Ciągły proces na przodku

O śląskim węglu media piszą w ostatnim czasie znacznie rzadziej, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Na czołówkach dominują inne tematy – od walki o Trybunał po bój o podatki.

Publikacja: 11.10.2016 23:00

Jest też powód prozaiczny: wiosną udało się przecież po miesiącach burzliwych negocjacji przekształcić Kompanię Węglową, czyli największą w Europie spółkę w górniczej branży, w Polską Grupę Górniczą. Miał być to początek prawdziwej restrukturyzacji sektora, która przynieść miała wyglądane – ale nie widziane od lat – zyski.

Mija pół roku. Wydaje się, że to dobry moment na pierwsze podsumowania. Ale nie w PGG. Spółka nie informuje o tym, czy osiągane wyniki zgodne są z założonym biznesplanem, a informacje o przygotowywanej aktualizacji tego dokumentu przeciekają do dziennikarzy wyłącznie nieoficjalnymi kanałami. „Restrukturyzacja jest procesem ciągłym, którego efekty będzie można oceniać w dłuższej perspektywie czasowej" – ogłosił niedawno w PAP rzecznik górniczej firmy.

Jaka dokładnie to perspektywa, trudno zgadnąć. Nie pomaga w tym Ministerstwo Energii, które przypomniało tylko w swoim lakonicznym komunikacie, że biznesplan PGG zakłada „zrównoważenie finansowe spółki w 2017 r."

Wszystkim wiadomo, że firma nie narzeka na nadmiar gotówki. Ale jeszcze większym problemem jest brak czasu. Każdy kolejny miesiąc, w którym kopalnie przynoszą straty, zmniejsza szanse na uratowanie istniejących zakładów i miejsc pracy. A przecież to jest celem nadrzędnym prowadzonej restrukturyzacji, a nie stworzenie prężnego, dynamicznego przedsiębiorstwa górniczego. Że jest to możliwe, pokazuje opisywany przez nas dziś przykład czeskiego EPH, który rozwija się nie tylko na rodzimym rynku, w Polsce i regionie, ale planuje nawet ekspansję w Europie Zachodniej. Rozwija się, i zarabia, chociaż nad Wisłą takie połączenie jest nie do pomyślenia.

Wynalezienie recepty na zbudowanie w Polsce „rentownego, efektywnego i nowoczesnego sektora górnictwa węgla kamiennego, opartego na kooperacji, wiedzy i innowacjach" (to znowu cytat z komunikatu resortu energii) wydaje się dziś równie prawdopodobne, co trafienie kawałkiem węgla białego kruka. Biorąc pod uwagę niepokojący spokój w PGG i resorcie energii, znacznie bardziej prawdopodobny jest scenariusz grany od lat – przeczekiwanie. Rząd miał (i ma) przecież na głowie: Trybunał Konstytucyjny, sędziów, program 500+, obniżenie wieku emerytalnego, podatek bankowy, handlowy i jednolity, płacę minimalną i wiele innych, w ocenie decydentów pilniejszych inicjatyw.

A naprawa górnictwa węgla kamiennego? Cóż, ta jest przecież „procesem ciągłym". Ciekawe, czy będzie tak nadal, kiedy za kilka czy kilkanaście miesięcy znów skończą się pieniądze na wypłaty, a finansowanie wyborczych obietnic uniemożliwi dosypanie gotówki z publicznej kasy. >R4

Jest też powód prozaiczny: wiosną udało się przecież po miesiącach burzliwych negocjacji przekształcić Kompanię Węglową, czyli największą w Europie spółkę w górniczej branży, w Polską Grupę Górniczą. Miał być to początek prawdziwej restrukturyzacji sektora, która przynieść miała wyglądane – ale nie widziane od lat – zyski.

Mija pół roku. Wydaje się, że to dobry moment na pierwsze podsumowania. Ale nie w PGG. Spółka nie informuje o tym, czy osiągane wyniki zgodne są z założonym biznesplanem, a informacje o przygotowywanej aktualizacji tego dokumentu przeciekają do dziennikarzy wyłącznie nieoficjalnymi kanałami. „Restrukturyzacja jest procesem ciągłym, którego efekty będzie można oceniać w dłuższej perspektywie czasowej" – ogłosił niedawno w PAP rzecznik górniczej firmy.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony