Braniewo starało się o to od lat. – Zależało nam na powstaniu podstrefy na naszym terenie, gdyż jest to jedna z szans dla miasta, aby zmniejszyć stopę bezrobocia, które w skali powiatu braniewskiego jest jednym z najwyższych w kraju – podaje Ewa Werner, inspektor ds. funduszy unijnych i krajowych w Urzędzie Miasta.

Dodaje, że władze Braniewa liczą na ożywienie gospodarcze i stworzenie miejsc pracy, zwłaszcza że po 1989 r. wiele zakładów zostało zlikwidowanych lub upadło, czego efekty widać do dziś. Jest bezrobocie, ubóstwo i odpływ mieszkańców. – Przez czas funkcjonowania małego ruchu granicznego było u nas zauważalne ożywienie gospodarcze. Powstały sklepy wielkopowierzchniowe dające miejsca pracy, nastąpił rozwój w sektorze usługowym. Niestety, po ograniczeniach ruchu trzeba szukać innych alternatyw rozwoju miasta – podkreśla Ewa Werner.

Władze Braniewa od dawna składały wnioski o rozszerzenie Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (W-M SSE), ale były one odrzucane. Dopiero rok temu po ustaleniach z zarządem strefy wybrano tereny i ponownie złożono wniosek.

Został on zatwierdzony w grudniu i od stycznia w Braniewie jest podstrefa ekonomiczna. To teren mający 7,9 ha przy drodze do miejscowości Rogity, roboczo nazwany właśnie Rogity. Leży w pobliżu dworca kolejowego, ramp i terminali przeładunkowych. – Działka jest w części uzbrojona, przeznaczona na funkcje produkcyjno-składowo-usługowe – opisuje urzędniczka. Zapewnia, że ewentualne braki w uzbrojeniu w przypadku zainteresowania inwestorów miasto jest gotowe uzupełnić. Teraz miasto z utęsknieniem czeka na inwestorów. Nie muszą to być wcale duże zagraniczne, koncerny; może być mała lokalna firma, która chce się rozwijać. 15 lutego dla zainteresowanych odbędzie się spotkanie, na którym będą informacje o zasadach funkcjonowania w strefie. – To szansa dla rozwoju i rozszerzenia działalności dla już istniejących firm na terenie lub w okolicach Braniewa – uważa Ewa Werner.

Jej zdaniem obszar przy granicy z Rosją to doskonałe miejsce dla firm nastawionych na wymianę handlową z obwodem kaliningradzkim, zwłaszcza że w ostatnich latach przybyło sklepów wielkopowierzchniowych nastawionych na klientów rosyjskich. – Również dogodne połączenia z Trójmiastem dają szansę na lokalizację przedsiębiorstw wykorzystujących potencjał i infrastrukturę tej metropolii, zwłaszcza transport morski. Taki potencjał odkrył Browar Namysłów, kupując braniewski browar, i po latach przerwy ponownie uruchomił produkcja piwa marki Braniewo – tłumaczy urzędniczka.

Zwraca też uwagę, że w mieście i okolicach jest kilka dużych, międzynarodowych terminali przeładunkowych, a Komisja Europejska wytypowała Braniewo, jako jedno z dwóch miejsc w województwie do usytuowania multimodalnej platformy logistycznej.

W-M SSE powstała w 1997 r. Dziś obejmuje 1,4 tys. ha w 37 podstrefach. Zezwolenia na działalność w niej ma 82 przedsiębiorców, zatrudniających 17 tys. osób. – Wszystkie tereny strefy cieszą się zainteresowaniem potencjalnych inwestorów w tym też tereny podstrefy Braniewo. Prowadzimy rozmowy z przedsiębiorcami, lecz na tym etapie nie możemy zdradzać szczegółów – mówi Grzegorz Smoliński, prezes W-M SSE.

Dodaje, że do ministra rozwoju i finansów trafił kolejny wniosek o poszerzenie strefy. – Spodziewamy się, że Rada Ministrów uchwali stosowne rozporządzenie w ciągu najbliższych miesięcy – mówi Smoliński.