Piły zaryczą, polecą wióry

13 i 14 listopada w Poznaniu odbędą się mistrzostwa świata w cięciu i rąbaniu drewna. O tytuł będzie walczyć ponad 100 drwali z 20 państw, wśród nich Polacy.

Publikacja: 01.11.2015 16:53

Trenujemy na pełnych obrotach – zapowiadał przed zawodami Arkadiusz Drozdek, mistrz Polski i kapitan

Trenujemy na pełnych obrotach – zapowiadał przed zawodami Arkadiusz Drozdek, mistrz Polski i kapitan naszej reprezentacji

Foto: materiały prasowe

Jak przekonują organizatorzy zawodów, historia turniejów drwali sięga 1891 r., kiedy w miejscowości Ladrobe na Tasmanii zorganizowano pierwsze zawody. Musiało jednak minąć trochę czasu, zanim zabawa trafiła do Europy i Ameryki, by w końcu przybrać dzisiejszy kształt. Mistrzostwa świata drwali (Lumberjack World Championships) organizowane są od 1960 r. w Hayward, w amerykańskim stanie Wisconsin.

Poznańskie zawody będą zaś zwieńczeniem tegorocznej edycji Stihl Timbersports Series – organizowanego od 30 lat światowego cyklu zawodów w rąbaniu i piłowaniu. Poprzednią edycję mistrzostw Stihl Timbersports rozegrano w Innsbrucku. Tytuł mistrzowski w klasyfikacji indywidualnej zdobył Nowozelandczyk Jason Wynyard, drużynowo zwyciężyli Australijczycy, przed zespołami z Kanady i USA.

Polacy dopiero aspirują do światowej czołówki, ale mają już na koncie sukcesy – w 2008 r. zostali drużynowymi wicemistrzami Europy. W Poznaniu kapitanem reprezentacji będzie Arkadiusz Drozdek, mistrz Polski, strażak ochotnik z Zielonej Góry.

Na pełnych obrotach

– Trenujemy na pełnych obrotach. Szlifujemy technikę i precyzję, aby tuż przed zawodami skupić się na szybkości wykonywania poszczególnych konkurencji i synchronizacji. Do tego praca w siłowni. Występujemy przed własną publicznością i nie możemy zawieść oczekiwań. Mamy nadzieję, że uda nam się co najmniej powtórzyć wynik z 2011 r., kiedy podczas drużynowych mistrzostw świata w Austrii zajęliśmy piąte miejsce – mówi z nadzieją.

Podczas mistrzostw zawodnicy będą rywalizować w sześciu konkurencjach. Angielskie nazwy brzmią zagadkowo, jednak już na pierwszy rzut oka widać, że część z nich nawiązuje do tradycyjnych zadań drwali. Standing block chop to przerąbywanie siekierą stojącej kłody. Springboard polega na wyrąbaniu „kieszeni" w pniu, następnie zawodnik umieszcza deskę w tak przygotowanej kieszeni i stojąc na niej, trzy metry nad ziemią, odrąbuje wierzchołek kłody. Underhand chop to rąbanie bala, na którym się stoi. Single buck polega na odcięciu od leżącej kłody jednego krążka drewna za pomocą dużej piły ręcznej. W dwóch pozostałych konkurencjach wykorzystuje się pilarki: w stock saw zawodnik odcina od kłody dwa równoległe krążki drewna. Pierwsze cięcie odbywa się z góry, a drugie od dołu. W hot saw odcinane są trzy krążki określonej grubości.

Mistrzostwa to operacja wagi ciężkiej. – Zużyjemy aż 18 ton drewna topolowego, które pochodzi ze specjalnych plantacji w Holandii – wyjaśnia Mariusz Walter, rzecznik mistrzostw. – Części zawodników trzeba też zapewnić sprzęt, chociaż są i tacy, którzy mają swoje siekiery, piły ręczne, a nawet stworzone specjalnie na potrzeby zawodów pilarki hot saw ważące ponad 30 kilogramów i warte 10 tys. dol. Są do nich tak przywiązani, że przywożą je na zawody, nawet z USA czy Nowej Zelandii.

Turniej odbędzie się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich i, jak informują organizatorzy, będzie to kolejna z odbywających się tu imprez sportowych. Na targach gościło już bowiem wiele różnych dyscyplin.

Nie tylko drwale

– Każdego roku w grudniu na MTP spotykają się jeźdźcy z całej Europy, którzy biorą udział w zawodach hippicznych Cavaliada. Na terenie targowym powstają wtedy stajnie, ujeżdżalnie i parkur dla ponad 300 koni. Odbywały się tu też eliminacje do mistrzostw Polski w siatkówce plażowej, międzynarodowy turniej tenisa stołowego Polish Open 2012, który zgromadził prawie 300 zawodników z całego świata, na terenie targów znajduje się także meta maratonu poznańskiego – wylicza Karolina Nawrot z biura prasowego Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Przyszła pora na drwali. W pierwszym dniu ich zmagań zaplanowano drużynowe mistrzostwa świata z udziałem 20 czteroosobowych reprezentacji. W drugim dniu o tytuł indywidualnego mistrza świata będzie walczyć 12 najlepszych zawodników. Do rundy finałowej przejdzie sześciu z nich i właśnie wtedy pójdą w ruch wielkie pilarki hot saw. Do przecięcia będzie kłoda półmetrowej średnicy.

– Pilarka jest bardzo ciężka i trudno nią operować, bo nie ma systemu antywibracyjnego – mówi Arkadiusz Drozdek. – Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo – dodaje z uśmiechem.

Jak przekonują organizatorzy zawodów, historia turniejów drwali sięga 1891 r., kiedy w miejscowości Ladrobe na Tasmanii zorganizowano pierwsze zawody. Musiało jednak minąć trochę czasu, zanim zabawa trafiła do Europy i Ameryki, by w końcu przybrać dzisiejszy kształt. Mistrzostwa świata drwali (Lumberjack World Championships) organizowane są od 1960 r. w Hayward, w amerykańskim stanie Wisconsin.

Poznańskie zawody będą zaś zwieńczeniem tegorocznej edycji Stihl Timbersports Series – organizowanego od 30 lat światowego cyklu zawodów w rąbaniu i piłowaniu. Poprzednią edycję mistrzostw Stihl Timbersports rozegrano w Innsbrucku. Tytuł mistrzowski w klasyfikacji indywidualnej zdobył Nowozelandczyk Jason Wynyard, drużynowo zwyciężyli Australijczycy, przed zespołami z Kanady i USA.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony