Gąski tkwią w atomowym paraliżu

Od czterech lat rozwój i inwestycje w nadmorskich Gąskach są zablokowane przez niezrealizowane plany budowy elektrowni atomowej.

Publikacja: 19.11.2015 19:34

Gąski tkwią w atomowym paraliżu

Foto: Wikipedia

Gmina Mielno przegrała sądową batalię z PGE EJ1, inwestorem elektrowni atomowej. Pod koniec października Naczelny Sąd Administracyjny definitywnie oddalił skargę gminy, która podważyła decyzję wojewody o lokalizacji elektrowni w Gąskach. Mieszkańcy boją się, że zachęci to PGE do rozpoczęcia inwestycji. – Wyrok NSA jest ostateczny i prawomocny. Na tym kończy się nasza droga sądowoadministracyjna. Co dalej? Czekamy na uzasadnienie wyroku i na jego podstawie podejmiemy kolejne kroki – mówi Olga Roszak-Pezały, wójt Mielna. Skargę kasacyjną do NSA złożyły władze mieleńskiej gminy i mieszkańcy, których działki zostały zablokowane pod planowaną inwestycję. Decyzję o wskazaniu lokalizacji elektrowni jądrowej w Gąskach podjął były wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz w lutym 2012 r. Oznacza ona de facto zgodę na przeprowadzenie przez PGE EJ badań i pomiarów na wskazanych działkach przeznaczonych pod lokalizację elektrowni.

Cztery lata temu państwowy inwestor Polska Grupa Energetyczna SA podał listę trzech potencjalnych lokalizacji elektrowni jądrowej: Choczewo i Żarnowiec (obie w województwie pomorskim) oraz Gąski – maleńka turystyczna miejscowość (liczy tylko 96 mieszkańców) w województwie zachodniopomorskim w gminie Mielno. W lutym ubiegłego roku Ministerstwo Infrastruktury utrzymało w mocy decyzję wojewody zachodniopomorskiego o lokalizacji w Gąskach elektrowni atomowej o mocy ok. 3000 MW, składającej się z dwóch lub trzech reaktorów, generacji III lub III+.

– Największa, kluczowa dla inwestycji działka, należy do Agencji Nieruchomości Rolnych (ma 500 ha – przyp. aut.), pozostałe – graniczne – są w rękach prywatnych właścicieli. I od momentu wydania przez wojewodę decyzji wskazującej lokalizację inwestycji ci nie mogą nimi swobodnie dysponować. Nic nie mogą na tych działkach budować. Mają związane ręce i to na długie lata, bo z realizacją programu atomowego Polska i inwestor jest mocno spóźniona – wskazuje Mirosława Diwyk-Koza, rzeczniczka gminy Mielno.

Gąski zaskarżyły decyzję w sądzie administracyjnym, ale w obu instancjach przegrały.

– Została nam ostatnia droga, z której zamierzamy skorzystać. To skarga do Trybunału Konstytucyjnego na specustawę jądrową – mówi Diwyk-Koza.

Gąski są bardzo atrakcyjne dla PGE EJ1 ze względu na położenie – blisko 20 metrów do morza (chłodzenie reaktorów) oraz niskie koszty wykupu gruntów (niewielka liczba mieszkańców). W lokalnym referendum mieszkańcy przy 57-procentowej frekwencji wyraźnie opowiedzieli się (94,7 proc. głosujących) przeciwko lokalizacji elektrowni w tym miejscu i przeciwko rozpoczęciu jakichkolwiek prac badawczych związanych z tą inwestycją. PGE EJ1 w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej" zapewnia, że „obecnie spółka nie przewiduje realizacji badań środowiskowych i lokalizacyjnych w Gąskach". PGE prowadzi badania i analizy środowiskowe i lokalizacyjne w Choczewie, gminie Lubiatowo – Kopalino oraz Żarnowcu (wszystkie w Pomorskiem). Chodzi o wyłonienie dwóch lokalizacji, dla których zostanie wykonana pełna ocena oddziaływania na środowisko. Spółka chciałaby do 2017 r. wskazać ostateczną lokalizację elektrowni.

Dlaczego więc nie chce się oficjalnie wycofać z lokalizacji w Gąskach, blokując od czterech lat tam jakiekolwiek inwestycje? „W przypadku uzyskania postanowienia scopingowego, określającego obszar badań, wydanego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska dla wskazanych lokalizacji, spółka podejmie decyzję dotyczącą rezygnacji z utrzymania lokalizacji Gąski na liście potencjalnych lokalizacji" – zapewnia PGE EJ1. Z przeprowadzonych badań (ostatnie z wiosny 2015 r. ) wynika, że inwestycje jądrowe popiera tam ok. 70 proc. mieszkańców.

Gąski nie wierzą inwestorowi i broni nie składają.

– Nadal walczymy, gdyż inwestor – spółka PGE EJ1 – nigdzie oficjalnie nie zrezygnował z miejscowości Gąski – podkreśla Olga Roszak-Pezały, wójt Mielna.

Gmina Mielno przegrała sądową batalię z PGE EJ1, inwestorem elektrowni atomowej. Pod koniec października Naczelny Sąd Administracyjny definitywnie oddalił skargę gminy, która podważyła decyzję wojewody o lokalizacji elektrowni w Gąskach. Mieszkańcy boją się, że zachęci to PGE do rozpoczęcia inwestycji. – Wyrok NSA jest ostateczny i prawomocny. Na tym kończy się nasza droga sądowoadministracyjna. Co dalej? Czekamy na uzasadnienie wyroku i na jego podstawie podejmiemy kolejne kroki – mówi Olga Roszak-Pezały, wójt Mielna. Skargę kasacyjną do NSA złożyły władze mieleńskiej gminy i mieszkańcy, których działki zostały zablokowane pod planowaną inwestycję. Decyzję o wskazaniu lokalizacji elektrowni jądrowej w Gąskach podjął były wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz w lutym 2012 r. Oznacza ona de facto zgodę na przeprowadzenie przez PGE EJ badań i pomiarów na wskazanych działkach przeznaczonych pod lokalizację elektrowni.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony