Kiedyś jeździły tędy pociągi, teraz rowerzyści

Żelazny Szlak Rowerowy to pierwsza w kraju wyłącznie rowerowa trasa po starotorze
AdobeStock / Franciszek

Powstanie kolejna trasa rowerowa po starotorze. Tym razem na nieczynnej linii kolejowej nr 231 na odcinku Mogilno – Kruszwica.

Jeszcze na razie nie wiadomo kiedy, bo najpierw samorządy muszą przejąć nieruchomość, ale są na dobrej drodze.

Takie szlaki rowerowe są już w Polsce. Żelazny Szlak Rowerowy od Godowa, przez Jastrzębie-Zdrój, po Zebrzydowice, i czeskie: Petrovice i Karvinę już niemal od roku przyciąga turystów z całej Polski.

Rowerem z Mogilna do Kruszwicy

Kilka dni starosta inowrocławski, mogileński oraz burmistrz Mogilna podpisali list intencyjny dotyczący wspólnego działania samorządów na rzecz przejęcia terenu nieczynnej linii kolejowej nr 231 o długości 43 km łączącej Mogilno z Kruszwicą.

– Rozpoczynamy współpracę, która będzie miała korzyści dla naszych samorządów i mieszkańców.  Cieszę się z tej inicjatywy, bo przyczyni się ona niewątpliwie do rozwoju turystycznego i kulturalnego naszych regionów oraz ich promocji – mówiła Wiesława Pawłowska, strarosta inowrocławski.

Wspólne przejęcie linii nr 231 pozwoliłoby połączyć trzy gminy (Mogilno, Strzelno, Jeziora Wielkie) w powiecie mogileńskim oraz gminę Kruszwica w powiecie inowrocławskim i stworzyć w przyszłości ścieżki pieszo-rowerowe.

Przewozy pasażerskie na linii nr 231 zostały zawieszone w latach 90. z powodu znikomego popytu na usługi oraz pogarszającego się stanu infrastruktury.

CZYTAJ TAKŻE: Drugie życie miejskich rowerów. Każdy może je kupić

– Głęboko wierzymy, że głos samorządów lokalnych zostanie uwzględniony, a wsparcie i uproszczenie procesu nieodpłatnego przejęcia nieczynnej infrastruktury kolejowej umożliwi realizację tego przedsięwzięcia – dodali samorządowcy.

Jak poinformował nas burmistrz Mogilna Leszek Duszyński, podpisany list intencyjny rozpoczyna proces pozyskania od Skarbu Państwa nieczynnej linii kolejowej.

– Trudno przewidzieć jak długo to potrwa. Z doświadczenia wiem, że nieprędko. Dopiero, kiedy gminy staną się właścicielami działek, będzie można zacząć prace projektowe i ubiegać się o zewnętrzne dofinansowanie na budowę ścieżki pieszo-rowerowej – dodaje burmistrz Duszyński.

Śląsko-czeska pętla dla rowerzystów

We wrześniu ub. roku został oddany do użytku Żelazny Szlak Rowerowy. To pierwsza w kraju wyłącznie rowerowa trasa po starotorze.

To 55-kilometrowa pętla poprowadzona po pograniczu polsko-czeskim, a dokładnie przez tereny pięciu gmin: Godów, Jastrzębie-Zdrój i Zebrzydowice, a także czeską Karwinę i Piotrowice koło Karwiny. Z czego 33 km szlaku prowadzi po polskiej stronie, a 22 km po czeskiej.

Do wytyczenia szlaku zdecydowano się wykorzystać zlikwidowane linie kolejowe łączące Jastrzębie-Zdrój z Wodzisławiem Śląskim i z Zebrzydowicami, na których ruch pasażerski zawieszono 1 czerwca 1997, a na początku XXI wieku również ruch towarowy.

CZYTAJ TAKŻE: Ścieżki rowerowe. Gdzie najlepsza infrastruktura dla cyklistów

Motywem przewodnim szlaku jest kolej, bo to ona wywarła duży wpływ na losy gospodarczego i infrastrukturalnego rozwój tutejszych miast oraz życie ich mieszkańców. Budowa całego Żelaznego Szlaku Rowerowego kosztowała 36 mln złotych.

– Żelazny Szlak Rowerowy cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Realizując projekt, spodziewaliśmy się około 30 tysięcy użytkowników na rok. Nasze statystyki są wielokrotnie wyższe – przyznaje Barbara Englender z Urzędu Miasta Jastrzębie-Zdrój.

Na swoim odcinku Żelaznego Szlaku Rowerowego to miasto zamontowało dwa liczniki, które pozwalają monitorować liczbę przejazdów.

Jeden z nich, przy ulicy Chlebowej, pokazuje w tej chwili 152 268 rowerzystów, drugi – 112 770.

– Cieszy nas to tym bardziej, że od oddania Żelaznego Szlaku Rowerowego do użytku nie minął jeszcze rok, a sezon rowerowy jest w pełni – mówi Barbara Englender.

Już zapowiada, że infrastruktura na Żelaznym Szlaku Rowerowym będzie rozwijana. – W tej chwili razem z czeską Karviną realizujemy projekt „Żelazny szlak rowerowy – wsparcie dla EKOturystyki”, dofinansowany ze środków unijnych – mówi urzędniczka.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Konkurs na cudotwórcę? Ostra reakcja na słowa Morawieckiego

Proponuję rozpisanie konkursu i przyznanie honorowego tytułu „Samorządowiec – Cudotwórca” wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi, ...

Starosta gołdapski: bezpieczne miejsca przyciągają turystów

Przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek – zgodnie z zasadą „słuchaj innych, a swój ...

Dylematy rozwoju terenów wiejskich. Nowa wspólnotowość?

O specyfice miast i miejskim stylu życia mówi się dziś dużo, co wzmacnia i ...

Burza wokół Mazowsza

Budżet regionu na przyszły rok w oczywisty sposób kładzie szczególny nacisk na ochronę zdrowia i mimo ...