Koncesja wygrywa z kontraktem i spółką kapitałową

Mniejszy jest katalog rozwiązań prawnych, dzięki którym możliwa jest współpraca gminy z firmami w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Publikacja: 11.09.2018 14:15

Preferowaną podstawą współdziałania samorządów i przedsiębiorców jest umowa o koncesję na budowę i e

Preferowaną podstawą współdziałania samorządów i przedsiębiorców jest umowa o koncesję na budowę i eksploatację inwestycji

Foto: AdobeStock

Rząd, nowelizując ustawę o partnerstwie publiczno-prywatnym (ppp), zlikwidował art. 9 ust. 2 ustawy o gospodarce komunalnej, który zezwalał na przystąpienie lub tworzenie spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych z partnerem prywatnym. Czy nie było to działanie przedwczesne?

Z dwóch wymienionych spółek bardziej korzystna dla gmin, w ramach ppp, wydawała się spółka komandytowo-akcyjna, w której gmina może być zarówno komplementariuszem (wówczas odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczeń), jak i akcjonariuszem (nie odpowiada za zobowiązania, ale dostarcza kapitał). Trudno jednak cokolwiek powiedzieć o działaniu tych spółek w praktyce, bowiem żadna gmina nie skorzystała z tej formuły. – Spółki osobowe, takie jak spółka komandytowa czy spółka komandytowo-akcyjna, nie były w ogóle tworzone, a tym samym uchylenie tego przepisu nie spowoduje zasadniczo żadnych zmian w praktyce – konkluduje Mateusz Karciarz z Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp.k. w Poznaniu.

Tym samym ustawodawca uznał, iż wymienione spółki muszą stanowić „wyjątkowo nieudany twór prawny", i je wykreślił. Uznał też, że ich konstrukcja prawna nie zapewnia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa prawnego. Dlatego przewidziano na rynku ppp wyłącznie spółki kapitałowe, czyli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjne. Podkreślono też, iż odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki w spółkach kapitałowych jest lepiej dostosowana do relacji występujących w ramach ppp.

Ale tak jak na rynku ppp spółki komandytowo-akcyjne nie istnieją, tak kapitałowe należą do rzadkości. Tak wynika z „Analizy rynku ppp od 2009 roku do 30 czerwca 2018 roku" opublikowanej na stronie ppp.gov.pl. W okresie tym wszczęto 536 postępowań w celu wyłonienia partnera prywatnego. Natomiast udało się podpisać umowy ze 126 partnerami, przy czym sześć umów przypadło na organy administracji rządowej.

W jakiej formule prawnej jednostki samorządowe realizowały swoje projekty? Otóż zaledwie dwie gminy – Lipinki i Żnin – zdecydowały się na zainicjowanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W obu przypadkach gminy wniosły do spółek aport w postaci gruntu. Reszta samorządów podpisała z partnerami prywatnymi przede wszystkim umowy o koncesję na budowę i eksploatację inwestycji. Znacznie mniej gmin zdecydowało się na kontrakty. Takim przykładem był kontrakt w Poznaniu zawarty na budowę i eksploatację Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych z firmą Suez Zielona Energia sp. z o.o. – Natomiast nie mamy doświadczenia w zakresie zawierania spółek prawa handlowego z partnerem prywatnym – oświadczyła Anna Zaczyńska z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznań. Tak mogłaby się wypowiedzieć większość gmin realizujących zadania publiczne w ramach ppp. Czy to znaczy, iż popularność koncesji, w ramach której koncesjonariusz wykonuje inwestycję, a następnie czerpie z niej pożytki poprzez sprzedaż usług, wyczerpuje znamiona rynku ppp?

Regina Kaszkur naczelnik Wydziału Strategii Rozwoju Miasta w Urzędzie Miasta Sopot

Sopot należy do pionierów w Polsce w dziedzinie realizacji inwestycji w ramach ppp. W 2001 roku przystąpiliśmy do przygotowywania projektu „Zagospodarowania Centrum Sopotu". Wraz z firmą NDI SA powołaliśmy spółkę z o.o., do której przystąpił następnie bank PKO BP. Objął udziały i udzielił spółce kredytu. Przy projekcie zagospodarowania terenów dworcowych poddaliśmy analizie pięć modeli jego realizacji, w tym możliwość założenia spółki. Wybraliśmy formułę, która okazała się bezpieczna i ekonomicznie uzasadniona. Część terenów należących do gminy sprzedaliśmy Bałtyckiej Grupie Inwestycyjnej SA, aby w zamian zrealizowała projekt na pozostałym gruncie komunalnym. Obecnie powstaje trzeci projekt termomodernizacji 25 budynków użyteczności publicznej. W przetargu publicznym został wybrany wykonawca – DK Energy sp. z o.o., który sfinansuje i przeprowadzi inwestycję. Niekoniecznie więc potrzeba spółki, aby zrealizować projekt w ppp. Ale wcześniej musimy przeprowadzić analizę przedsięwzięcia i wybrać najkorzystniejszy model. Wykluczenie zatem możliwości powołania lub wejścia do spółki komandytowo-akcyjnej wydaje się nieuzasadnione, ponieważ może zaistnieć sytuacja, gdy okaże się ona optymalnym modelem.

Rząd, nowelizując ustawę o partnerstwie publiczno-prywatnym (ppp), zlikwidował art. 9 ust. 2 ustawy o gospodarce komunalnej, który zezwalał na przystąpienie lub tworzenie spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych z partnerem prywatnym. Czy nie było to działanie przedwczesne?

Z dwóch wymienionych spółek bardziej korzystna dla gmin, w ramach ppp, wydawała się spółka komandytowo-akcyjna, w której gmina może być zarówno komplementariuszem (wówczas odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczeń), jak i akcjonariuszem (nie odpowiada za zobowiązania, ale dostarcza kapitał). Trudno jednak cokolwiek powiedzieć o działaniu tych spółek w praktyce, bowiem żadna gmina nie skorzystała z tej formuły. – Spółki osobowe, takie jak spółka komandytowa czy spółka komandytowo-akcyjna, nie były w ogóle tworzone, a tym samym uchylenie tego przepisu nie spowoduje zasadniczo żadnych zmian w praktyce – konkluduje Mateusz Karciarz z Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp.k. w Poznaniu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony