Więźniowie chętnie pracują

Lubelskie jest krajowym liderem w zatrudnieniu skazanych. Płatnie lub bezpłatnie pracuje ponad połowa z osadzonych w ośmiu zakładach karnych i aresztach śledczych.

Publikacja: 11.05.2017 22:30

Osadzeni z zakładów karnych w regionie często pracują poza murami, np. w firmach ogrodniczych.

Osadzeni z zakładów karnych w regionie często pracują poza murami, np. w firmach ogrodniczych.

Foto: shutterstock

W największym w województwie lubelskim Areszcie Śledczym w Lublinie pracuje 405 z 684 osadzonych. To prawie 60 proc. więźniów. Dzięki temu placówka jest nie tylko na pierwszym miejscu w okręgu lubelskim, ale także w ścisłej czołówce w kraju, jeśli chodzi o skalę zatrudnienia. Praca dla więźniów ma nie tylko wymiar resocjalizacyjny.

– Praca to dla nich wymierne dobro z wielu względów. Wychodząc do pracy, nie muszą siedzieć w celi. Zatrudnienie ma też ogromne znaczenie przy staraniu się o przedterminowe warunkowe zwolnienie po odbyciu połowy kary. A dzięki płatnej pracy mają możliwość spłacenia swoich zobowiązań alimentacyjnych, długów komorniczych, grzywny czy innych świadczeń zasądzonych przez sąd – wylicza mjr Jacek Zwierzchowski, zastępca dyrektora AŚ w Lublinie.

Ponad 59 proc. osadzonych pracuje też w Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej. Ten odsetek się zwiększy, bo placówka ostatnio podpisała umowy z kolejnymi kontrahentami zainteresowanymi zatrudnieniem osadzonych. Po dziesięciu skazanych chce zatrudniać firma budowlana Tradbud oraz Zakład Usług Drogowych Kamidek.

W całym okręgu lubelskim, na który składa się sześć zakładów karnych i dwa areszty śledcze, pracę ma 53 proc. skazanych, czyli 2029 osób. Liczba ta co roku się zwiększa. Większość z nich (1272 osób) wykonuje pracę na rzecz jednostek penitencjarnych, w których odbywają karę.

– To praca w kuchni, magazynach, warsztatach, łaźniach. Zatrudnienie znajdują kucharze, fryzjerzy, elektrycy, hydraulicy, ci, którzy mają fach w ręku przydatny w danej jednostce penitencjarnej – wylicza por. Edyta Radczuk, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie.

Reszta skazanych pracuje na rzecz podmiotów zewnętrznych. To zarówno praca odpłatna, jak i nieodpłatna. Nieodpłatnie skazani pracują na rzecz gmin, powiatów, domów pomocy społecznej, w szkołach, instytucjach charytatywnych, szpitalach.

– W obszarze partycypacji publicznej na rzecz społeczności lokalnej okręg lubelski aktualnie współpracuje ze 134 podmiotami – mówi Edyta Radczuk.

Biznes chętny do współpracy

Coraz częściej zatrudnieniem skazanych zainteresowane są firmy. Zakłady penitencjarne z okręgu lubelskiego współpracują już z 59 firmami, a za murami, w systemie bez konwojenta, pracuje za odpłatnością 726 skazanych, czyli blisko 20 proc. ogółu.

– Pracują przede wszystkim w firmach prowadzących działalność produkcyjną i usługową, najczęściej w branży spożywczej, budowlanej, przedsiębiorstwach wielobranżowych, ogrodniczych i handlowo-usługowych – wylicza mł. chor. Małgorzata Mazurek z OISW w Lublinie, koordynująca zatrudnienie osadzonych.

Liczba firm, z którymi współpracują lubelskie zakłady karne, od kilku lat systematycznie rośnie.

– Podjęliśmy szeroko zakrojoną akcję marketingową i logistyczną. Mamy dużo spotkań z kontrahentami, współpracujemy z urzędami pracy, przygotowaliśmy specjalną broszurę, rozwijamy współpracę z dotychczasowymi partnerami. W ciągu ostatnich kilku lat zmieniła się też mentalność przedsiębiorców, jeśli chodzi o zatrudnianie więźniów – mówi por. Edyta Radczuk.

Zmieniły się też uregulowania prawne w kodeksie karnym wykonawczym, które rozszerzyły katalog prac, które mogą nieodpłatnie wykonywać więźniowie. Pojawił się program „Praca dla więźniów". Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie funduszu aktywizacji zawodowej skazanych pracodawcy mogą się ubiegać o zwrot 40 proc. kosztów z tytułu zwiększonych kosztów zatrudnienia skazanych (było 20 proc.)

– Dla pracodawcy to doskonały pracownik, bo nie musi za niego odprowadzać składek na ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne. Większość wynagrodzeń oscyluje zwykle w granicach pensji minimalnej, czyli około 2 tys. zł. Pracodawca ma pewność, że do pracy przyjdzie pracownik sprawny psychofizycznie, że w poniedziałek nie będzie na kacu – mówi mjr Jacek Zwierzchowski.

Od kilku lat z ZK we Włodawie i w Białej Podlaskiej współpracuje firma Green Office Ecologic z Warszawy, która w swoim zakładzie w Łomazach zatrudnia kilkunastu więźniów do demontażu i recyklingu elektrozłomu. – To pracownicy zaangażowani i bardzo wydajni, nawet bardziej od tych, których zatrudniamy na umowach – mówi Monika Pądzik, przedstawiciel firmy.

Praca na miejscu

Nie wszyscy więźniowie mogą pracować. Część wykluczona jest z powodu stanu zdrowia, część nie może wykonywać pracy poza murami więzienia ze względów penitencjarno-ochronnych, bo np. odsiadują długoletnie wyroki.

To właśnie dla nich w całym kraju w ramach rządowego programu „Praca dla więźniów" ma powstać około 40 hal produkcyjnych przy ZK. Wiadomo, że jedna o pow. 8 tys. mkw kosztem ok. 17 mln zł powstanie w ZK we Włodawie. Wyposaży ją firma z Wielkopolski. Zatrudnienie przy produkcji mebli tapicerowanych znajdzie 250 skazanych. Zakład ma rozpocząć produkcję w przyszłym roku.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: r.horbaczewski@rp.pl

W największym w województwie lubelskim Areszcie Śledczym w Lublinie pracuje 405 z 684 osadzonych. To prawie 60 proc. więźniów. Dzięki temu placówka jest nie tylko na pierwszym miejscu w okręgu lubelskim, ale także w ścisłej czołówce w kraju, jeśli chodzi o skalę zatrudnienia. Praca dla więźniów ma nie tylko wymiar resocjalizacyjny.

– Praca to dla nich wymierne dobro z wielu względów. Wychodząc do pracy, nie muszą siedzieć w celi. Zatrudnienie ma też ogromne znaczenie przy staraniu się o przedterminowe warunkowe zwolnienie po odbyciu połowy kary. A dzięki płatnej pracy mają możliwość spłacenia swoich zobowiązań alimentacyjnych, długów komorniczych, grzywny czy innych świadczeń zasądzonych przez sąd – wylicza mjr Jacek Zwierzchowski, zastępca dyrektora AŚ w Lublinie.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony