Z tego artykułu dowiesz się:

  • Który środek transportu wygrywa w zakorkowanym mieście, a który na dłuższych dystansach.
  • Jakie czynniki, poza czasem, decydują o przewadze samochodu elektrycznego nad spalinowym.
  • Jak specyfika aglomeracji i infrastruktury wpływa na efektywność różnych form mobilności.
  • Dlaczego przyszłością transportu w metropoliach jest łączenie różnych jego form.

Rower jest najlepszym środkiem transportu w mieście – wynika z czwartej edycji Wielkiego Testu Mobilności Miejskiej przeprowadzanego przez Arval Polska, firmę zajmującą się leasingiem pojazdów i specjalizującą w rozwiązaniach mobilnościowych. Czwarta edycja badania została przeprowadzona w połowie września, jednocześnie w Warszawie, Gdańsku oraz – po raz pierwszy – w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM).

Na sześciu trasach rywalizowały ze sobą samochody elektryczne, spalinowe i hybrydowe, a także rowery i komunikacja miejska. Trzy dodatkowe trasy porównawcze przygotowano dla zawodowych kurierów DHL Express Polska, którzy mierzyli się z logistyką ostatniej mili. Nowością był też rower cargo, który wystartował w GZM. W poniedziałek 19 października poznaliśmy wyniki rywalizacji.

Liczy się nie tylko czas

Jej uczestnicy wystartowali w porannym szczycie komunikacyjnym z trzech punktów w każdym mieście. Dojazd do celu wymagał zatrzymania się po drodze w przedszkolu, sklepie, banku lub urzędzie, podobnie jak ma to miejsce w codziennym życiu mieszkańców miast. Pod uwagę brano nie tylko czas przejazdu (miał jednak podwójną wagę), ale także jego koszt, emisję CO2, cenową dostępność środka transportu oraz możliwość jego wykorzystania niezależnie od warunków pogodowych. W poszczególnych kategoriach przyznawano punkty. Podobnie jak w poprzednich testach, w Warszawie i Gdańsku rower okazał się najszybszy na wszystkich trasach. Natomiast na terenie GZM, gdzie odległości do pokonania były większe, a sieć szybkich dróg jest stosunkowo dobrze rozbudowana, wygrywały samochody.

Czytaj więcej

Rowerowa jesień w miastach. Uczniowie zbierają kilometry, mieszkańcy ruszają na trasy

Do testu w Warszawie wybrano trasy dojazdowe z Bemowa i Mokotowa o długości odpowiednio 7 i 9 km do centrum biurowego przy Rondzie Daszyńskiego, do tego 9-kilometrową trasę kurierską z Okęcia. W Gdańsku metę ustanowiono na Wałach Jagiellońskich, do których należało dojechać z Węzła Strzyża (ok. 7 km) i z pętli Ujeścisko (ok. 7 km). Z kolei trasa dla kurierów zaczynała się w oddalonym od celu o 16 km gdańskim lotnisku im. Lecha Wałęsy. W GZM do mety w Katowicach trzeba było dotrzeć z Sosnowca i Świętochłowic (odpowiednio 11 i 9 km) oraz z lotniska w Pyrzowicach w przypadku kurierów.

W warszawskich korkach rowerzyści wyraźnie wyprzedzili pozostałych uczestników. Z Bemowa i Mokotowa dotarli na metę odpowiednio w 30 i 36 minut. Na drugim miejscu znalazły się środki miejskiej komunikacji z czasem na obu trasach odpowiednio 41 i 39 minut. Natomiast wyniki rywalizacji dwóch samochodów – z napędem spalinowym i elektrycznym – różniły się w zależności od trasy: elektryk jadący z Mokotowa w czasie 68 minut przegrał z autem spalinowym o 14 minut, za to dystans z Bemowa przejechał w 49 minut, gdy spalinowy rywal potrzebował 6 minut więcej.

Warto łączyć rower z koleją

W Gdańsku rower jadący ze Strzyży dojechał do celu w 28 minut, o minutę szybciej od elektrycznego Mercedesa. Podobna kolejność była na trasie z Ujeściska, przy czym na obu trasach samochody elektryczne wyprzedziły spalinowe. Przykład Gdańska pokazał jeszcze inną przewagę elektryków nad samochodami spalinowymi. W przypadku testowych tras koszt energii wyniósł ok. 1,2 zł za przejazd, z dodatkowo bezpłatnym parkowaniem w strefie. Natomiast przejazd komunikacją miejską, rozpoczęty tylko ze Strzyży, zabrał godzinę i wypadł najsłabiej.

Na terenie GZM rowery przegrały z samochodami, które dojeżdżały do celu średnio w 39 minut, podczas gdy rower w 46 minut, a komunikacja miejska w 62 minuty. Mniejsze były też różnice w emisjach samochodowych napędów: elektryk emitował ok. 13 proc. mniej CO2 niż hybryda, podczas gdy w Warszawie i Gdańsku jego przewaga nad autem spalinowym sięgała ok. 30 proc. Na trasie z Sosnowca do Katowic przetestowano połączenie Metroroweru z pociągiem Kolei Śląskich: dało to łączny czas przejazdu 39 minut, krótszy niż w pozostałych testowanych środkach transportu.

Czytaj więcej

Koniec z urywanymi trasami rowerowymi? Miasta domykają sieci

– Metropolia mocno wspiera tego rodzaju integrację. To potwierdza, że nowoczesne ośrodki miejskie powinny inwestować w różne środki transportu, aby w miarę możliwości w pełni wykorzystać ich potencjał – stwierdza Marcin Domański, wicedyrektor Departamentu Kolei Metropolitalnej, Mobilności i Transportu w GZM.

Pod względem emisji w całym teście musiał wygrać rower. Przejazd komunikacją miejską oznaczał emisję ok. 0,40 kg CO2e, samochodem elektrycznym 0,93 kg CO2e, a spalinowym lub hybrydowym 1,24 kg CO2e. Elektryk emitował więc ok. jedną czwartą mniej niż auto spalinowe, a komunikacja miejska ok. dwie trzecie mniej. Emisję liczono za cały przejazd trasą testową na pojazd, niezależnie od liczby pasażerów.

Elektryk parkuje za darmo

Według Mateusza Masiaka, szefa Envirly, test pokazał, że o śladzie węglowym dojazdu decyduje nie tylko wybór pojazdu, ale też miejsce i charakter trasy. – W centrach miast przewaga elektryka i komunikacji miejskiej nad autem spalinowym była bardzo wyraźna, ale w GZM, przy dłuższych trasach i konkurencji ze strony hybryd, różnice się zmniejszały – powiedział Masiak.

Wyraźne były też różnice w kosztach. Średni koszt dojazdu w obie strony z krótkim postojem wyniósł 3,1 zł dla samochodu elektrycznego i 10,7 zł dla spalinowego lub hybrydowego. Elektryk zyskiwał tu także na bezpłatnym parkowaniu. Komunikacja miejska kosztowała średnio 11,5 zł, ale w teście liczono koszt biletów jednorazowych. Przy bilecie okresowym, z którego korzysta większość osób dojeżdżających codziennie, koszt byłby wyraźnie niższy.

Po raz pierwszy do testu zaproszono kurierów DHL Express z samochodami dostawczymi o różnych napędach, startujących z centrów rozładunkowych w pobliżu lotnisk. Różnic w czasie dojazdu praktycznie nie było. Za to wystąpiły w kosztach i emisjach: łączny koszt paliwa lub energii oraz parkowania na wszystkich trzech trasach kurierskich wyniósł 17,40 zł dla aut elektrycznych i 52,35 zł dla spalinowych. Elektryki wyemitowały też o 22 proc. mniej CO2e w GZM, a w Warszawie i Gdańsku o 30 proc. mniej.