Górnicza fuzja jest już przesądzona?

W najbliższych dniach ministerstwo energii ogłosi decyzję o przyszłości Katowickiego Holdingu Węglowego.

Publikacja: 15.11.2016 21:00

Władze KHW chcą ratować m.in. kopalnię Mysłowice-Wesoła.

Władze KHW chcą ratować m.in. kopalnię Mysłowice-Wesoła.

Foto: Wikipedia

Ważą się losy ponad 13 tys. pracowników holdingu zatrudnionych w czterech kopalniach – Mysłowice-Wesoła, Wieczorek, Wujek i Murcki-Staszic. KHW tonie w długach i potrzebuje na restrukturyzację aż 700 mln zł. Jeszcze latem rządowy scenariusz pomocy zakładał, że holding będzie samodzielną spółką. Od kilku tygodni rozważana jest jednak fuzja Polskiej Grupy Górniczej z KHW. Zdaniem naszych rozmówców z branży górniczej przyszłość holdingu jest już przesądzona.

– Decyzje o połączeniu już zapadły, ale resort czeka z ogłoszeniem decyzji, by dopiąć szczegóły, głównie ze stroną związkową i inwestorami – mówi nasz informator.

Pomysł chwali Jerzy Markowski, były wiceminister ds. górnictwa w rządach SLD. – Te dwa podmioty mają dziś tyle kopalń ile pięć lat temu połowa Kompanii Węglowej, nie ma więc dziś tego potencjału. Po drugie obie spółki wydobywają ten sam węgiel energetyczny kierowany do tych samych odbiorców – wymienia Markowski. Obie spółki fedrują w kopalniach z sobą sąsiadujących, generalnie na tym samym obszarze tzw. niecki śląskiej. – Także siedziby spółek dzieli tylko 800 metrów, a funkcje w zarządach się dublują. Nie znajduję minusów połączenia – przyznaje były wiceminister.

Jeszcze na początku października resort energii zakładał, że do końca listopada podpisana zostanie umowa z inwestorami, którzy do końca roku zasilą spółkę milionami złotych poprzez obligacje: 200 mln zł ma wyłożyć Towarzystwo Finansowe Silesia, 350 mln zł Enea i 150 mln zł Węglokoks. Spłatę obligacji KHW miałaby rozpocząć dopiero od 2020 r. Pieniądze, podobnie jak było w przypadku kopalni zadłużonej Kompanii Węglowej, którą dofinansowały państwowe spółki, pójdą na restrukturyzację, ale według innego modelu niż tego który stworzył zarząd KHW pod koniec października. Szczegóły nie są jeszcze znane. Na pewno część założeń zostanie zrealizowana – to przede wszystkim przekazanie ruchu Śląsk, Wujek i Wieczorek do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Holding chce zostawić przy życiu kopalnię zespoloną Murcki-Staszic i Mysłowice-Wesoła, co pozwoli zmniejszyć zatrudnienie do niespełna 8,2 tys. pracowników.

Wzorem JSW i PGG górnicy KHW będą musieli zgodzić się na zawieszenie wypłaty 14-tki (w tym roku KHW musi wydać na nie 94 mln zł), ustabilizować wielkość wydobycia do ok. 8 mln ton na rok i ograniczyć wydobycie z pokładów o niskiej jakości surowca.

Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności nie chce oceniać pomysłu rządu z połączeniem spółek bez poznania szczegółów, które rząd ma przedstawić organizacjom pracowników w ciągu najbliższych dni. – Ważne jest co to faktycznie oznacza dla zakładów, pracowników. Bo diabeł tkwi w szczegółach, których jeszcze nie poznaliśmy – tłumaczy Grzesik.

Mirosław Taras, ekspert branży górniczej, były prezes Bogdanki i Kompanii Węglowej ma wątpliwości, czy ratowanie KHW poprzez połączenie z PGG ma sens. – Z historii polskiego górnictwa znamy takie pomysły, kiedy mocne, dobrze prosperujące kopalnie łączono ze słabymi, by je wyciągnąć z dna. To kończyło się źle, dlatego mam obawy o to, czy tonąca KHW nie pogorszy sytuacji PGG – mówi Taras.

Tak było w latach 90. kiedy to kopalnie zgrupowano w spółki węglowe. Po latach zbankrutowały, a na ich zgliszczach powstała Kompania Węglowa. Mirosław Taras podkreśla, że rząd musi podjąć się prawdziwej restrukturyzacji górnictwa. – Musi dojść do radykalnego obniżenia zatrudnienia, podniesienia wydajności i wykorzystania majątku i zasobów, które mogą przynieść zysk na przyszłość. To bolesne, ale konieczne – wskazuje Taras.

W podobnym tonie wypowiada się także Jerzy Markowski. – Obecna restrukturyzacja, jaką realizuje rząd PiS jest improwizacją restrukturyzacji – mówi były wiceminister.

Jak dodaje, aby uzdrowić branżę i przystosować ją do dzisiejszych czasów potrzeba „odwagi i kompetencji".

– Tej kompetencji brakuje i to widać. Branża górnicza ma 13 miliardów złotych przychodów i 15 mld zł strat. Jeśli rząd daje na restrukturyzację 1,3 mld zł, to jest to upokarzanie sektora, a nie pomoc – ocenia Markowski.

Ważą się losy ponad 13 tys. pracowników holdingu zatrudnionych w czterech kopalniach – Mysłowice-Wesoła, Wieczorek, Wujek i Murcki-Staszic. KHW tonie w długach i potrzebuje na restrukturyzację aż 700 mln zł. Jeszcze latem rządowy scenariusz pomocy zakładał, że holding będzie samodzielną spółką. Od kilku tygodni rozważana jest jednak fuzja Polskiej Grupy Górniczej z KHW. Zdaniem naszych rozmówców z branży górniczej przyszłość holdingu jest już przesądzona.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży