koźmińskiego.

Wulgarna promocja

Autorzy promocyjnego klipu najwyraźniej chcieli zacząć z przytupem. – Siema, jestem Marek, to będzie dosyć szybki odcinek… – w kadrze widać youtubera, Lorda Kruszwila. Zaraz potem na ekranie pojawia się jego tułów i zbliżenie na spodnie. – Co Ty, gej jesteś? – pyta Kamerzystę Kruszwil. – Nie, po prostu chciałem pokazać, jakiego masz małego – pada odpowiedź. To właśnie początek spotu, mającego promować turystyczne walory Podlasia, sfinansowanego przez urząd marszałkowski Podlasia.

Sformułowanie „Ja p..dolę!” kończy wymianę zdań z kamerzystą, bohater filmu zapowiada „za…bisty odcineczek”, w którym widzowie „pooglądają memy o Podlasiu”. Potem Kruszwil mówi m.in., że Podlasie to tzw. trzeci świat oraz „ubóstwo i smród”. Kiedy autorzy filmu docierają na Podlasie, zatrzymują się m.in. przed cerkwią Michała Archanioła w Trześciance.

– O co chodzi w ogóle z tym krzyżem, że jest taki przekreślony? – zastanawia się kamerzysta wskazując na bramę prawosławnej cerkwi. – No nie wiem, kurde, taki design – ripostuje Kruszwil. Poza tym youtuber „włamuje się” jeszcze do jednego z domów, zwiedza damską toaletę w hotelu w Białymstoku oraz sprawdza, czy Pałac Branickich nie jest meliną. Całość tonie w wulgaryzmach. Kruszwil i jego kamerzysta zwracają się do siebie słowami „idioto”, „debilu”, „frajerze”.

O ironio, spot „Wyzwanie Podlasie” miał promować region. O sprawie jako pierwszy poinformował portal waszaturystyka.pl. Filmik, co prawda został już usunięty z kanału Kruszwila, ale bez problemu można go nadal znaleźć w sieci.

Urząd: To był pilotaż

Zadziwia przede wszystkim dobór promotora regionu: Lord Kruszwil, a właściwie Marek Kruszel, prowadzi jeden z najbardziej kontrowersyjnych kanałów w sieci. Charakter zamieszczanych na nim materiałów skłonił portal YouTube do kilkukrotnego zastosowania blokad i wystosowania ostrzeżeń dla Kruszela. Najgłośniejszy skandal wybuchł w minionym – 2019 – roku, kiedy to do prokuratury wpłynęło zawiadomienie zarzucające mu „nakłanianie nieletniego do czynności seksualnych”.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi szczecińska prokuratura. – Wciąż jest ono w toku. Nikt nie usłyszał w nim dotąd zarzutów – usłyszeliśmy w piątek w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie.

Po tym, jak informacje o promocji trafiły do sieci, Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego wydał specjalne oświadczenie w sprawie korzystania z usług kontrowersyjnego youtubera.

– Za nadzór nad realizacją nad realizacją materiału przygotowanego przez youtubera odpowiadał departament Współpracy z Zagranicą i Promocji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego, a konkretnie ówczesny i wieloletni wicedyrektor Michał Podbielski, który był jednocześnie prezesem zarządu Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej – napisała Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzecznik prasowy Marszałka Województwa Podlaskiego.

W oświadczeniu podkreśliła, że rzeczony departament – w momencie zawarcia umowy z wykonawcą – nie był nadzorowany przez Marszałka Województwa Podlaskiego, Artura Kosickiego.
– Między innymi w związku z zaistniałą sytuacją dokonano zmian organizacyjnych, wskutek których departament ten przeszedł pod osobisty nadzór marszałka – tłumaczyła Smaczna-Jórczykowska. Wyjaśniła, że pan Podbielski od 6 czerwca 2019 r. przestał być zastępcą dyrektora departamentu i został z nim rozwiązany stosunek pracy. Nie pełni też funkcji prezesa PROT.

