Zasobny portfel żaka

Zagraniczny student dla krajowej uczelni to nie tylko prestiż wynikający z tzw. umiędzynarodowienia. To także pieniądz, który pozwala inwestować.

Publikacja: 15.10.2015 18:04

Studenci zagraniczni są remedium na coraz mniejszą liczbę studentów niestacjonarnych

Studenci zagraniczni są remedium na coraz mniejszą liczbę studentów niestacjonarnych

Foto: materiały prasowe

Największe doświadczenia ze studentami zagranicznymi ma Uniwersytet Medyczny (UM) w Lublinie. W tym roku obchodzić będzie 20-lecie kształcenia anglojęzycznego. Zaczynał od pięciu studentów. Teraz znajduje się na siódmej pozycji wśród uczelni w kraju pod względem wskaźnika umiędzynarodowienia. W Lublinie jest liderem.

Lublin upodobali sobie szczególnie Azjaci, głównie Tajwańczycy. Prof. Wojciech Załuska, prodziekan wydziału lekarskiego, podaje, że ponad 90 proc. absolwentów kierunku lekarskiego pochodzących z Tajwanu zdało w macierzystym kraju państwowy egzamin lekarski, tę próbę zaliczyło 60 proc. absolwentów uniwersytetów tajwańskich. Wszyscy lubelscy absolwenci znaleźli pracę.

– Wyprzedziliśmy epokę, przewidzieliśmy trend – mówi dr Włodzimierz Matysiak z UM.

Ściągnąć bogatego

Lubelskie uczelnie mają świadomość, że zrobienie zakładki rekrutacyjnej w języku angielskim na stronie internetowej to za mało. Uniwersytet Medyczny współpracuje z czterema firmami rekruterskimi z Ameryki Północnej, Azji, Europy i Bliskiego Wschodu. Działania przynoszą efekty. Tajwańczycy, Amerykanie, Norwegowie i Arabowie stanowią największą grupę studentów anglojęzycznych. Wiosną tego roku uniwersytet podpisał kolejną umowę – ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

– Uznali, że wystarczającym dla nich argumentem jest to, że mamy akredytację stanów Kalifornia i Nowy York – mówi Włodzimierz Matysiak.

Uniwersytet Medyczny chce realizować projekt „Alumni and success story" i do promocji wykorzystać absolwentów uczelni – jest ich ponad 650. Zaproponuje kilku z różnych obszarów geograficznych, aby pełnili funkcję ambasadora UM.

Na Politechnice Lubelskiej powstało Biuro do spraw Partnerstwa Wschodniego. Politechnika opracowała program podwójnego polsko-ukraińskiego dyplomu.

Punkt informacyjno-promocyjny w Żytomierzy na Ukrainie wiosną tego roku uruchomił Katolicki Uniwersytet Lubelski. – Nie jest to typowy punkt rekrutacyjny, ale dzięki niemu informujemy o naszej ofercie. W tym roku na KUL rozpoczyna studia 111 osób z Ukrainy – mówi dr Lidia Jaskuła, rzecznik KUL.

UMCS dwa lata temu miał 649 studentów spoza kraju, w tym roku akademickim ma 1300. Od kwietnia 2013 r. we Lwowie działa Centrum Informacyjno-Konsultacyjne UMCS. Uczelnia sprawuje też patronat nad kilkoma tamtejszymi szkołami średnimi, współpracuje z Lwowską Akademią Muzyczną i Katolickim Uniwersytetem Ukraińskim.

– Podejmujemy starania o pozyskanie kandydatów także z innych obszarów, m.in. z Bliskiego Wschodu – mówi Magdalena Kozak-Siemińska, rzecznik prasowy UMCS.

Uczelnie wspiera miasto, które 2011 r. uruchomiło program „Study in Lublin" zachęcający obcokrajowców do studiowania, pomagający im zaaklimatyzować się i ułatwiający przebrnięcie przez biurokratyczne procedury.

Prestiż i pieniądze

– Większa liczba studentów cudzoziemców przyczynia się do podnoszenia wskaźnika umiędzynarodowienia uczelni, które jest jednym z ważnych kryteriów oceny uczelni – mówi dr Lidia Jaskuła z KUL.

Rektorzy nie kryją, że studenci zagraniczni są remedium na coraz mniejszą liczbę studentów niestacjonarnych, którzy zasilali uczelniane budżety. Liczba studiujących w Lublinie w ciągu ostatnich czterech lat zmniejszyła się o blisko 10 tys.

Student z zagranicy to dla uczelni kilkadziesiąt tysięcy złotych. Semestr studiów I stopnia i magisterskich na lubelskich uczelniach kosztuje średnio do 1,5 do 2 tys. zł. Nie dotyczy to studiów medycznych, gdzie roczne czesne to nawet 19 tys. dolarów.

Największe doświadczenia ze studentami zagranicznymi ma Uniwersytet Medyczny (UM) w Lublinie. W tym roku obchodzić będzie 20-lecie kształcenia anglojęzycznego. Zaczynał od pięciu studentów. Teraz znajduje się na siódmej pozycji wśród uczelni w kraju pod względem wskaźnika umiędzynarodowienia. W Lublinie jest liderem.

Lublin upodobali sobie szczególnie Azjaci, głównie Tajwańczycy. Prof. Wojciech Załuska, prodziekan wydziału lekarskiego, podaje, że ponad 90 proc. absolwentów kierunku lekarskiego pochodzących z Tajwanu zdało w macierzystym kraju państwowy egzamin lekarski, tę próbę zaliczyło 60 proc. absolwentów uniwersytetów tajwańskich. Wszyscy lubelscy absolwenci znaleźli pracę.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?