Biłgoraj: Miasteczko takie jak dawniej

Jest synagoga i większość podcieniowej zabudowy żydowskiego rynku, za pierzeją wschodnią deweloper buduje mieszczańską kamienicę. W Biłgoraju powstaje niezwykłe osiedle nawiązujące do architektury miasteczek kresowych.

Publikacja: 11.02.2016 19:18

W biłgorajskim „Miasteczku na szlaku kultur” powstało już 17 budynków

W biłgorajskim „Miasteczku na szlaku kultur” powstało już 17 budynków

Foto: materiały prasowe

Miasteczko powstaje w dolinie Białej Łady, na niezagospodarowanych przez lata terenach. Ma nawiązywać do klimatu architektonicznego wielokulturowych miasteczek kresowych z XIX i XX wieku.

– Nie budujemy skansenu, ale miasteczko użytkowe, w którym w pięknym otoczeniu będzie można mieszkać, żyć i prowadzić usługi – zaznacza Tadeusz Kuźmiński, biznesmen z Biłgoraja, spiritus movens przedsięwzięcia.

Kuźmiński to niegdyś współzałożyciel firmy Ambra, producenta win musujących. Później do Biłgoraja sprowadził niemiecką grupę Model, producenta tektury falistej i litej. Od kilku lat skupia się na realizacji unikalnego w skali kraju przedsięwzięcia „Miasto na szlaku kultur", któremu patronuje założona dekadę temu fundacja „Obywatelska przedsiębiorczość na rzecz integracji rozwoju gospodarczego, kultury, turystyki i sportu oraz zachowania tradycji regionów kresowych – Biłgoraj XXI". Kuźmiński był wśród jej fundatorów.

Przedsięwzięcie pochłonęło już niemal 30 mln zł, z czego ponad połowa poszła na wykup gruntów. Inwestycja docelowo ma objąć ok. 35 hektarów. – Część jest w trakcie wykupu lub porządkowania spraw własnościowych – mówi Tadeusz Kuźmiński.

Na rynku z synagogą

Projekt miasteczka na podstawie fotografii, rysunków i obrazów powstał w 2005 r. Prace budowlane ruszyły w 2009 roku. Na osiedlu powstają dwa typy obiektów: komercyjne, z mieszkaniami i usługami, które realizuje firma Kuźmińskiego oraz deweloperzy, a także muzea, które stawia fundacja Biłgoraj XXI.

Powstało już 17 budynków. Na parterze znajdują się lokale usługowe, a na poddaszach mieszkania. Udało się zabudować drewnianymi podcieniowymi domami północną pierzeję rynku. Powstały tam domy podobne do tych, które przed wojną otaczały rynki w okolicznych miejscowościach choćby w Goraju lub Frampolu. Prawie ukończona jest część zachodnia – na jej krańcach w przyszłości ma stanąć budynek, w którym Kuźmiński chce stworzyć warzelnie zielonego piwa rozsławiającego niegdyś Biłgoraj.

Gotowa jest większość budynków pierzei wschodniej, a w fazie projektowej jest południowa i zachodnia część rynku, gdzie staną murowane domy z halami targowymi, jakie były w Tomaszowie Lubelskim. Za pierzeją wschodnią rynku powstanie dwupiętrowa kamienica z poddaszem, w której znajdzie się 48 mieszkań i 15 lokali użytkowych.

– To budynek stylowo powiązany z miasteczkiem, ale w środku nowocześnie wyposażony. Ze względu na podłoże jest posadowiony na palach – mówi Jolanta Kuźmińska z agencji m2 Nieruchomości, która odpowiada za komercjalizację inwestycji.

Odtworzono spalony dom Isaaca Bashevisa Singera, noblisty, który niegdyś mieszkał w Biłgoraju. Mieści się w nim siedziba fundacji i Muzeum Singera. W listopadzie ubiegłego roku na rynku stanęła rekonstrukcja XVII-wiecznej synagogi z miejscowości Wołpie koło Grodna na Białorusi, spalona przez Niemców w 1942 roku. Uchodziła za najpiękniejszą drewnianą synagogę w tej części Europy. Udało się ją odtworzyć, bo w 1936 r. student Politechniki Warszawskiej przygotował o niej pracę magisterską, zrobił inwentaryzację i wykonał szczegółowe fotografie. Synagoga to jedyny na razie budynek, który udało się wybudować przy wykorzystaniu środków unijnych. Z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego Fundacja Biłgoraj XXI otrzymała 1 mln 780 zł.

Tadeusz Kuźmiński przyznaje, że już powoli tracił nadzieję na dofinansowanie. – Dwukrotnie odrzucano nam wniosek, potem trafił na listę rezerwową. Dofinansowanie przyznano wtedy, gdy trzeba było szybko wykorzystać unijne pieniądze – mówi z goryczą.

Teraz fundacja szuka środków na rekonstrukcję polichromii, bimy (mównicy, z której kantor prowadził modły) i Aron ha-kodesz (szafy ołtarzowej służącej do przechowywania zwojów Tory). W synagodze ma się mieścić muzeum Żydów biłgorajskich.

– Plan jest taki, aby w 2020 r. zakończyć część żydowską miasteczka. Liczymy na pieniądze unijne – przyznaje Tadeusz Kuźmiński.

Tu ma kwitnąć życie

– Chcę, aby moje miasteczko stało się takim miasteczkiem jak Kazimierz nad Wisłą. Aby przyjeżdżali tu turyści, aby kwitło życie kulturalne – mówi Kuźmiński.

Miasteczko – oprócz architektury – ma się nie różnić od innych osiedli. Na razie życie w nim jest utrudnione, bo wciąż to plac budowy, ale jak podkreśla Jolanta Kuźmińska, chętnych do zakupu lokali nie brakuje (średnio mkw. mieszkania kosztuje 3,5 tys. zł brutto). Sprzedano już 16 mieszkań w rynku oraz 20 z 48 w kamienicy. Są też chętni na lokale użytkowe.

– Zakupem mieszkań są również zainteresowani byli mieszkańcy Biłgoraja z USA czy Kanady. Chcą tu wrócić na stare lata. Odbieram telefony od artystów i aktorów z Polski, którzy zakup tu mieszkań traktują jako lokatę kapitału – twierdzi Jolanta Kuźmińska.

Kuźmiński śmieje się, że „Miasteczko na szlaku kultur" to projekt na całe życie. Po zakończeniu budowy rynku żydowskiego ma powstać rynek polski z zagrodami sitarskimi i karczmą. Będzie też kościółek chrześcijański przeniesiony z Tworyczowa koło Szczebrzeszyna, w środku urządzone zostanie muzeum. Na sztucznej wyspie natomiast ma stanąć cerkiew z Rudki koło Przemyśla (docelowo muzeum ikon). A nieco dalej meczet podobny do tego, jaki przed I wojną światową stał w Biłgoraju przy ul. Dąbrowskiego – korzystali z niego Tatarzy krymscy osiedli w mieście i niedalekiej Kocudzy.

– Może także zbór kalwiński. Łącznie pięć świątyń, bo tyle narodowości mieszkało zazwyczaj w tych miasteczkach – przedstawia swoją wizję Tadeusz Kuźmiński.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego