Komendant był chory, a zastępca już nie żyje

Pion śledczy IPN nie postawił zarzutów autorom stanu wojennego w Opolu. Dlaczego?

Publikacja: 27.03.2017 21:00

Według IPN w całym kraju do sądów trafiło 81 aktów oskarżenia opisujących czyny popełnione w stanie

Według IPN w całym kraju do sądów trafiło 81 aktów oskarżenia opisujących czyny popełnione w stanie wojennym, czyli od 12 grudnia 1981 r. do 22 lipca 1983 r. Objęły one 136 osób.

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) zbadał okoliczności internowania od 12 do 17 grudnia 1981 r. w Opolu 89 działaczy opozycji demokratycznej, głównie członków NSZZ „Solidarność". W trakcie śledztwa przesłuchani zostali pokrzywdzeni.

Jak wynika z treści ich zeznań, w czasie grudniowych zatrzymań dochodziło do nieprawidłowości, jednak większość z nich może być oceniana – jak to ujął śledczy – w kategoriach braku kultury osobistej funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa (SB) i Milicji Obywatelskiej (MO), nie zaś w kategoriach zbrodni komunistycznej.

W zeznaniach pokrzywdzonych powtarzała się informacja o proponowaniu zatrzymanym podpisania tzw. lojalki lub też skorzystania z możliwości wyjazdu z kraju w zamian za zaprzestanie swojej działalności opozycyjnej.

W czasie postępowania prokurator otrzymał opinię biegłego z zakresu pisma ręcznego, dającą jednoznaczną odpowiedź na pytanie, kto był odpowiedzialny za podpisywanie decyzji o internowaniu opolskich opozycjonistów. Przesłuchano w charakterze świadka byłego komendanta Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu.

Jak wynika z jego zeznań, na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego został on hospitalizowany w opolskim szpitalu, gdzie przebywał aż do stycznia 1983 r. Koordynacją działań związanych z zatrzymaniem opozycjonistów zajmował się jego zastępca do spraw Służby Bezpieczeństwa Tadeusz N.

Śledczy IPN wzięli też pod lupę akta internowanych opolskich opozycjonistów. Grafolog sprawdził, kto podpisywał się pod decyzjami o ich internowaniu. Z jego opinii wynika, że to Tadeusz N. podpisał decyzje o internowaniu 66 osób. Inny biegły ustalił dodatkowo, że decyzje o internowaniu podpisywali jeszcze zastępca komendanta KW MO w Opolu do spraw Służby Milicji Józef O. i zastępca naczelnika Wydziału Śledczego Służby Bezpieczeństwa KW MO w Opolu Jan P.

Wszystkie te osoby już nie żyją. Dlatego prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa. Z decyzją tą jednak nie zgodziło się dwóch poszkodowanych i wnieśli do sądu o zbadanie sprawy.

Z danych pionu śledczego IPN wynika, że w całym kraju do sądów trafiło 81 aktów oskarżenia opisujących czyny popełnione w stanie wojennym, czyli w okresie od 12 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 r. Objęły one 136 osób. Do sądów trafiło m.in. 15 aktów oskarżenia przeciwko komendantom wojewódzkim MO oraz ich zastępcom ds. SB, którzy podejmowali decyzje o zatrzymaniach.

Śledczy traktują internowanie działaczy opozycji jako zbrodnię przeciwko ludzkości. Pozbawienie wolności było formą ich prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy polityczno-społecznej. Prokuratorzy IPN są w stanie wykazać w sądzie, że decyzje o internowaniu podejmowane w dniach 12–16 grudnia 1981 r. były bezprawne. Oparte były bowiem na tymczasowym dekrecie o stanie wojennym, którego publikację rozpoczęto 17 grudnia 1981 r.

Śledztwa IPN dotyczą komendantów wojewódzkich MO z wszystkich istniejących w 1981 r. województw. Prowadzone są także postępowania dotyczące znęcania się psychicznego i fizycznego nad zatrzymanymi przez funkcjonariuszy MO i SB.

Z danych IPN wynika, że w pierwszym tygodniu po wprowadzeniu stanu wojennego w ośrodkach odosobnienia zostało umieszczonych ok. 5 tys. osób. W operacji tej uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy MO i SB.

Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) zbadał okoliczności internowania od 12 do 17 grudnia 1981 r. w Opolu 89 działaczy opozycji demokratycznej, głównie członków NSZZ „Solidarność". W trakcie śledztwa przesłuchani zostali pokrzywdzeni.

Jak wynika z treści ich zeznań, w czasie grudniowych zatrzymań dochodziło do nieprawidłowości, jednak większość z nich może być oceniana – jak to ujął śledczy – w kategoriach braku kultury osobistej funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa (SB) i Milicji Obywatelskiej (MO), nie zaś w kategoriach zbrodni komunistycznej.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego