Boom na studenckie kwatery

Shutterstock

Rynki najmu w miastach akademickich są rozgrzane do czerwoności. Studenci szukają i kawalerek, i tanich pokoi.

Trwa końcowe odliczanie. W poszukiwaniu kwatery wyruszają ostatnie grupy studentów. – Rynek jest bogaty we wszelkiego rodzaju oferty, od kilkupokojowych apartamentów po małe pokoje na poddaszach starych kamienic – zapewnia Dariusz Majka z krakowskiego oddziału agencji Power Invest. – Studenci chętnie wynajmują całe kilkupokojowe mieszkania, aby każdy miał swój kąt. Za pokój w lokalu o dobrym standardzie trzeba zapłacić od 750 zł do 1 tys. zł. Niestety, tani nie jest także średni standard. W Krakowie stawki najmu, w zależności od lokalizacji, zaczynają się od 700 zł.
Do tego często trzeba doliczyć jeszcze media. Na kawalerkę o niskim standardzie trzeba mieć ok 1,2 tys. zł plus media. Standard średni to wydatek 1,4–1,6 tys. zł. Dobra lokalizacja i wysoki standard kosztują 1,8–2 tys. zł. Mieszkanie dwupokojowe o wysokim standardzie można wynająć za 2,3 tys. zł plus media.

Żak kontra flipper

Stancje, czyli pokoje przy rodzinie, nie cieszą się już dużym zainteresowaniem. Nie te czasy. – Chodzi też o specyficzny styl życia studentów. Mieszkanie z właścicielem wymaga pewnych wyrzeczeń – wyjaśnia Dariusz Majka. – A w tym okresie życia równie intensywne jak nauka jest również życie towarzyskie.

CZYTAJ TAKŻE: Apartamentowce psują rynek najmu?

Na brak ofert nie mogą narzekać także studenci z innych miast. – Warszawa mieszkaniami stoi. Oferta jest bardzo bogata, a codziennie pojawiają się nowe nieruchomości – mówi Paulina Orczyk ze stołecznego oddziału agencji Power Invest. – Mieszkań z pewnością nie zabraknie, bo w stolicy dużo ludzi inwestuje w lokale na wynajem – twierdzi.

fot. AdobeStock

Najatrakcyjniejsze mieszkania są jednak rezerwowane już w czerwcu, na co zwraca uwagę Dorota Pudełko, menedżer ds. kluczowych klientów w firmie Emmerson Realty. – W Warszawie największym wzięciem wśród studentów cieszą się wielopokojowe, jak najtańsze, mieszkania, w których może zamieszkać kilku lokatorów – mówi.  – Najbardziej pożądane są trzypokojowe i większe lokale ze stawką najmu do 3,5 tys. zł miesięcznie. Studenci ceniący sobie spokój i komfort nauki wynajmują samodzielne kawalerki z czynszami zaczynającymi się od 1,7 tys. zł miesięcznie. Takie mieszkania błyskawicznie znikają z rynku. Stawki najmu za dwupokojowe mieszkanie przy linii metra, w zależności od adresu i standardu, wahają się od 1,9 tys. do 3 tys. zł. Dorota Pudełko zwraca też uwagę na zakupy inwestorów, którzy kupują i wynajmują na pokoje wielkie mieszkania. Za taki pokój trzeba zapłacić 800 zł –1,5 tys. zł. – Na cenę wpływ mają lokalizacja i wielkość pokoju – wyjaśnia ekspertka Emmerson Realty. – Majętniejsi rodzice dzieci studiujących w innych miastach kupują im mieszkania.

Lepszy standard

O rosnącej gorączce na rynku najmów mówi Aneta Nowak z agencji Północ Nieruchomości Kraków. – Im później studenci decydują się na wybór, tym większe ryzyko, że oferta będzie nieaktualna – zauważa. – Im później, tym trzeba będzie zapłacić więcej. Może się jednak zdarzyć i tak, że stawka najmu mieszkania, które jest w ofercie już jakiś czas, spadnie, bo właściciel będzie się bał kolejnego pustego miesiąca. Na to bym jednak specjalnie nie liczyła, bo dobre mieszkania po prostu „nie stoją”. Z analiz agencji Północ Nieruchomości wynika, że stawki najmu są dziś wyższe niż rok temu o ok. 100–300 zł, co wynika z wyższego standardu oferowanych lokali.  – Często są to nowe, kupione na wynajem nieruchomości. Takich ofert pojawiło się dużo, trudniej o tanie mieszkanie o niskim standardzie, który studenci pewnie by zaakceptowali – tłumaczy Aneta Nowak.  – Zostały one przebrane przez flipperów i firmy opierające biznes na wynajmie długoterminowym od właścicieli i podnajmie wydzielonych pokoi.

CZYTAJ TAKŻE: Flipperzy na działkach rekreacyjnych

Rynek najmu do czerwoności rozgrzewa się w Trójmieście. – Studenci usilnie poszukują lokum na kolejne dwa semestry. W Gdańsku najbardziej popularne dzielnice to pas nadmorski, czyli Przymorze, Zaspa, Żabianka, a także Wrzeszcz i Śródmieście – wskazuje Łukasz Browarczyk, pośrednik z agencji BIG Property. – Co cechuje te lokacje? Przede wszystkim bliskość uczelni wyższych i świetna komunikacja zapewniająca bezproblemowy dojazd do każdej z nich – opowiada.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Łatwiejsze życie dla niepełnosprawnych

Dla większości ludzi takie czynności jak kąpiel, skorzystanie z toalety czy zaparzenie herbaty są ...

Maszty rosną w uzdrowiskach 

Bazy telefonii komórkowej powstaną nawet obok sanatoriów. Władze lokalne niewiele będą miały do powiedzenia.  ...

Samorządowcy szturmują Wiejską

W ławach poselskich i senatorskich zasiądzie liczne grono radnych różnych szczebli, a także włodarze ...

Więcej podatków dla samorządów

Reforma lokalnych budżetów jest konieczna, wydatki są zbyt sztywne, a dochody za małe – ...

Przy śmieciach trzeba kalkulować

Zryczałtowana stawka za odpady z ogródków działkowych czy domków letniskowych musi być oparta na ...

Autonomiczne busy już nad Motławą

Gdańsk, jako pierwsze miasto w Polsce, jeszcze we wrześniu zacznie testować autonomiczne autobusy. Możliwe, ...