Parkowanie w centrum tylko dla bogatych

We Wrocławiu podobnie jak w innych miastach mogą wzrosnąć opłaty za postój auta.

Publikacja: 25.01.2018 19:30

Jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita", stawki za parkowanie we Wrocławiu w ścisłym centrum mogą wzrosnąć do 9 zł za godzinę, i to już w tym roku.

– Jeden z urzędników przyznał w rozmowie ze mną, że miasto tylko czeka na nową ustawę – powiedział nam jeszcze pod koniec 2017 roku przedstawiciel jednej z firm motoryzacyjnych.

Poproszony o komentarz wrocławski Urząd Miasta twierdził jeszcze w grudniu, że podwyżek nie planuje, ale bardziej chyba z powodu braku wiary w realizację obietnic o nowelizacji tej ustawy przez rząd. „Zmiana limitu była zapowiadana kilkakrotnie przez różne ekipy rządowe i nigdy nie doszła do skutku. Ewentualne zmiany będziemy analizować na podstawie nowych przepisów i konsultować z mieszkańcami" – odpisał Tomasz Stefanicki, oficer pieszy z Urzędu Miejskiego.

Tymczasem Ministerstwo Rozwoju już na początku stycznia doprowadziło do zmiany przepisów. Nowelizacja ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym oraz niektórych ustaw została przyjęta przez rząd 4 stycznia. – W wyniku zgłoszonych przez rząd poprawek część kwestii wymaga jeszcze doprecyzowania przed przekazaniem go do Sejmu (co niebawem nastąpi). Ustawa wejdzie w życie oczywiście dopiero po zakończeniu prac parlamentarnych i po akceptacji jej przez prezydenta – informuje resort rozwoju. Miasta czekają z zapartym tchem. Ustawa pozwala blisko 40 największym miastom na wprowadzenie trzykrotnie wyższych opłat za postój w centrach tych miast. Wrocław tłumaczy, że obecny limit cen w strefach płatnego parkowania jest „nieadekwatny do współczesnych realiów centrów polskich miast", a dzisiejszy limit pochodzi sprzed 15 laty, gdy we Wrocławiu było dwukrotnie mniej samochodów, a sam poziom dochodów także był niższy.

„Ceny w strefach płatnego parkowania powinny być tak kształtowane, by ok. 10–30 proc. miejsc pozostawało wolnych. Jeśli zajętość przekracza 90 proc., samorządy powinny mieć możliwość podnoszenia stawek" – pisał Tomasz Stefanicki. Zgodnie z ustawą w zwykłej strefie opłata za pierwszą godzinę parkowania nie może przekroczyć 0,15 proc. pensji minimalnej, dziś to 3 zł. Można będzie wyznaczyć trzykrotnie wyższe opłaty w specjalnych strefach w centrach miast, gdzie nie mogą one przekraczać 0,45 proc. pensji minimalnej, co dziś daje nam 9 zł. Wzrosną też mandaty – do 200 zł, czyli 10 proc. pensji minimalnej.

Zapytani o zdanie wrocławianie mają mieszane uczucia. Z jednej strony malejąca liczba miejsc parkingowych w centrum już dziś z jednej strony prowokuje parkingową partyzantkę, samochody parkują na trawnikach i chodnikach. Z drugiej brak miejsc postoju wymusza korzystanie z komercyjnych parkingów w domach handlowych i hotelach, gdzie pozostawienie samochodu kosztuje nawet 7 zł za godzinę. Wszyscy rozmówcy przyznają, że do zakorkowanego centrum najchętniej po prostu nie jeżdżą. –

– Gdybym miał tam pracować i parkować, to pewnie bym już tam samochodem nie jeździł albo po prostu bym tam nie pracował – twierdzi Wojciech, informatyk.

Inną perspektywę ma matka dwojga małych dzieci. – Generalnie wrocławskie centrum jest fatalne, jeśli chodzi o poruszanie się autem, ale ja muszę się przez nie przebić, bo mam daleko do pracy i jeszcze podrzucam dzieci do przedszkola. Bez auta na razie sobie tego nie wyobrażam – mówi Magdalena. Zastrzega, że gdy dzieci podrosną, będzie jeździła do centrum tramwajem, ale nie z powodu ceny parkingu, tylko trudności w znalezieniu miejsca do parkowania.

Drakońska podwyżka prowadzi do pytań o kształt całego systemu komunikacji miejskiej, który zebrał kilka cierpkich słów. – Żeby przesadzić ludzi z samochodów do komunikacji zastępczej, albo można zorganizować dobrą komunikację zastępczą, albo zignorować tę kwestię i wprowadzić utrudnienia dla samochodów. Moim zdaniem Wrocław realizuje tę drugą strategię, bo łatwiej, taniej i populistycznie – dodaje Wojciech. – Ja byłbym skłonny podróżować autobusem czy tramwajem, gdyby był czysty i punktualny, a czas przejazdu był porównywalny z jazdą samochodem – podkreśla.

Problemy kierowców dostrzegalne są nawet dla osób, które po mieście wolą poruszać się rowerem. – Jeżeli podnieść tylko samą opłatę za parkowanie, bez dania alternatywy w postaci np. sensownych Park&Ride, to spowoduje tylko wzrost kombinowania i parkowania po podwórkach – mówi Tadeusz, mieszkaniec Psiego Pola. Jego zdaniem, wrocławska polityka mobilności bywa niekonsekwentna. – Niby prezydent promuje zrównoważony transport, ale potem buduje się olbrzymi parking w centrum, który generuje zwiększony ruch, nie wykorzystano również tego, że powstała obwodnica autostradowa. Czasami takie "rewolucyjne" zmiany – jak wprowadzenie tej opłaty, to PR niepowiązany z innymi działaniami – mówi Tadeusz.

Kierowcy wskazują też na niewykorzystany potencjał Park&Ride. Pracownicy dojeżdżający do centrum ze strony Leśnicy nie skorzystają z tego rozwiązania, bo parking jest już przy wjeździe do miasta, za największymi korkami. Z kolei na Psim Polu, zdaniem mieszkańców, działa, ale brakuje tam zarówno miejsc parkingowych jak i pociągów.

Nadchodząca drożyzna może się przydać w zaskakującym celu. – Korzystnym efektem tej zmiany cen może być usunięcie z centrum pojazdów-reklam, które blokują miejsca prawdziwym pojazdom – firmy kupują abonament, bo to wychodzi taniej niż reklama na bilbordzie – zauważa Tadeusz.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita", stawki za parkowanie we Wrocławiu w ścisłym centrum mogą wzrosnąć do 9 zł za godzinę, i to już w tym roku.

– Jeden z urzędników przyznał w rozmowie ze mną, że miasto tylko czeka na nową ustawę – powiedział nam jeszcze pod koniec 2017 roku przedstawiciel jednej z firm motoryzacyjnych.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony