Pieniądze otrzymają placówki o różnym profilu i różnego szczebla – m.in. szkoły podstawowe, gimnazja, licea, ośrodki szkolno-wychowawcze. Prowadzone przez gminy, osoby prywatne czy stowarzyszenia zakonne. Zarówno w dużych miastach regionu, takich jak Gdańsk, Gdynia, Sopot czy Słupsk, jak i położone w niewielkich miejscowościach.

Fundusze – łącznie 1 562 400 złotych – mogą być przeznaczone na zakup książek niebędących podręcznikami. Chętnych, którzy postanowili zawalczyć o dotacje przyznawane w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa, było znacznie więcej niż możliwości programu. Wpłynęło łącznie 391 wniosków, środki trafią do 158 placówek.

Komisja powołana przez wojewodę pomorskiego po szczegółowej analizie wyłoniła zwycięzców – środki przyznano placówkom, które uzyskały największą liczbę punktów. Premiowane były pomysły mające zachęcić młodzież do sięgania po książki.

Na czele zwycięzców w boju o dotacje na książki (z 32 punktami) jest gmina miasto Gdańsk prowadząca Zespół Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 2 w Gdańsku.

Dotacja trafi również do Szkoły Podstawowej im. św. Jana de La Salle'a w Gdańsku, Zespołu Szkół i Przedszkola w Miłoradzu, Zespołu Szkół Chłodniczych i Elektronicznych w Gdyni, a także Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Twardowskiego w Kończewicach. W gronie beneficjantów znalazło się też Gimnazjum nr 1 im. Jana III Sobieskiego w Malborku oraz Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Gdańsku – filie m.in. w Kwidzynie, Nowym Dworze Gdańskim i Kościerzynie. To tylko niektóre z placówek.

Przyznane kwoty sięgają od kilku do 12 tys. zł. O tym, jakie pozycje książkowe zostaną zakupione do szkolnych bibliotek, zadecydują sami zainteresowani – w wielu placówkach wzięty będzie pod uwagę głos uczniów.

– Przeprowadzimy wśród uczniów ankietę i na tej podstawie wybierzemy książki do zakupu. Jednak z naszych dotychczasowych doświadczeń wynika, że wiodącym nurtem jest fantastyka, książki o tej tematyce są w kręgu zainteresowania wielu uczniów. Sądzimy, że to będzie naszym priorytetem – mówi Monika Szymańska z biblioteki w Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 2 w Gdańsku. Jak zaznacza, grono pedagogiczne wcześniej oceni, czy proponowana pozycja jest na odpowiednim poziomie dla uczniów.

– Będziemy chcieli kupić niezbędne lektury szkolne. Nad ich wykazem już pracuje zespół nauczycieli, ale zasięgniemy również opinii samorządu uczniowskiego – mówi Ireneusz Płotka, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Floriana Ceynowy w Sierakowicach.

Wśród kryteriów, które premiowały wnioski, było m.in. przedstawienie projektu akcji czytelniczych. – Nie było to trudne, ponieważ już teraz prowadzimy wiele takich akcji. Organizujemy konkursy recytatorskie, turnieje, wieczornice. Wplatamy elementy komercyjne, żeby zachęcić uczniów do czytania – dodaje Monika Szymańska.

Upowszechnianie czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży to jeden z głównych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa – podkreśla Ministerstwo Edukacji Narodowej i zaznacza, że szkolne biblioteki odgrywają „nieocenioną rolę w promowaniu postaw czytelniczych" wśród uczniów. Z informacji MEN wynika, że w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa, do którego w 2016 r. przystąpiło ok. 4 tys. szkół, do bibliotek szkolnych trafiło ponad 1,7 mln książek, a do bibliotek pedagogicznych – ponad 18 tys. To przełożyło się na wzrost czytelnictwa – bowiem w 82 proc. szkół – jak wynika z przekazanych przez nie deklaracji – zwiększyła się liczba wypożyczanych książek.