To również zapewne koniec wybryków Kruszwila ku chwale Podlasia. – Nawiązana w maju ubiegłego roku pilotażowa współpraca z jednym z popularnych youtuberów nie przyniosła oczekiwanych efektów promocyjnych, dlatego projekt ten nie będzie kontynuowany – podkreśla urzędniczka. Zapewnia też, że urząd nie zleca bezpośrednio youtuberom jakichkolwiek materiałów. Robił to za pośrednictwem firmy reklamowej – i to ona zlecała usługi reklamowe w postaci lokowania województwa podlaskiego na kanałach prowadzonych przez youtuberów.

– Tak też się stało w przypadku współpracy z firmą Polsat Media – podaje Izabela Smaczna-Jórczykowska. Zdradza, że efekty tej współpracy akceptował bezpośrednio były już wicedyrektor departamentu Współpracy z Zagranicą i Promocji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

– Biuro Prawne Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego analizuje możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie – informuje Izabela Smaczna-Jórczykowska. W swoim oświadczeniu nie zdradziła jednak, ile Urząd Marszałkowski zapłacił za kontrowersyjny filmik. Media nieoficjalnie podają, że chodzi o sumę 50 tys. zł.

Amatorstwo w sieci nie przejdzie

Czy samorządy powinny reklamować się w portalach społecznościowych i co powinny zrobić, by uniknąć takich wpadek, jak Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego?

Media społecznościowe to współcześnie kluczowy kanał komunikacji dla każdej organizacji. Z prostego powodu: z mediów tych korzysta ogromna rzesza Polaków – z samego Facebooka w Polsce korzysta ponad 18 mln osób, a w przypadku odbiorców młodych, używają oni głównie tych środków komunikacji i żadnych innych – tłumaczy prof. Grzegorz Mazurek.

Ekspert podkreśla, że media społecznościowe pozwalają na prowadzenie szybkiej, bezpośredniej komunikacji opartej o społeczności online oraz łatwą promocję z wykorzystaniem samych użytkowników.

– Równocześnie stosowanie tych mediów wymaga znajomości ich specyfiki, narzędzi, możliwości i wszelkich zagrożeń i pułapek, jakie są związane z korzystaniem z social media – zauważa ekspert.
Jak tłumaczy, media społecznościowe wymuszają transparentność, szczerość i swoistą otwartość w dialogu z odbiorcami. Co oznacza, że np. krytycznych opinii wobec organizacji nie da się zamieść pod dywan, lecz należy na nie reagować.

Zdaniem prof. Mazurka skala wykorzystania mediów społecznościowych wymusza konieczność profesjonalnego zarządzania marketingiem w internecie. – Nie można działań w sieci prowadzić po amatorsku – to się bardzo szybko zemści – tłumaczy prof. Mazurek.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rewitalizacja z duszą i z miejskim mecenatem

Hotel i biura w fabryce fortepianów, mieszkania w wytwórni mydła i w starej kamienicy. ...

Maszty rosną w uzdrowiskach 

Bazy telefonii komórkowej powstaną nawet obok sanatoriów. Władze lokalne niewiele będą miały do powiedzenia.  ...

Dietrich, Gershwin i Kozidrak

Teatry zapraszają na muzyczne spektakle. 6–9 czerwca, Szczecin Teatr Współczesny, „Być jak Beata” Wokalistka ...

Dobry klimat do współpracy, współpraca dla dobra klimatu

Szkoła Liderów Miast to program kształcenia miejskich liderów w zakresie umiejętności przywódczych, komunikacji, planowania ...

Pszczyna walczy o czyste powietrze

Jest o co, bo jak wynika z raportu Polskiego Alarmu Smogowego, jej mieszkańcy przez ...

30 lat samorządu w Polsce: Dobrze wykorzystany czas

Odbudowa Polski, nowa jakość życia dla mieszkańców - tym samorząd może się chwalić po ...