Zabytki, lasy i czyste jeziora, czyli turystyczne atrakcje Łagowa

Lasy, czystą wodę w jeziorach, trasy spacerowe i rowerowe, a także tajemnicze budowle – to wszystko znalazłem w okolicach Łagowa

Aktualizacja: 06.11.2016 12:40 Publikacja: 05.11.2016 23:01

Foto: Fotorzepa/Bartosz Jankowski

Przedwojenna czarno – biała rycina na ścianie w jednej z łagowskich restauracji. Na niej miasto z charakterystyczną wieżą zamkową, dwa jeziora, z sylwetkami pływających po nich łodzi wiosłowych, na plaży letnicy w słomkowych kapeluszach i jednoczęściowych kostiumach kąpielowych (obowiązkowo zakrywających ciało do kolan). Już przed wojną Łagów (niem. Lagow) był znanym w Brandenburgii kurortem klimatycznym. Na początku XX wieku zbudowano tam stację kolejową, tory połączyły pobliski Toporów z Międzyrzeczem. Letnicy przyjeżdżali z Berlina (150 km) i Frankfurtu nad Odrą (70 km) aby popływać stateczkiem spacerowym, łodziami wiosłowymi, albo spróbować wód mineralnych wydobywanych na końcu jeziora Trześniowskiego.

Gdy oglądam wyblakłą rycinę, odnoszę wrażenie, że Łagów sprzed stu lat niewiele się różni od dzisiejszego. No może poza tym, że po jeziorze nie pływają małe wycieczkowce (zastąpiły je kajaki i rowerki wodne). I na plażach nie opalają się kobiety w bufiastych sukniach.

Na przesmyku

Łagów – choć nie można do niego dzisiaj dojechać koleją, jest świetnie skomunikowany. Znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od autostrady Warszawa – Poznań – Berlin. Droga wiodąca do tej wiejskiej miejscowości (Łagów formalnie jest wsią, choć architektura jest miejska) wije się przez bukowy las ze ścieżkami spacerowymi i rowerowymi. Miejscowość rozłożona jest na wzgórzach pomiędzy dwoma jeziorami : Łagowskim i Trześniowskim. Kilkunastometrowy przesmyk pomiędzy nimi wyznacza centrum miejscowości.

Łagów nie został zniszczony w czasie wojny, przypomina zatem stare miasteczko Nowej Marchii, z parterowymi domami. Ich ściany to tzw. mur pruski, z widocznymi drewnianymi elementami. Z jednej strony do centrum prowadzi brama Marchijska, z drugiej Brama Polska (z XV w.). Nad miejscowością góruje zamek zbudowany przez zakon Joannitów (nazywanych też szpitalnikami lub zakonem maltańskim). Jeziora są pełne ryb, wokół wiele przystani i pomostów umożliwiających swobodne wędkowanie. Wody czyste, jeziora głębokie, latem można w nich nurkować (w okolicy są szkoły dla miłośników tego sportu), a jesienią pospacerować chłonąć jesienne kolory lasu.

Templariusze i Joannici

W Łagowie z powodzeniem można byłoby kręcić filmy przygodowe, których bohaterowie poszukują skarbów ukrytych przed wiekami. Bo i historia tego miejsca jest niezwykła. Pierwsze wzmianki o przysiółku pochodzą z końca XIII wieku, gdy miejscowość ta należała do zakonu templariuszy. Na początku XIV w. została przejęta przez panów brandenburskich, a następnie w połowie stulecia przez zakon Joannitów.

Po 1350 roku bracia zakonni rozpoczęli budowę zamku. Utworzona została tam także komandoria joannitów. Rycerze z białym krzyżem maltańskim na płaszczach dbali o bezpieczeństwo na szlaku handlowym z Międzyrzecza przez Torzym do Frankfurtu. Zarządzali łagowskimi dobrami przez kilkaset lat. Miejscowość rozkwit przeżywała na początku XVIII wieku. W 1721 roku komandor Christian Ludwig von Hohenzollern zbudował czwarte, wschodnie skrzydło zamku z czterema arkadami. Był znanym mecenasem sztuki. Podobno dla niego Jan Sebastian Bach skomponował sześć koncertów nazywanych Koncertami Brandenburskimi. Pod koniec życia założył on przy brzegu jeziora ogród zoologiczny. W 1727 r. Łagów otrzymał przywileje miejskie z prawem do pobierania podatków i organizacji jarmarków. Utracił je na początku lat 30. XX wieku.

Po drugiej wojnie światowej tereny te zostały włączone do Polski, ludność niemiecką wysiedlono na zachód, we wsi zamieszkali repatrianci z Kresów.

Wyjątkowy urok tego miejsca przyciągał filmowców, muzyków, malarzy i rzeźbiarzy. W wielu domach są kameralne galerie sztuki. W zamku powstał Dom Pracy Twórczej. Dzisiaj jest tam hotel i restauracja, można wejść na wieżę, a widok zapiera dech w piersi.

Od 1969 r. w Łagowie organizowany był Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, który w latach osiemdziesiątych przerodził się w Lubuskie Lato Filmowe. Od trzydziestu lat odbywają się tam plenery malarskie i wernisaże, a także koncerty. Ale można też posłuchać zupełnie innej muzyki. Cyklicznie w lipcu odbywają się zloty motocyklowe Rock Blues i Motocykle. Miłośnicy jednośladów przyjeżdżają z całej Polski, a także zza zachodniej granicy. Na ulicach królują wtedy choppery.

Fortyfikacje i nietoperze

Łagów potraktowałem jako bazę wypadową do zwiedzania centrum Ziemi Lubuskiej (w miejscowości tej jest ok. 2 tys. miejsc noclegowych). Pobliska gmina Lubniewice z licznymi jeziorami uchodzi za raj dla wędkarzy, tamtejsze wody obfitują w okonie, szczupaki i sandacze. W Lubniewicach znajduje się Park Miłości im. dr Michaliny Wisłockiej, z kolei w Lubrzy odbywają się liczne imprezy dla miłośników militariów i historii.

Istną gratką dla miłośników historii wojskowości jest Międzyrzecki Rejon Umocniony. Bunkry w tym regionie można spotkać w wielu miejscach, ale zaliczanie tzw. pętli boryszyńskiej trzeba rozpocząć w Pniewie koło Kaławy. Można wybrać wariant trasy krótkiej zwiedzania – na pokonanie podziemnej trasy potrzeba do 1,5 godziny, długiej – do 2,5 godzin, albo ekstremalnej – czas trwania to 8 godzin. Nie tylko można zobaczyć wykute sztolnie, magazyny, korytarze, bunkry, ale także nietoperze. Na podziemnych ścianach zimuje 35 tysięcy tych skrzydlatych ssaków. To największy rezerwat nietoperzy w Europie. MRU jest otwarty do zwiedzania także jesienią i zimą, szczegóły można znaleźć na stronie bunkry.nazwa.pl.

Fortyfikacje powstały na wschodniej granicy Niemiec. Prace przygotowawcze do budowy Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego rozpoczęły się wiosną 1936 roku. Odcinek między Staropolem, Wysoką i Kęszycą pozbawiony poważniejszych przeszkód wodnych, postanowiono ufortyfikować najsilniej. Ale już latem 1939 r., w chwili przygotowań do uderzenia na Polskę, Adolf Hitler zdecydował o przerwaniu inwestycji. Do tego czasu na około stukilometrowej długości Niemcy wybudowali 106 schronów, w tym 21 połączonych siecią podziemnych tuneli o łącznej długości ponad 30 km i głębokości do 40 metrów.

W czasie wojny obiekty te wykorzystywane były jako hale fabryczne. Fortyfikacje MRU zostały zdobyte przez Sowietów na przełomie stycznia i lutego 1945 roku niemalże z marszu. Czerwonoarmiści zajęli potężną linię w ciągu trzech dni, gdyż poszczególne bunkry obsadzone były słabo wyszkolonymi i uzbrojonymi rezerwistami.

Obecnie MRU stanowi jedną z największych atrakcji Ziemi Lubuskiej, odwiedzaną przez turystów z całego świata.

Przedwojenna czarno – biała rycina na ścianie w jednej z łagowskich restauracji. Na niej miasto z charakterystyczną wieżą zamkową, dwa jeziora, z sylwetkami pływających po nich łodzi wiosłowych, na plaży letnicy w słomkowych kapeluszach i jednoczęściowych kostiumach kąpielowych (obowiązkowo zakrywających ciało do kolan). Już przed wojną Łagów (niem. Lagow) był znanym w Brandenburgii kurortem klimatycznym. Na początku XX wieku zbudowano tam stację kolejową, tory połączyły pobliski Toporów z Międzyrzeczem. Letnicy przyjeżdżali z Berlina (150 km) i Frankfurtu nad Odrą (70 km) aby popływać stateczkiem spacerowym, łodziami wiosłowymi, albo spróbować wód mineralnych wydobywanych na końcu jeziora Trześniowskiego.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży