Warszawa przyciąga młodych

Do stolicy ściągają mieszkańcy Piaseczna, Lublina i Radomia. Najczęściej meldują się w Wilanowie lub na Białołęce.

Publikacja: 30.01.2018 20:30

Na przeprowadzkę do stolicy najczęściej decydują się osoby w wieku 25–29 lat

Na przeprowadzkę do stolicy najczęściej decydują się osoby w wieku 25–29 lat

Foto: materiały prasowe

Najwięcej nowych warszawiaków przyjechało do stolicy z gmin ościennych, ale też z województwa lubelskiego, łódzkiego, podlaskiego – wynika z raportu „Portret migranta. Migracje w Warszawie 2005–2016" Głównego Urzędu Statystycznego. Najmniej ludności przybyło do stolicy z województwa opolskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego.

Jak magnes

– Stolica przyciąga głównie mieszkańców gmin położonych w bezpośrednim sąsiedztwie oraz

miast subregionalnych – mówi Anna Pasterkowska z Urzędu Statystycznego w Warszawie.

Zdarzają się też przybysze z bardziej oddalonych miejsc.

– Stolica wysysa ludność z coraz dalszych części Polski. Zlewnia migracyjna Warszawy, czyli obszar, z którego przybywają nowi mieszkańcy, to obszar centralnej, północno-wschodniej i wschodniej Polski. Wynika to z atrakcyjności Warszawy, ale też z tego, że we wschodniej Polsce nie ma dużych ośrodków. Białystok czy Rzeszów są mniejsze niż Poznań czy Kraków. Są więc takie gminy na Podlasiu, z których ludzie chętniej przyjeżdżają do Warszawy niż do Białegostoku – mówi prof. Przemysław Śleszyński z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.

Najwięcej osób w badanym przez GUS okresie przeprowadziło się do Warszawy z Piaseczna (5,5 tys. osób), Lublina (5,4 tys.), Radomia (4,6 tys.), Łodzi (4,4 tys.) oraz Białegostoku (3,9 tys.). W latach 2005–2016 na pobyt stały zameldowało się w Warszawie ponad 265 tys. ludzi. Z miasta wymeldowało się zaś ponad 165 tys. mieszkańców.

– Te dane są nieoszacowane. Między 100 a 200 tys. osób w Warszawie mieszka bez zameldowania. Migracje są więc jeszcze silniejsze. Do zameldowania najczęściej dochodzi po kupnie własnego mieszkania lub kiedy rodzi się dziecko – zaznacza prof. Śleszyński.

Nowi mieszkańcy najchętniej wprowadzali się do Wilanowa i na Białołękę.

– Niewątpliwie wpływ na to ma bogata oferta mieszkaniowa. Co więcej, znaczenie przy wyborze mogła mieć cena mieszkań w przypadku Białołęki, natomiast w przypadku Wilanowa prestiż dzielnicy – komentuje Anna Pasterkowska.

Kolejna pod względem popularności była Wesoła. Najmniej atrakcyjną dzielnicą do osiedlania się była Praga?Północ, która w latach 2005–2016 jako jedyna z dzielnic odnotowała ujemne saldo migracji. Niedużym powodzeniem cieszyły się również Śródmieście, Bielany i Targówek.

– Gros migracji w Warszawie stanowią migracje wewnętrzne. Jeżeli zaś chodzi o napływ zewnętrzny, decydujące znaczenie ma cena mieszkań. Dlatego nowi mieszkańcy osiedlają się głównie w dzielnicach zewnętrznych – zauważa prof. Śleszyński.

Mobilne kobiety

Decyzję o zmianie miejsca zamieszkania częściej podejmują kobiety niż mężczyźni oraz osoby pozostające w związku małżeńskim.

– Kobiety chętniej się edukują i chcą rozwijać, chcą poprawić swój los. A Warszawa daje im takie możliwości. Ale to działa w dwie strony. Na północnym Mazowszu, Podlasiu czy na Mazurach są gminy, w których stosunek kobiet do mężczyzn jest bardzo zachwiany. Na 100 mężczyzn w wieku prokreacyjnym przypada zaledwie 80 kobiet – mówi prof. Przemysław Śleszyński. I dodaje, że na przeprowadzkę do Warszawy decydują się głównie osoby z wyższym wykształceniem. Stolica jest dla nich atrakcyjna ze względu na możliwości zarobkowe i rozwój zawodowy.

Biorąc pod uwagę wiek migrantów, najbardziej mobilną grupą były osoby młode. Decyzję o zmianie adresu na warszawski najczęściej podejmowały osoby w wieku 25–29 lat, a więc wchodzące na rynek pracy po skończeniu studiów. Natomiast z Warszawy najczęściej wyprowadzały się osoby nieco starsze – w wieku 30–34 lata.

Warszawa z jednej strony przyciąga migrantów, z drugiej stymuluje rozwój gmin

położonych w bezpośrednim sąsiedztwie.

– Mieszkańcy stolicy, wyprowadzając się do strefy podmiejskiej, nie tracą dostępu do dóbr i usług oferowanych w Warszawie, a jednocześnie poprawiają warunki życia głównie przez poprawę warunków mieszkaniowych – mówi Anna Pasterkowska.

W latach 2005–2016 najwięcej osób wybierało Piaseczno (12,3 tys. osób), Marki (5,7 tys.), Ząbki (5,3 tys.), Łomianki (5,2 tys. osób) oraz Pruszków (4,1 tys.). Wyjeżdżający najczęściej wybierali podwarszawskie gminy graniczące z dzielnicami wcześniejszego zamieszkania.

– W Warszawie najwcześniej w Polsce, bo już w latach 70., zaczął się proces suburbanizacji. Polega on na tym, że ludzie przenoszą się z dzielnic centralnych pod miasto. W Warszawie wygląda to nieco inaczej, bo pod miasto stosunkowo więcej osób przenosi się z dzielnic zewnętrznych – komentuje prof. Śleszyński.

Na przeprowadzkę z Warszawy najczęściej decydowały się osoby, które osiągnęły pewną stabilizację i mogły pozwolić sobie na zmianę mieszkania na dom. Często były to rodziny z dziećmi.

Najwięcej nowych warszawiaków przyjechało do stolicy z gmin ościennych, ale też z województwa lubelskiego, łódzkiego, podlaskiego – wynika z raportu „Portret migranta. Migracje w Warszawie 2005–2016" Głównego Urzędu Statystycznego. Najmniej ludności przybyło do stolicy z województwa opolskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego.

Jak magnes

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony