Minął rok „Życia Regionów"

To już ponad rok. Przez ten czas powstało blisko tysiąc stron różnych wydań „Życia Regionów" pisanych piórem najlepszych dziennikarzy „Rzeczpospolitej".

Aktualizacja: 25.07.2016 02:10 Publikacja: 18.07.2016 19:35

Hanna Wawrowska, autorka projektu „Rzeczpospolita Życie Regionów".

Hanna Wawrowska, autorka projektu „Rzeczpospolita Życie Regionów".

Foto: Fotorzepa/Yola Zuchniewicz

Być może zabrzmi to nieskromnie, ale mamy wiele powodów do satysfakcji. „Rzeczpospolita Życie Regionów" to jedyny projekt o zasięgu ogólnopolskim, któremu są tak bliskie sprawy lokalne. Jesteśmy jedyną gazetą, dzięki której na przykład czytelnik na Podkarpaciu ma szansę tak wnikliwie zapoznać się z dynamicznym rozwojem Dolnego Śląska. Jesteśmy też dumni, że „Życie Regionów" to projekt, który – przede wszystkim dzięki współpracy z Państwem – znakomicie się rozwija. Podczas zeszłorocznej gali rankingu samorządów „Życie Regionów" obejmowało tylko pięć regionów. Dzisiaj jesteśmy już w trzynastu, a do końca roku będziemy w całej Polsce.

W „Życiu Regionów" chcemy być blisko Państwa. Mam nadzieję, że przełamujemy stereotypy i zmieniamy postrzeganie regionów. Pokazujemy olbrzymi i wszechstronny rozwój Polski lokalnej, jej potencjał inwestycyjny, odkrywamy plany i strategie na przyszłość. Pokazujemy także jej – nieraz jeszcze nieodkryte – piękno, wskazujemy lokalne atrakcje, zapraszamy do udziału w najciekawszych wydarzeniach kulturalnych.

Ale też nie boimy się mówić o problemach, z którymi Państwo muszą się mierzyć. Staliśmy się platformą wymiany doświadczeń między regionami, na naszych łamach zawsze można znaleźć odpowiedź na pytanie, jak działają inni samorządowcy. Taką wiedzę daje nam bezcenna współpraca z kilkudziesięcioma samorządami.

We wrześniu zapraszam do lektury „Życia Warmińsko-Mazurskiego". Warto się przekonać, że Warmia i Mazury to nie tylko „kraina wielkich jezior".

A już dzisiaj można zapoznań się z wynikami naszej sondy. Partycypacja – to słowo klucz, które otwiera drzwi do zrównoważonego rozwoju regionów, gmin, osiedli.

Im większe jest zaangażowanie mieszkańców w sprawy lokalne, tym łatwiej jest rozwiązywać problemy i realizować plany rozwojowe. Nie zawsze jednak mieszkańcy chcą czy potrafią się angażować w sprawy lokalne, czasem trzeba ich do tego zachęcić.

Jak radzą sobie z tym prezydenci miast współpracujących z „Życiem Regionów"?

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego