Spór o uczelnię medyczną

Spór o Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy podzielił środowisko akademickie, polityków i władze samorządowe województwa.

Publikacja: 27.04.2016 17:33

Konflikt rozpoczął się z chwilą powołania komitetu obywatelskiego, który przygotował i zaczął forsować projekt ustawy w sprawie utworzenia w Bydgoszczy Uniwersytetu Medycznego. Miałby on powstać na bazie Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który jest zlokalizowany w Bydgoszczy. Na czele komitetu stanął poseł Zbigniew Pawłowicz (PO). Na początku roku projekt ten trafił do Sejmu.

Władze Bydgoszczy, politycy reprezentujący to miasto, a także niektórzy naukowcy związani dzisiaj z Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika poparli ten projekt. Podobnie jak Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych. Rada miasta przyjęła uchwałę, w której „deklaruje zaangażowanie organizacyjne, prawne i finansowe niezbędne do utworzenia uczelni". Pomysł poparło 160 tysięcy mieszkańców Bydgoszczy i okolic.

Jak nam tłumaczy Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, tak wielu głosów nie można lekceważyć. W ramach wsparcia odbyła się debata na forum nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, prezydent wysłał listy z zaproszeniem do dyskusji do ministrów zdrowia oraz nauki i szkolnictwa wyższego. – W efekcie spotkałem się z ministrem Radziwiłłem. Zaprosiłem także do Bydgoszczy sejmową Komisję Zdrowia, a Rada Miasta powołała specjalny zespół ds. utworzenia uniwersytetu medycznego. Obecne Collegium Medicum to w dużej mierze majątek bydgoszczan, przekazany przez miasto na przestrzeni lat. Mam tu na myśli przede wszystkim nieruchomości, a także pomoc w postaci stypendiów udzielanych studentom czy nagród finansowych trafiających do pracowników naukowo-dydaktycznych – dodaje Rafał Bruski.

Przeciwko odłączeniu Collegium Medicum od UMK wypowiadają się m.in. senat toruńskiego uniwersytetu, a także przedstawiciele Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Senat UMK w przyjętym stanowisku stwierdził, że ewentualna decyzja o podziale jest szkodliwa dla obu części uniwersytetu: „Generuje koszty w tej chwili nie do oszacowania; zarówno finansowe, jak i niematerialne. Obniżenie prestiżu UMK i nowo powstałego Uniwersytetu Medycznego, spadek pozycji w ogólnopolskich i światowych rankingach przynieść mogą konsekwencje trudne do odpracowania w najbliższych latach".

Zdaniem władz UMK w ciągu ostatnich dziesięciu lat nastąpił znaczący rozwój bydgoskiej części UMK. Liczba studentów wzrosła z 4430 do 6420, a pracowników z 993 do 1192. Poszerzono także kierunki kształcenia, obecnie jest ich już 22, w tym cztery w języku angielskim. Uczelnia wzbogaciła się o szpital kliniczny i trzeci akademik.

1 kwietnia w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie tego projektu. Z mównicy było słychać wzajemne pretensje posłów bydgoskich i toruńskich, niezależnie od przynależności partyjnej. Wiceminister nauki Aleksander Bobko w czasie debaty stwierdził, że kluczową kwestią jest autonomia poszczególnych uczelni, co może stanowić problem przy sprzeciwie UMK wobec pomysłu odłączenia jego bydgoskiej części.

– Jeśli Bydgoszcz ma aspiracje tworzenia wyższej uczelni, to powinna robić to własnym sumptem – uważa Michał Zalewski, prezydent Torunia. – Collegium Medicum jest częścią autonomicznej uczelni i to jej władze musiałyby podjąć decyzję o podziale. A władze są przeciw.

Pomysł wywołał poważne reperkusje polityczne, włącznie z groźbą rozłamu w kujawsko-pomorskiej PO. Spór próbował zażegnać szef PO Grzegorz Schetyna, który zapowiedział powstanie specjalnego zespołu do spraw bydgosko-toruńskich sporów. Politycy PO zaproponowali kompromisowe rozwiązanie: poprą utworzenie uniwersytetu w Bydgoszczy, ale jednocześnie na zasadzie rekompensaty także projekt utworzenia wydziału lekarskiego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

—Marek Kozubal

Konflikt rozpoczął się z chwilą powołania komitetu obywatelskiego, który przygotował i zaczął forsować projekt ustawy w sprawie utworzenia w Bydgoszczy Uniwersytetu Medycznego. Miałby on powstać na bazie Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który jest zlokalizowany w Bydgoszczy. Na czele komitetu stanął poseł Zbigniew Pawłowicz (PO). Na początku roku projekt ten trafił do Sejmu.

Władze Bydgoszczy, politycy reprezentujący to miasto, a także niektórzy naukowcy związani dzisiaj z Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika poparli ten projekt. Podobnie jak Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych. Rada miasta przyjęła uchwałę, w której „deklaruje zaangażowanie organizacyjne, prawne i finansowe niezbędne do utworzenia uczelni". Pomysł poparło 160 tysięcy mieszkańców Bydgoszczy i okolic.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał