Lubelskie miasta i gminy zaplanowały, że w tym roku na inwestycje przeznaczą ok. 1,1 mld zł – wynika z ich Wieloletnich Planów Finansowych.

Piątkę największych inwestorów po względem wydatków nominalnych otwiera stolica regionu – Lublin (244 mln zł), potem mamy Zamość (45 mln zł), Puławy (31 mln zł), Śwdnik (22 mln zł) i niewielką, choć ostatnio popularną gminę Janów Podlaski (20,5 mln zł). Gmina ta z kolei otwiera ranking lubelskich inwestorów pod względem wydatków w przeliczeniu na mieszkańca. W Janowie Podlaskim to 3,7 tys. zł per capita, a na kolejnych miejscach uplasowały się gminy: Rossocz (prawie 3,7 tys. zł), Biszcza (2,98 tys. zł), Kazimierz Dolny (2,1 tys. zł) i Terespol (1,96 tys. zł).

Ekologia i drogi

W Janowie Podlaskim w tym roku priorytetem mają być ekoinwestycje i drogi. - Na wykonanie instalacji solarnych i fotowoltaicznych na budynkach gospodarstw domowych mamy zarezerwowane 8 mln zł - mówi wójt gminy Jacek Hura. - W pilotażowym programie wykonaliśmy już 430 instalacji solarnych i 93 fotowoltaicznych. Mieszkańcy są zadowoleni, bo przy 75-proc. dotacji nakłady zwracają się w ciągu trzech lat - dodaje. Z kolei na termomodernizację budynków oświaty gmina chciałaby przeznaczyć ok. 2,6 mln zł.

- Transport, komunikacja to priorytet w każdej gminie, nie ma o czym dyskutować - podkreśla wójt. Więc na drogi ma pójść w tym roku ok. 5,5 mln zł.

W gminie Biszcze zaplanowano szeroki wachlarz projektów. - To m.in. modernizacja drogi powiatowej (realizowana wspólnie z powiatem) na odcinku 11 km za ok. 4 mln zł, ekoinstalacje na budynkach (panele fotowoltaiczne, kolektory słoneczne, piece na biomasę), budowa chodników, ścieżek rowerowych, wieży widokowej, modernizacja plaży przy naszym jeziorze, czy termomodernizacja szkół - wylicza wójt Zbigniew Pyczko.

Plany w zawieszeniu

Bardzo podobne projekty znajdują się na liście innych wiejskich gmin. Problem w tym, że większość z tych przedsięwzięć - jak deklarują wójtowie - nie ruszy w tym roku.

- Na remont na odcinkach dwóch dróg, w sumie o długości 14 km, mamy już nawet podpisane umowy w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Ale prace, za ok. 5 mln zł, ruszą dopiero w przyszłym roku - mówi Kazimierz Weremkowicz, wójt gminy Rossocz. - Planowaliśmy też uruchomienie projektów przydomowych oczyszczalni, ale wnioski o dotacje na ten cel zostaną rozpatrzone w przyszłym roku. W 2016 r. tak naprawdę uda się nam zrealizować niewiele inwestycji. Jesteśmy biedną gminą, z małym budżetem, musimy czekać na środki unijne - przyznaje wójt Weremkowicz.

- Gminy takie jak nasza, nieduże, niebogate, muszą bazować na zewnętrznych środkach finansowych. A w uruchamianiu funduszy unijnych mamy duże opóźnienia - wtóruje wójt Biszczy. - Na razie czekamy aż ruszą nabory na dofinansowania, bez tego nie wystartujemy - podkreśla też Jacek Stec, sekretarz gminy Wilkołaz.

- Wszystkie nasze inwestycje, drogowe, wodno-kanalizacyjne, budowa hali sportowej, modernizacja biblioteki z przeznaczeniem na gminny ośrodek kultury, projekty w ramach odnawialnych źródeł energii itp., uzależnione są od pozyskania zewnętrznych źródeł finansowania - dodaje.

W Janowie Podlaskim będzie dobrze, jeśli uda się zrealizować chociaż połowę z planowanych inwestycji.

Przygotowania do konkursów

Co ciekawe, niektóre lubelskie samorządy – spodziewając się takiej sytuacji – już z góry przewidziały mniejsze tegoroczne inwestycje. W Lublinie mają one być o 33 proc. niższe niż w zeszłym roku. - Rok 2016 to przede wszystkim oczekiwanie na uruchomieniem procedur dających możliwość aplikowania o środki w ramach nowej perspektywy unijnej - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik Lublina. - Przygotowujemy się do tego, część budżetu przeznaczona na opracowywanie dokumentacji projektowej dużych zadań, takich jak budowa Dworca Metropolitalnego, parków: Ludowego, Bronowickiego i Zawilcowa. Część wieloletnich inwestycji, już się rozpoczęła, jednak główny ciężar wydatków będzie przypadał na rok 2017 i lata następne - podkreśla rzecznik.

W Puławach planowany spadek inwestycji to nawet 44 proc. (z 55 do 31 mln zł). - W ubiegłym roku musieliśmy zakończyć inwestycje dofinansowywane z poprzedniego budżetu UE, w tym rozbudowę potencjału Puławskiego Parku Naukowo-Technologicznego, co oznaczało wydatki na ok. 31 mln zł - opisuje Robert Domański, kierownik Wydziału Rozwoju Miasta Puławy. - Nowa perspektywa finansowa tak naprawdę dopiero się rozpoczyna. Obecnie przygotowujemy i składamy wnioski aplikacyjne, a efekty tych działań będą znane pod koniec 2016 i na początku 2017 roku - dodaje.

W ramach lubelskiego Regionalnego Programu Operacyjnego samorządy podpisały dotychczas umowy na niewielką kwotę, ok. 81 mln zł. Urząd Marszałkowski informuje, że od początku roku uruchomił 17 konkursów, w których do pozyskania jest ok. 1,7 mld zł. Do końca roku ma zaś ruszyć w sumie 39 konkursów, w których do wzięcia będzie ponad 3,1 mld zł, czyli jedna trzecia całego budżetu RPO.