Na Dolnym Śląsku zastawili zamek, żeby dokończyć budowę kanalizacji

Samorząd Wlenia ustanowił hipotekę na swoim najcenniejszym zabytku, XII-wiecznym zamku Lenno, by dokończyć budowę sieci kanalizacyjnej we wsi Bystrzyca.

Publikacja: 25.06.2020 11:20

Na Dolnym Śląsku zastawili zamek, żeby dokończyć budowę kanalizacji

Foto: fot. Urząd Miasta i Gminy Wleń

– To powszechnie stosowana praktyka w samorządach. Wleń nie jest jedynym samorządem, który zastosował takie rozwiązanie – zapewnia Artur Zych, burmistrz Wlenia.

To miasto położone w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego w powiecie lwóweckim nad Bobrem i Wierzbnikiem. Prawa miejskie posiada już od 1261 roku. Mieszka w nim ok. dwóch tysięcy osób, a samo miasto jest wpisane do rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

""

fot. Urząd Miasta i Gminy Wleń

regiony.rp.pl

Największą atrakcją turystyczną gminy jest Zamek Wleń, często nazywany Lenno, który jest prawdopodobnie najstarszym założeniem warownym w Polsce. Początki umocnień na Górze Zamkowej sięgają X w. – był to gród ziemno-drewniany strzegący granicy z Czechami.

Historycy niemieccy przedstawiają zamek we Wleniu jako ulubione miejsce pobytu żony Henryka Brodatego – Jadwigi Śląskiej, która uznana została za świętą i patronkę Dolnego Śląska.

CZYTAJ TAKŻE: Zamek Lubomirskich w Rzeszowie będzie otwarty dla wszystkich

Teraz o zamku zrobiło się głośno z innego powodu – władze gminy ustanowiły na nim hipotekę. Samorząd buduje kanalizację w miejscowości Bystrzyca. Koszt tej inwestycji to 3,9 mln zł brutto.

Z kanalizacji skorzysta około 300 mieszkańców Bystrzycy. – Jedynym możliwym źródłem finansowania była pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, która jest umarzana w połowie. Do tego uzyskaliśmy wsparcie finansowe z KOWR w wysokości 600 tys. zł  – wylicza burmistrz Zych.

Ale gmina musiała mieć wkład własny, który wynosi około 40 proc. kosztów całej inwestycji. – Zasady udzielania pożyczki w WFOŚ są takie, że jeśli wnioskowana kwota pożyczki przekracza 2 mln zł, to wymagane jest inne zabezpieczenie oprócz weksla in blanco. Wchodzi tu w grę zastaw hipoteczny lub zabezpieczenie ubezpieczeniowe – tłumaczy burmistrz Wlenia.

Władze miasteczka postawiły na hipotekę, bo zabezpieczenie ubezpieczeniowe kosztowałoby samorząd około 100 tys. zł. – Na tyle oszacował koszt polisy ubezpieczyciel. Zabezpieczenie hipoteczne to kwota 3,5 tys. zł. Z czego 3 tys. zł to operat szacunkowy, a 500 zł usługi notarialne – tłumaczy Artur Zych.

CZYTAJ TAKŻE: Ruszyło odmrażanie kultury. Przybywa atrakcji do zobaczenia

Zapewnia, że ustanowienie hipoteki pod samorządowy kredyt, to powszechnie stosowana praktyka w samorządach, a Wleń nie jest jedynym samorządem, który zastosował takie rozwiązanie. – Do takich rozwiązań zmusza nas sytuacja. Jesteśmy gminą, która leży prawie w całości  na terenie obszaru  Natura2000, a nasz teren pokrywa się z Parkiem Krajobrazowym Doliny Bobru i jego otuliną. W związku z tym nie istnieje u nas przemysł, czy usługi – wyjaśnia burmistrz Wlenia.

Wylicza, że roczne dochody z CIT w gminie to zaledwie 14,5 tys. zł. – Brakuje nam środków finansowych i czujemy się wykluczeni. Dlatego musimy szukać rozwiązań czasami niekonwencjonalnych – tłumaczy Zych. I dodaje, że zamek był jedyną samorządową nieruchomością o wystarczającej wartości, do zabezpieczenia kredytu.

Nietypowe zabezpieczenie na warowni dało jeden pozytywny efekt: jej promocję. – Mnóstwo ludzi usłyszało o naszym zamku i chce go teraz obejrzeć – mówi burmistrz.

Po przerwie spowodowanej kronawirusem już od końca kwietnia warownię  można ponownie zwiedzać. Obiektem zarządza Konsorcjum Warownia, które dzierżawi zamek od gminy.

Od czerwca – w weekendy i święta – można zwiedzać kościółek św. Jadwigi Śląskiej u stóp zamku. Jest  dostępny w te dni od 12 do 13 oraz od 14 do 15. Oprowadzenia przewodnickie o godzinie 12.30 oraz 14.30.

A na sezon letni zamek przygotowuje wiele atrakcji od zwiedzania nocnego z pochodniami, po warsztaty i spotkania z sokolnikami, geologami czy ornitologami. W wakacje planowane są tam gry terenowe i prelekcje.

– To powszechnie stosowana praktyka w samorządach. Wleń nie jest jedynym samorządem, który zastosował takie rozwiązanie – zapewnia Artur Zych, burmistrz Wlenia.

To miasto położone w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego w powiecie lwóweckim nad Bobrem i Wierzbnikiem. Prawa miejskie posiada już od 1261 roku. Mieszka w nim ok. dwóch tysięcy osób, a samo miasto jest wpisane do rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Z regionów
Gminy urosną kosztem sąsiadów. A niektórym odbiorą swoje tereny
Z regionów
Kraków jak Amsterdam. Też już ma nocnego burmistrza
Z regionów
Krajobraz po burzy w małopolskim sejmiku
Z regionów
Przybędzie miast w Polsce. Niektóre odzyskają swój status po ponad wieku
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Z regionów
Przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii: Chcielibyśmy stworzyć jedną gminę