Stołeczne ścieki nie trafiają już do Wisły

W sobotę minęły trzy tygodnie od drugiej awarii kolektorów ściekowych oczyszczalni Czajka
AdobeStock / Piotr

Instalacja jest gotowa i działa – potwierdził prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jednak kompleksowo problem zostanie rozwiązany dopiero w przyszłym roku, gdy powstania instalacja pod rzeką.

Władze Warszawy podpisały  umowę na budowę przecisku pod dnem Wisły, który przejmie ścieki z tymczasowego rurociągu na moście pontonowym. – Tymczasowy przesył ścieków do „Czajki” funkcjonuje od niedzieli. Od piątku trwały próby, które przebiegły pomyślnie  – przekazał we wtorek Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Tymczasowy rurociąg awaryjny na moście pontonowym musiał zostać uruchomiony ze względu na awarię kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”. Od końca sierpnia, po awarii, ozonowane ścieki trafiały wprost do rzeki.

Wojsko Polskie w bardzo szybkim tempie, w niespełna dwa dni, postawiło most pontonowy na Wiśle. Na moście pontonowym został ułożony rurociąg, którym ścieki z większej części lewobrzeżnej Warszawy tymczasowo mają płynąć do oczyszczalni „Czajka”. Prace nad tym trwały nieco pond dwa tygodnie.

Jest umowa na pierwszą rurę

W piątek rozpoczęły się testy szczelności i zdolności przesyłu ścieków tymczasowym rurociągiem, który znajduje się na moście pontonowym. Budowa i uruchomienie tymczasowego rurociągu kosztowały w sumie ponad 44 mln zł. – Dziś mogę potwierdzić, że instalacja jest gotowa i działa. Od niedzieli ścieki z lewobrzeżnych dzielnic Miasto Stołeczne Warszawa trafiają do oczyszczalni Czajka za pośrednictwem tymczasowego rurociągu ułożonego na moście pontonowym. Oznacza to, że od tego czasu nie trafiają już do Wisły – poinformował prezydent Trzaskowski.

AdobeStock / Piotr

Podkreślił, że „jest to dobra wiadomość”, ale jednocześnie „zaledwie pierwszy krok na trudnej drodze do rozwiązania problemu z przesyłem ścieków do oczyszczalni Czajka”.

Drugi etap ma polegać na przeciśnięciu kolejnej rury i podłączeniu jej pod cały system. – Będzie to gotowe pewnie na wiosnę przyszłego roku – zapowiedział Rafał Trzaskowski.

Umowa na pierwszy przewiert została podpisana wczoraj, a jej wartość to blisko 35,5 mln zł. Wykonawcą zadania będzie Inżynieria Rzeszów S.A.

CZYTAJ TAKŻE: Warszawa szykuje się na ratunek rzece

Przecisk pod dnem Wisły będzie wykonany ze stalowych rur, a jego długość wyniesie ponad 700 m. Rurociąg będzie jednym z elementów docelowego, alternatywnego układu przesyłowego. Do jej obsługi MPWiK wykorzysta tymczasową przepompownię na terenie Zakładu „Farysa” oraz nowe, specjalnie wybudowane komory połączeniowe.

Budowa tego układu rozpocznie się w najbliższych dniach i zapewni bezpieczny transport ścieków niezależnie od warunków pogodowych i hydrologicznych. Miasto chce go uruchomić na przełomie listopada i grudnia, by ten rurociąg był w stanie przyjąć wszystkie ścieki z mostu pontonowego. Ten ma być działać do końca listopada – początku grudnia.

Cztery lata na naprawę tunelu

Poza tym MPWiK przygotowuje się też do przewiertu drugiej rury i wybudowania niezbędnej infrastruktury towarzyszącej. – Oba te kroki docelowo złożą się na alternatywny nowy układ przesyłowy pod Wisłą, zapowiadany po ubiegłorocznej awarii – tłumaczy Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza.

CZYTAJ TAKŻE: Wałbrzych nie rezygnuje z walki z plastikiem. Podobnie inne miasta

Druga rura ma zostać położona w przyszłym roku. – Jak pokazały dwie ostatnie awarie pośpiech jest w tego typu inwestycjach najgorszym doradcą. Dlatego nie mam zamiaru pod presją opinii publicznej pośpieszać kogokolwiek, zależy mi bowiem na tym, żeby nowy przesył pod Wisłą działał przez lata – tłumaczy prezydent Trzaskowski.

A kiedy naprawiony zostanie sam tunel? Na mocy decyzji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego miasto ma na to 48 miesięcy. – Będzie to bardzo skomplikowana operacja: cały tunel trzeba będzie zdemontować. Być może tunel posłuży w przyszłości jako rozwiązanie awaryjne – mówi prezydent Trzaskowski.

W sobotę minęły trzy tygodnie od drugiej awarii kolektorów ściekowych oczyszczalni Czajka. Do Wisły miasto zrzuciło ponad 5 mln m sześc. nieczystości. Sprawę awarii wyjaśnia prokuratura oraz komisja powołana przez stołeczny ratusz.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wspólnota siłą polskich samorządów

„Jedno dla wszystkich, wszystkie dla jednego” – pod takim hasłem wystartowała kampania wizerunkowa Związku ...

Tablica z reklamą to nie jest problem

Podział nieruchomości zabudowanej na cele mieszkaniowe w celu wydzielenia usytuowanego na niej np. billboardu ...

Miasta zamykają się na tresowane lwy

Samorządy odmawiają udostępniania terenów miejskich cyrkom, które wykorzystują w pokazach zwierzęta.

Zaskakująca strategia Szczecina. Będzie drożej i… taniej

Szczecin powiększa strefę płatnego parkowania i podnosi ceny, stanieją jednak długookresowe bilety komunikacji miejskiej. ...

Nieczystości nie są dobrze pilnowane

Sprawdzanie sposobu gromadzenia ścieków w zbiornikach bezodpływowych i ich opróżniania jest obowiązkiem gmin, który ...

Zarządzenie to nie jest prawo miejscowe

Nie każdy akt przyjęty przez organy gminy podlega takim samym zasadom zaskarżania go do ...