W poszukiwaniu skutecznej broni na raka

Odkrywcy z EIT + tworzą laserowe detektory trujących gazów i pomagają zwalczyć nowotwory.

Publikacja: 23.02.2017 23:30

W zabytkowych murach Kampusu Pracze powstało 11 tys. mkw. powierzchni laboratoryjnej.

W zabytkowych murach Kampusu Pracze powstało 11 tys. mkw. powierzchni laboratoryjnej.

Foto: Rzeczpospolita, Łukasz Giza Łukasz Giza

Zabytkowe ceglane budynki poniemieckiego Kampusu Pracze kryją najnowocześniejsze laboratoria w kraju. W tym miejscu zajmującym się mikroskopią konfokalną zespół dr. n. med. Grzegorza Chodaczka poszukuje sposobu na walkę z rakiem. – Brzmi szumnie. Tak naprawdę pracujemy nad odkryciem, które może przyspieszyć zrozumienie mechanizmów, jakie z jednej strony nas chronią, a z drugiej – prowadzą do nowotworzenia – tłumaczy dr Chodaczek, farmaceuta i immunolog, który do Wrocławia wrócił po blisko dziewięciu latach pobytu na amerykańskich uczelniach (MD Cancer Center na Uniwersytecie w Teksasie i La Jolla Institute for Allergy and Immunology).

Świecące komórki

Za pomocą mikroskopu konfokalnego, wyposażonego w komorę przyżyciową, może obserwować żywe komórki nawet przez tydzień. – Badamy odpowiedź układu immunologicznego na proces nowotworowy. Jeśli układ odpornościowy zobaczy, że jedna z komórek zaczyna się dzielić w sposób niekontrolowany, wydziela czynniki cytotoksyczne (niszczące dla komórki). Jednak jeśli ich nie zobaczy, to nowotwór się rozwija. My badamy, w jaki sposób układ odpornościowy dostrzega ten proces. Szukamy sposobu na uwidocznienie komórek nowotworowych dla układu odpornościowego – tłumaczy dr Chodaczek.

Pomagają mu w tym transgeniczne myszy, których niektóre komórki wytwarzają białka fluorescencyjne. Działając laserem na fragmenty ich tkanek, można dostrzec ruch komórek układu odpornościowego. To zbliża naukowców do poznania mechanizmów chroniących organizm ludzki przed nowotworami. – Co pozwoli w przyszłości opracować skuteczne terapie na tę najgroźniejszą z chorób – wyjaśnia dr Chodaczek.

Laserowy detektor

Ale prace jego zespołu pozwolą poznać także mechanizm gojenia się ran. – Te mechanizmy są zresztą powiązane. O nowotworze mówi się przecież, że to nigdy niegojąca się rana. Podobny jest sposób niszczenia infekcji. Z komórkami zaatakowany przez wirusy lub bakterie organizm radzi sobie w podobny sposób – mówi dr Chodaczek.

Nad innym rewolucyjnym rozwiązaniem pracuje w EIT+ Zespół Spektroskopii Laserowej pod kierunkiem dr inż. Michała Nikodema. Demonstrator do zdalnej detekcji siarkowodoru pozwoli ocenić stężenie trujących gazów. Dziś, by to zrobić, górnicy muszą schodzić w głąb kopalnianych szybów. Czujnik, nad którym pracuje zespół dr. Nikodema, pozwoli zmierzyć stężenie metanu, siarkowodoru czy tlenków azotu za pomocą wiązki laserowej – niewidzialnej i bezpiecznej dla oczu. Gazy absorbują pewną długość fali światła, co pozwoli ocenić stężenie groźnego gazu. Projekt „Systemy laserowej detekcji siarkowodoru dla zastosowań w przemyśle wydobywczym", którego zakończenie przewidziano na koniec tego roku, został dofinansowany w ramach programu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) „Lider".

Głośno było też o udoskonalonej szczepionce na krztusiec, którą naukowcy z EIT+ stworzyli w ramach projektu BioMed. Zdaniem badaczy z Wrocławia, może być ona skuteczniejsza od obecnie występujących na rynku i pozwoli zminimalizować skutki uboczne szczepienia. To istotne, bo w ostatnich latach choroba, z którą medycyna zdążyła się uporać, zaczyna powracać. Wszystko przez to, że po wielu latach stosowania szczepionek wywołująca krztusiec bakteria Bordetella pertussis zaczęła adaptować się do niesprzyjających warunków. W przypadku jej nowej mutacji obecne na rynku szczepionki mogą być nieskuteczne.

Polskie MIT

Wznoszące się na 27 hektarach budynki Kampusu Pracze nazywane są polskim MIT (Massachusetts Institute of Technology, znajdująca się w Bostonie najsłynniejsza uczelnia techniczna świata). Wrocławskie centrum powstało w 2007 r. jako pierwsza w Polsce organizacja badawczo-rozwojowa (RTO – Research and Technology Organization) nastawiona na rozwój innowacji, nowych technologii i badań na potrzeby nowoczesnego przemysłu. Tworzy ją pięć wrocławskich uczelni – Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich, Uniwersytet Przyrodniczy, Uniwersytet Wrocławski i Uniwersytet Ekonomiczny oraz miasto Wrocław. W zabytkowych murach powstało 11 tys. mkw. powierzchni laboratoryjnej pozwalającej prowadzić badania od skali nano- do ćwierć- i półtechnicznej oraz otwarte powierzchnie laboratoryjne typu „open space". W 2016 r. naukowcy z EIT+ złożyli 46 projektów naukowych na kwotę 160 mln zł, a zrealizowali 31 projektów o wartości ponad 33 mln zł. Spółka może pochwalić się sześcioma patentami polskimi, 48 zgłoszeniami patentowymi polskimi i międzynarodowymi PTC (Patent Cooperation Treaty), czterema zgłoszeniami patentowymi w Europejskim Urzędzie Patentowym (European Patent Office – EPO), USA, Kanadzie, Australii, Izraelu, Japonii i Chinach. W EIT + utworzono też 14 spółek typu spin-off.

W zeszłym roku EIT+ zarekomendowała kanadyjskim start-upowcom Ambasada Kanady: – To dobre miejsce do współpracy dla kanadyjskich innowacyjnych firm oraz start-upów. Tutaj mogliby prowadzić swoje badania, bo laboratoria wyglądają imponująco. Zwłaszcza firmy z sektorów nano- i biotechnologii – mówił ambasador Stephen de Boer.

Kanadyjscy goście byli pod wrażeniem nowoczesnej infrastruktury Kampusu na Praczach, m.in. pomieszczeń typu clean room, gdzie powstawać mogą mikroskopijne diody i tranzystory stukrotnie cieńsze niż ludzki włos.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego