– Przyznam, że spodziewałem się takiej praktyki – Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich, tak jak przedstawiciele innych organizacji samorządowych, nie kryje rozgoryczenia. – Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego nie było Hanny Majszczyk, wiceminister finansów, zaś Marek Wiewióra, dyrektor Departamentu Finansów Samorządu Terytorialnego w Ministerstwie Finansów, powiedział, że resort „nie przewiduje zmian w ustawie o dochodach samorządu terytorialnego, które miałyby obowiązywać na 2027 r.” – relacjonuje wicedyrektor biura ZPP.
Przypomina, że Andrzej Domański, minister finansów, na posiedzeniu KWRiST był, gdy mu zależało na poparciu samorządowców dla projektu ustawy o dochodach samorządowych, a potem już nie przychodził. – Pewnie nie chciałby odpowiadać na nasze pytania, dlaczego nie dotrzymuje porozumienia między nami – dodaje Grzegorz Kubalski.
Oburzająca propozycja resortu
Ewaluacja reformy dochodów samorządowych zaczęła się na forum Komisji w czerwcu. Najpierw Ministerstwo Finansów przedstawiło swoją ocenę reformy, potem (na kolejnym spotkaniu) wspólne stanowisko z propozycjami zmian zaprezentowały korporacje samorządowe. – Do wczoraj czekaliśmy na odpowiedź na nie – tłumaczy Grzegorz Kubalski. Zamiast tego dyrektor Marek Wiewióra powiedział, że MF nie zamierza wprowadzać w tym roku zmian. Zaproponował powołanie nowej grupy roboczej z udziałem przedstawicieli resortu oraz samorządów, która miałaby przeprowadzić analizy i opracować propozycje zmian dotyczące determinantów potrzeb wydatkowych.
Czytaj więcej
Saldo zmian w podatkach, które zostały ogłoszone w mijającym tygodniu, będzie korzystne dla finansów publicznych i wyniesie 2,6 mld zł w 2027 r. Do...
Ta propozycja wzburzyła samorządowców. – Nie jesteśmy usatysfakcjonowani brakiem reakcji na nasze postulaty dotyczące nowelizacji ustawy z 1 października 2024 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego – wprost powiedział Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, sekretarz strony samorządowej w Komisji. Przypomniał on, że wpływ ustawy na finanse samorządowe miał być monitorowany stale, a ustawa z 2024 r. miała być początkiem tworzenia systemu finansowania jednostek samorządu terytorialnego, a nie końcem.
Wybieg proceduralny
Jego zdaniem pomysł powołania nowego zespołu to wybieg proceduralny. – Mowa o takim zespole roboczym jest według mnie klasycznym sposobem na odsuwanie w czasie niezbędnych decyzji, które trzeba podejmować tu i teraz – ocenił sekretarz strony samorządowej.
Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, przypomniał, że popierając w 2024 r. projekt nowej ustawy o dochodach JST, samorządowcy wykazali się dobrą wolą, ale też usłyszeli obietnicę rzetelnej, szybkiej ewaluacji i wspólnych prac nad korektami. – Z ogromnym żalem przyjmuję to, że ówczesna nasza dobra wola dzisiaj jest w taki sposób traktowana. (...) Brak realizacji tych dżentelmeńskich umów budzi potem nasz sprzeciw i mniejsze zaufanie do tego, co słyszymy od państwa – podkreślił prezydent Sosnowca.
Opr. PAP