Sfinansują in vitro. Szczecinek na początek

shutterstock

Program wsparcia dla gmin, które finansują procedury in vitro, uruchomiło województwo zachodniopomorskie. Do pierwszego naboru zgłosiło się miasto Szczecinek, które własny program prowadzi już od roku.

Szczecinek, liczące 40 tys. mieszkańców miasto na wschodnim krańcu województwa, już w ubiegłym roku uruchomiło swój własny program finansowania in vitro.

– Uważamy za wielki błąd rządu Prawa i Sprawiedliwości, że wycofał z realizacji Narodowy Program Leczenia Bezpłodności. Mnóstwo par, które nie mogą się doczekać własnych potomków, dla których ostatnią szansą było in vitro, zostało przez takie działanie bez jakiejkolwiek nadziei – mówi „Rzeczpospolitej” Jerzy Hardie-Douglas, burmistrz Szczecinka. – Oczywiście mogą robić to prywatnie, ale nie wszystkich na to stać, bo procedura in vitro jest dosyć droga, szczególnie gdy kilkakrotnie trzeba prowadzić tzw. transfer. Stąd pomysł, aby dofinansowywać możliwość zapłodnienia in vitro. Po prostu chcemy, aby w naszym mieście rodziło się więcej dzieci.

Szczecinek już w lipcu ubiegłego roku uruchomił własny program dofinansowania procedury in vitro. Jak podaje szczecinecki urząd miasta, wielkość populacji niepłodnej Szczecinka wynosi około 1350 osób, zaś wielkość populacji wymagającej leczenia metodami IVF/ICSI wynosi około 27 par. Dlatego też program ma potrwać trzy lata, a na jego cel zaplanowano 100 tys. zł każdego roku.

– Do tej pory finansowanie z programu otrzymało pięć par. Kolejne dwie są w trakcie realizacji procedur medycznych – wyjaśnia Mateusz Ludewicz, rzecznik UM w Szczecinku. – Każdej parze przysługuje trzykrotne dofinansowanie w kwocie 5 tys. zł. W jednym roku dofinansowany może być jeden zabieg, w przypadku niepowodzenia można ubiegać się o wsparcie w kolejnych latach.

Teraz program in vitro w Szczecinku może zostać objęty pomocą samorządu województwa. W maju Sejmik Zachodniopomorski przyjął program wsparcia finansowego dla samorządów, które realizują lub planują realizować u siebie programy in vitro.

– Kiedy w połowie 2016 roku Ministerstwo Zdrowia wycofało się z Narodowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego, osoby starające się o potomstwo zostały pozbawione pomocy. Koszty nierefundowanych procedur medycznych przerastają możliwości wielu rodzin. Dlatego zamiast rządu samorządy zdecydowały się na pomoc. Nie można przechodzić obojętnie wobec potrzeb ludzi marzących o dzieciach, skoro współczesna medycyna potrafi spełnić te marzenia. To jedna z najbardziej oczywistych form działań prorodzinnych – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek zachodniopomorski.

W tym roku województwo zarezerwowało w swoim budżecie 300 tys. zł. Wnioski można było składać do 22 czerwca. Do programu mogły zgłaszać się gminy, które posiadają już opracowany program polityki zdrowotnej w zakresie leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, a który został pozytywnie zaopiniowany przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. O przyznaniu środków dla gminy zadecyduje komisja. Dofinansowanie z budżetu województwa będzie mogło wynieść nie więcej niż 50 proc. całkowitej wartości programu in vitro, czyli np. w przypadku Szczecinka do 50 tys. zł rocznie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

To miasto postanowiło wesprzeć wszystkich swoich przedsiębiorców

Kolejne samorządy wprowadzają ulgi dla lokalnych firm. Rezygnują z podatku od nieruchomości, a nawet ...

Cztery tysiące opon każdego dnia

14,5 tysiąca metrów kwadratowych nowej powierzchni produkcyjnej powstanie w podszczecińskim Stargardzie. Japoński koncern Bridgestone ...

Biblioteki niczym galerie kultury

Można w nich nie tylko wypożyczać i przeglądać książki w różnej postaci, czy skorzystać ...

Duchy z miasta Breslau na specjalnej mapie

Powstaje szczególna mapa Wrocławia. Przypomni o życiu, jakie toczyło się w mieście do drugiej ...

Urzędy wstrzymały obsługę przedsiębiorców? Protest rzecznika małych i średnich firm

Urzędy powinny działać w czasie epidemii. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, kiedy całkowicie zawieszają ...

Kariera w sporcie, fiasko w polityce? Jaka przyszłość prezydenta Kielc

Bogdan Wenta dwa razy z rzędu nie dostał od podzielonej Rady Miasta Kielce wotum ...