Mecenasi z ratusza

Gmach główny Muzeum Narodowego w Szczecinie
mat.pras.

Samorząd Gdańska co roku kupuje dzieła sztuki nowoczesnej za 400 tys. zł. Gdynia stawia na akwarele czy grafiki, które służą do promocji miasta. A w katowickim ratuszu okresowo wystawiane są dzieła lokalnych artystów związanych z miejscową ASP.

Od trzech lat w Gdańsku prowadzony jest program Gdańska Kolekcja Sztuki Współczesnej, który stanowi część Programu Operacyjnego Kultura i Czas Wolny Strategii Rozwoju Miasta Gdańska – Gdańsk 2030 Plus.  – Jego celem jest stworzenie kolekcji dzieł sztuki współczesnej tworzonej przez lokalnych artystów bądź inspirowanych charakterem, historią, tradycją lub tożsamością Gdańska – tłumaczy Joanna Bieganowska z biura prasowego gdańskiego ratusza.

Samorządowe dzieła w muzeum…

​Od 2017 roku, w każdym roku budżetowym na zakup dzieł sztuki w ramach programu zabezpieczane są środki w wysokości 400 tys. zł brutto.​ Dwa lata temu miasto kupiło 14 dzieł,  w tym wideo Jacka Niegody „Nie męcz się”, neon Elżbiety Jabłońskiej „Nowe Życie”, dwa kolaże Patrycji Orzechowskiej z cyklu „Kinderturnen”, czy kopię wystawy Michała Szlagi „Stocznia 1999-2013”.​ Rok później zakupiono 16 różnych dzieł sztuki, tyle samo w roku bieżącym. Są to m.in. suknia Agaty Zbylut „Kawiorowa patriotka”, instalacja rzeźbiarska Marka Rogulskiego „Coctail Nadświadomości – Nie ja”, czy  obraz bez tytułu z cyklu Homoiomerie Marcina Zawickiego.

Praca Michała Szlagi poświęcona Stoczni Gdańskiej, fot. Michał Szlaga / gdansk.pl

– Z wnioskiem o zakup dzieła sztuki przez miasto występuje zainteresowana osoba prawna lub fizyczna. Są one potem rozpatrywane przez specjalną komisję, w skład której wchodzą m.in. niezależni eksperci – wyjaśnia urzędniczka. Przy rozpatrywaniu wniosków o zakup komisja bierze w szczególności pod uwagę dzieła sztuki współczesnej z zakresu: sztuk wizualnych, sztuk audio – wizualnych i wzornictwa, które zostały stworzone przez twórców  mieszkających czy posiadających pracownię w Gdańsku, powstały z myślą o tym mieście albo odwołują się do idei wolności, solidarności, równości i otwartości.

Neon „Nowe życie” Elżbiety Jabłońskiej, fot. Maja Bienkowska / gdansk.pl

– Komisja wybiera do zakupu zaoferowane dzieła biorąc pod uwagę walory artystyczne i wycenę dzieła oraz dorobek twórczy danego artysty – mówi Joanna Bieganowska. Zakupione dzieła tworzą Gdańską Kolekcję Sztuki Współczesnej, która pozostaje własnością miasta i na podstawie odrębnej umowy zostają przekazane w depozyt Muzeum Narodowemu w Gdańsku. Kolekcja będzie eksponowana w tworzonym oddziale Nowe Muzeum Sztuki – NOMUS, przy ul. Jaracza 14, a do 10 października część zbiorów prezentowana jest w Oddziale Zielona Brama Muzeum Narodowego w Gdańsku, w ramach wystawy pt. „NOMUS. Kolekcja w budowie”.​

…lub w przestrzeni miejskiej

Stolica Pomorza nie jest jedynym miastem, które kupuje sztukę współczesną. Podobnie jest w Gdyni. – Praktycznie co roku kupujemy pewną partię akwareli, grafik, obrazów olejnych (niemal wyłącznie z motywem gdyńskim), które są wręczane przez prezydenta, wiceprezydentów, przewodniczącą Rady Miasta i wiceprzewodniczących rozmaitym instytucjom podczas oficjalnych spotkań i uroczystości. Nie gromadzimy ich i nie eksponujemy, służą jako upominek/gadżet promocyjny – mówi Agata Grzegorczyk, rzecznik Urzędu Miasta w  Gdyni.

CZYTAJ TAKŻE: Wizytówka miasta na ratuszowej wieży

Wrocławski Urząd  Miasta kupuje rzeźby, które są eksponowane głównie w przestrzeni publicznej. W ciągu kilkunastu lat miasto zakupiło ich ponad 20 za 5,4 mln zł. A kupnem dzieł sztuki współczesnej zajmuje się prowadzona przez miasto Wrocław instytucja kultury Muzeum Współczesne Wrocław.

Także Szczecin nie nabywa w sposób bezpośredni dzieł sztuki nowoczesnej. – Prezentacja i popularyzacja współczesnej sztuki polskiej i zagranicznej należy do podstawowych celów działalności Trafostacji Sztuki – miejskiej instytucji kultury powołanej do życia w 2012 roku – tłumaczy Dariusz Sadowski z Urzędu Miasta. Dodaje, że obok działalności wystawienniczej instytucja prowadzi także działalność archiwizacyjną i dokumentacyjną w zakresie dotyczącym w szczególności twórców i dzieł sztuki współczesnej.

Hala główna Trafostacji Sztuki w Szczecinie, fot. Piotr Krajewski / trafo.art

– Innym, pośrednim sposobem wspierania przez samorząd Szczecina sztuki nowoczesnej, była współpraca ze Stowarzyszeniem Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie. Gromadzona przez szczecińską „Zachętę” kolekcja wyróżnia się przede wszystkim interdyscyplinarnym charakterem, co zwiększa jej potencjał ekspozycyjny i edukacyjny oraz pokazuje, jak bardzo różnorodna jest sztuka współczesna. Dzieła z kolekcji są również cyklicznie prezentowane przez Muzeum Narodowe – tłumaczy Dariusz Sadowski.

Promocja artystów

Katowice nie kupują dzieł  sztuki nowoczesnej, ale różnymi sposobami miasto promuje tutejszych twórców. – Przykładowo, w sali reprezentacyjnej prezydenta Marcina Krupy funkcjonuje od kilku lat „Galeria u Prezydenta”, gdzie wystawiane są obrazy i grafiki osób związanych z katowicką ASP, zarówno profesorów jak i absolwentów. Towarzyszy im zawsze biografia artysty – opowiada Krzysztof Kaczorowski z katowickiego ratusza.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuka podana bez pośpiechu

W galerii były prezentowane m.in. wpisane w śląski pejzaż grafiki prof. Jana Szmatlocha czy prace Natalii Rybki, ukazujące piękno i tajemniczość natury. Obecnie prezentowane są tam  wielkoformatowe obrazy Jagody Masny, również absolwentki ASP. – Galeria ma z jednej strony zwrócić uwagę gości na katowickich artystów, z drugiej prezentować „od progu” Katowice jako miasto kultury. Prace do galerii są jednak jedynie wypożyczane, nie zaś kupowane ze środków budżetowych – tłumaczy urzędnik.

Z kolei w Małej Sali Narad łódzkiego ratusza pod koniec sierpnia zawisł na ścianie portret Juliusza Józefa Heinzla, podarowany miastu przez Lorenza Warda, praprawnuka jednego z największych łódzkich przemysłowców. Obraz powstał na przełomie XIX i XX wieku. Jego autor jest nieznany. – Obraz będzie eksponowany w pałacu przy ulicy Piotrkowskiej 104, zgodnie z życzeniem darczyńcy – mówi Marcin Masłowski, rzecznik prezydent Łodzi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nie ma jak skutecznie bronić mieszkańców

Brakuje uregulowań dotyczących najmu krótkoterminowego. Tymczasem w innych państwach europejskich od dawna już obowiązują.

Aby objąć budynek ochroną, trzeba to zrobić prawidłowo

Chociaż gminny program opieki nad zabytkami sporządza się na podstawie gminnej ewidencji zabytków, są ...

Miejska podróż na prąd

Samorządy rzadko uruchamiają własne wypożyczalnie pojazdów elektrycznych, ale wspierają rozwój takich inicjatyw.

Za elektrycznymi hulajnogami nie nadążają przepisy

Miały ułatwiać życie mieszkańcom dużych miast. Pomóc w szybkim i tanim przemieszczaniu się do ...

Charytatywne Lady D.

Agnieszka Hajdukiewicz z Czaplinka, Małgorzata Konecka ze Szczecina i Krystyna Nawój z Przelewic – ...

Gmina nie zapłaci za faul

To, że władze lokalne organizowały turniej piłkarski, nie uzasadnia domagania się od nich pieniędzy ...