Krzysztof Matyjaszczyk, prezydent Częstochowy

Lubię rower z wielu oczywistych względów. Poza tym, że jest cichy, ekologiczny, bezemisyjny, to również daje możliwość zdrowego ruchu. Jest wygodnym i przyjaznym środkiem transportu w mieście. Daje poczucie większej wolności, także dlatego, że przez centra miast łatwiej nim przejechać w godzinach szczytu.

Zachęcam do korzystania w Częstochowie z systemu roweru miejskiego. Budujemy nowe ścieżki, sukcesywnie spinamy też łącznikami wcześniej powstałe odcinki, aby wygodniej się jeździło.

Rower ma coraz większe perspektywy jako transportowa miejska alternatywa, zwłaszcza w obecnym energetycznym kryzysie i przy tak wysokich cenach paliwa.

Rowerem jeżdżę przede wszystkim rekreacyjnie, poza godzinami pracy, więc osobiście kojarzy mi się z chwilami odpoczynku, relaksu, kontaktu z przyrodą. Rower to niezbędny „reset”, odreagowanie stresu poprzez aktywność i kontemplację tego, co widzimy z rowerowego siodełka. To też możliwość bliższego poznania okolic Częstochowy, które świetnie nadają się do turystyki rowerowej zarówno dla tych początkujących, jak i bardziej zaawansowanych użytkowników dwóch kółek.

Częstochowa to rowerowa Brama Jury, a częstochowianie praktycznie codziennie umawiają się na rowerowe treningi i wypady. Dzięki aktywności lokalnego środowiska rowerzystów – jeszcze w okresie przed pandemią – doczekaliśmy się udanych, masowych rowerowych imprez, np. z cyklu Częstochowskie MTB, a od tego roku Częstochowa ma nową mobilną aplikację mapową „Brama na Jurę”. Nie jest to zwykły przewodnik, a użyteczne narzędzie dla miłośników jazdy na rowerze.

Jura jest naprawdę fajna dla roweru, a chcemy ją w ramach subregionalnej współpracy z innymi samorządami uczynić jeszcze bardziej przyjazną – jak tylko będzie możliwość sięgnięcia po nowe środki unijne i realizację planowanych projektów.