Morska brama Rzeczypospolitej

Twierdza Wisłoujście, jeden z najcenniejszych zabytków Gdańska, wraca do życia.

Publikacja: 14.11.2016 23:01

Koszty ratowania twierdzy przekroczyły już 20 mln zł.

Koszty ratowania twierdzy przekroczyły już 20 mln zł.

Foto: 123 rf

Przez wiele powojennych lat w kazamatach Twierdzy Wisłoujście magazynowano pulpę buraczaną, kwaszone ogórki i zacier na słynne wino owocowe „Kordian", a mury kruszyły się od żrących wyziewów z hałd siarki z pobliskiego Siarkopolu. Wydawało się, że dzieje fortecy - wpisanej na listę stu najbardziej zagrożonych zabytków na świecie, World Monuments Watch - dobiegają kresu. Dziś, dzięki trwającym niemal nieprzerwanie od 2003 r. pracom remontowym, jedna z najsilniejszych a zarazem najcenniejszych architektonicznie i historycznie morskich fortec Europy odzyskuje dawną świetność.

W tym roku poddano renowacji Poternę, ceglaną budowlę z tunelem wjazdowym do twierdzy. Usunięto mech i glony ze ścian i stropów a szkodzący im cementowy tynk zastąpiono tynkiem renowacyjnym, wykonano izolację przeciwwilgotnościową, przeprowadzono konserwację murów i dwu par ogromnych dębowych wrót. Muzeum Historii Miasta Gdańska - twierdza jest jego oddziałem - wydało na remont 570 tys. zł, z czego 80 proc. pokryła dotacja Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Łączne koszty ratowania dawnej „morskiej bramy Rzeczypospolitej" przekroczyły już 20 mln zł.

Panowanie nad ujściem Wisły, którą spławiano w niektórych okresach trzy czwarte polskich produktów eksportowych, a także kontrola ruchu statków w porcie gdańskim decydowały przez wieki o gospodarczym bezpieczeństwie Rzeczpospolitej i pomyślności samego Gdańska. W 1482 r. na nadmorskiej wydmie nad Martwą Wisłą, gdzie w średniowieczu rzeka wpadała do Bałtyku - z czasem miejsce to oddzielił od morza półwysep Westerplatte - wzniesiono gotycką wieżę obronną, która przez trzy wieki , jako latarnia morska, wskazywała także statkom drogę do portu gdańskiego. Wokół „Latarni" zbudowano w połowie XVI w. „Wieniec", basteję artyleryjską na planie koła, której armaty broniły dostępu do miasta i portu. W latach 1586-1602 ów rdzeń fortecy otoczono murami, czterema bastionami i fosą „Fortu Carré" („Kwadratowego"), a następnie ziemnymi wałami „Szańca Wschodniego". Podobny „Szaniec Zachodni", dziś nieistniejący, powstał na przeciwległym brzegu rzeki. W połowie XVII w. przy murach „Wieńca" wzniesiono „Dom Komendanta" i kamieniczki „Domów Oficerskich", co nadało dziedzińcowi twierdzy niemal pokojowy charakter rynku pomorskiego miasteczka.

Wielokrotnie oblegana, i niekiedy poddawana, twierdza nigdy nie została wzięta szturmem - nie udało się to Stefanowi Batoremu, podczas jego konfliktu z Gdańskiem w 1577 r., wojskom rosyjskim i saskim w 1734 r., pruskim (1793 i 1814 r.), napoleońskim (1807). Nie przetrwała jednak ostrzału artyleryjskiego podczas walk o Gdańsk zimą 1945 r. Zburzona w 60 proc. i odbudowana w sposób daleki od konserwatorskich ideałów, niedostępna dla zwiedzających, stała się zapleczem magazynowym okolicznych przedsiębiorstw. Podczas remontu Poterny w tajemniczym, zamurowanym pomieszczeniu archeolodzy znaleźli zamiast zabytków sprzed wieków tylko butelki, gumofilce i odpady po pracach budowlanych.

Degradację jednego z najważniejszych zabytków militarnych w kraju udało się powstrzymać dzięki napływowi w ostatniej dekadzie środków pomocowych UE oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego, dotacjom resortu kultury i środkom z budżetu miasta. Zakończona w 2011 r., połączona ze wzmocnieniem fundamentów, renowacja trzech bastionów „Fortu Carré", kosztowała ok. 16 mln zł. W ubiegłym roku, dzięki dotacji ministerialnej udało się przeprowadzić konieczne prace ratownicze przy czwartym z nich, bastionie „Ostroróg". Obecnie w planach jest rewitalizacja serca fortecy, „Latarni" i „Wieńca".

Z powodu zanieczyszczenia powietrza siarką, a potem badań archeologicznych i robót budowlanych, Twierdzę Wisłoujście otwierano dawniej dla turystów tylko przy specjalnych okazjach. Obecnie można ją zwiedzać w lecie już codziennie. W 2015 r. liczba turystów przekroczyła 35 tysięcy.

Przez wiele powojennych lat w kazamatach Twierdzy Wisłoujście magazynowano pulpę buraczaną, kwaszone ogórki i zacier na słynne wino owocowe „Kordian", a mury kruszyły się od żrących wyziewów z hałd siarki z pobliskiego Siarkopolu. Wydawało się, że dzieje fortecy - wpisanej na listę stu najbardziej zagrożonych zabytków na świecie, World Monuments Watch - dobiegają kresu. Dziś, dzięki trwającym niemal nieprzerwanie od 2003 r. pracom remontowym, jedna z najsilniejszych a zarazem najcenniejszych architektonicznie i historycznie morskich fortec Europy odzyskuje dawną świetność.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży