ZR: Jaki jest pani pomysł na kolejną kadencję? Często się okazuje, że każda kolejna kadencja dla prezydenta miasta jest trudniejsza.
Hanna Zdanowska: A dla mnie w Łodzi wprost przeciwnie. Bo jeśli miasto było wcześniej świetnie zarządzane i miało się dobrze, to po realizacji projektów w pierwszej i drugiej kadencji może rzeczywiście później zabraknąć pomysłów. Jednak Łódź w sytuacji, jakiej ja ją zastałam, wymagała wielu zmian we wszystkich sferach. U nas skala potrzeb jest olbrzymia. Codziennie borykamy się z nowymi wyzwaniami. Dlatego cały czas potrzebne są kolejne pomysły i decyzje, by zmieniać Łódź.