Pękają kolejne bariery w gdańskim porcie

Plany są takie: 4,7 mln pasażerów w 2020 roku i 5,6 mln w 2025. To może oznaczać, że gdańskie lotnisko za kilka lat wyprzedzi krakowskie Balice w rankingu największych portów w Polsce.

Publikacja: 13.02.2017 21:00

W najlepszych miesiącach 2016 r. lotnisko obsługiwało 400 tys. pasażerów.

W najlepszych miesiącach 2016 r. lotnisko obsługiwało 400 tys. pasażerów.

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

W minionym roku port im. Lecha Wałęsy pokonał kolejną barierę: odprawił ponad 4 mln pasażerów. Nie grozi to jednak nadmiernym tłokiem. Po ostatnich inwestycjach, także w nowy terminal, jego przepustowość została zwiększona kosztem 90 mln zł z 5 do 7 mln pasażerów.

– Po pierwszych trzech miesiącach ubiegłego roku już wiedzieliśmy, że będzie on lepszy niż poprzedni. Po kolejnych założyliśmy, że obsłużymy liczbę pasażerów bliską 4 mln. Przekroczenie tego progu było dla nas niewiadomą do ostatnich dni grudnia. Nie ukrywam, że tak doskonały wynik był dla nas niezwykle miłą niespodzianką – mówi Tomasz Kloskowski, prezes zarządu Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

Pendolino nie szkodzi

Rok wcześniej, kiedy okazało się, że zarządzany przez niego port zanotował 3,7 mln odprawionych pasażerów, prezes Kloskowski przypominał, że w ciągu całego roku 2015 kilkakrotnie zmieniali prognozy, które początkowo przewidywały 3,5 mln. W rekordowych miesiącach w obydwu latach gdański port obsługiwał po 400 tys. pasażerów miesięcznie. Ostatecznie wzrost w 2015 wyniósł 12,8 proc., a w 2016 – 8 proc.

Okazało się, że nie sprawdziły się pesymistyczne prognozy o tym, że konkurencją dla krajowych lotów z Gdańska może być pendolino. Szybka kolej jeździ, InterCity nie narzeka na brak klientów, a lotnisko co chwilę informuje o nowych kierunkach ogłaszanych zarówno przez linie niskokosztowe, jak i tradycyjne. Największym przewoźnikiem był w zeszłym roku węgierski Wizz Air, za nim Ryanair, LOT i Lufthansa oraz skandynawscy przewoźnicy SAS, Norwegian i Finnair.

Jak mówił „Rzeczpospolitej" prezes Finnairu Pekka Vauramo, dla Skandynawów Gdańsk jest magiczny, chociaż tak podobny do ich miast. Cenią i samo miasto, i Pomorze za doskonałą kuchnię i oczywiście tanie zakupy.

To dlatego zainteresowanie podróżami do Gdańska gwałtownie rośnie w okolicach Jarmarku Dominikańskiego. Zresztą to właśnie loty do Turku, Kopenhagi, Oslo, Helsinek i Sztokholmu znalazły się w grupie najbardziej popularnych kierunków na gdańskim lotnisku. Przy tym popularność lotów do stolicy Finlandii tak wzrosła, że Finnair zdecydował się na uruchomienie jesienią 2016 r. drugiego połączenia na tej trasie.

W popytowym rankingu prowadzą jednak Londyn i Warszawa.

Będzie jeszcze więcej

Tegoroczna siatka połączeń powiększy się o Grenoble, do którego lata Wizz Air, Neapolu i Vaxjo oraz Tel Awiwu, Aarhus, Ejlatu i Wrocławia, do których od końca marca poleci Ryanair, Bergen (SAS, od 29 marca, będzie to już trzeci kierunek tego przewoźnika obsługiwany z gdańskiego portu) oraz Amsterdam, do którego lata z Gdańska holenderski KLM. Łącznie z tego lotniska zimą obsługiwane są 54 kierunki, plus trzy loty czarterowe na Wyspy Kanaryjskie – Las Palmas, Fuerteventurę i Teneryfę. Latem dojdą kolejne kierunki.

Temu wzrostowi w przypadku portu im. Lecha Wałęsy towarzyszy zysk netto, jaki lotnisko wypracowuje już od 2000 r. W 2016 wyniósł on 23,9 mln zł.

– To wartość zbliżona do zeszłorocznej. Pamiętajmy jednak, że jako lotnisko finansujemy swoją działalność, ale jednocześnie spłacamy nasze zobowiązania finansowe zaciągnięte na potrzeby największego w naszej historii programu inwestycyjnego, którego wartość w ostatnich dwóch latach wyniosła ponad 200 mln zł – podkreśla Tomasz Kloskowski.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: d.walewska@rp.pl

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego