Pasjonaci wzięli sprawy w swoje ręce

Na historycznej trasie z Żywca do Suchej Beskidzkiej coraz częściej pojawiają się pociągi. Spora w tym zasługa członków Stowarzyszenia Kolej Beskidzka.

Publikacja: 12.09.2017 21:00

Do Suchej Beskidzkiej, podobnie jak innych turystycznych miejscowości, będzie łatwiej dojechać kolej

Do Suchej Beskidzkiej, podobnie jak innych turystycznych miejscowości, będzie łatwiej dojechać koleją

Foto: Nils Öberg

Dojazd do większości turystycznych miejscowości – nie tylko podczas niedawno zakończonych wakacji, ale także w weekendy – wymaga sporej cierpliwości. Wszystko przez korki. Tak jest w przypadku podróżowania do Wisły czy Zakopanego. Na poprawę sytuacji wpłynęłyby regularne połączenia kolejowe, o ile czas przejazdu będzie odpowiednio krótki. O remoncie linii Katowice–Wisła można usłyszeć coraz więcej konkretów, a część prac już jest realizowana, linia Żywiec–Sucha Beskidzka (będąca częścią szlaku z Katowic do Zakopanego) jeszcze kilka lat temu miała zostać wygaszona.

Udało się ją uratować tylko dzięki determinacji grupy społeczników. O linię, która jest częścią liczącej 768 km dawnej Galicyjskiej Kolei Transwersalnej i uważana za jedną z piękniejszych na południu Polski, członkowie zawiązanego w 2012 r. Stowarzyszenia Kolej Beskidzka walczą dalej. I to z sukcesami.

Powód do radości

– Udało się osiągnąć naprawdę wiele – nie ma wątpliwości Hubert Maślanka, prezes stowarzyszenia. – Powodem do radości jest powrót pociągów na tory między Żywcem a Suchą Beskidzką po pięciu latach nieobecności, ale nie mniej satysfakcji sprawia nam opracowywana obecnie przez PKP PLK dokumentacja dla przyszłego remontu linii. W kontekście planów wyłączenia linii z eksploatacji, z jakimi mieliśmy do czynienia w 2012 r., naprawdę dokonaliśmy prawie niemożliwego. Do tego doraźny remont linii, jaki został wykonany w tym roku, to już naprawdę krok milowy – wylicza Maślanka.

Niedawno stowarzyszenie poinformowało, że PKP IC uwzględniła jeden z ich wniosków i od 9 września przewoźnik uruchomi połączenie relacji Bydgoszcz–Zakopane–Bydgoszcz. Po drodze pociąg TLK Halny zatrzyma się m.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Opolu czy Bielsku-Białej.

Skład wyruszy z Bydgoszczy przed godz. 6, a do Zakopanego dotrze na godz. 18.45. W relacji powrotnej pociąg odjedzie z południa Polski o godz. 10.44, aby dotrzeć do Bydgoszczy na godz. 22.45. Jednocześnie nowo uruchomiony skład PKP InterCity pojedzie trasą przez Żywiec i Suchą Beskidzką, zapewniając turystom dojazd do miejscowości, z których można bezpośrednio wyruszyć na szlak w Beskidy Zachodnie. Poza tym na trasie kursuje weekendowy pociąg PolRegio Żywiec–Sucha Beskidzka–Kraków, a Koleje Śląskie uruchomiły sezonowo połączenie Katowice–Zakopane (to najkrótszy szlak kolejowy łączący te miasta).

– Łącznie z naszej oferty skorzystało ok. 1150 osób. Wynik jest zadowalający, dlatego będziemy rozważać kontynuowanie przejazdów do Zakopanego. Niewykluczone, że w kolejnym roku akcja mogłaby zostać rozszerzona – np. tak, aby możliwe były weekendowe wypady w Tatry przez cały sezon zimowy i letni – poinformował niedawno przewoźnik.

Pociągi wracają na linię

Członkowie stowarzyszenia – pracą merytoryczną zajmują się w nim trzy osoby – swoje obowiązki wykonują społecznie.

– Wielość zadań, z jakimi mamy obecnie do czynienia, niemal każdego dnia powoduje konieczność sporządzania pism, monitów, wysyłania maili, wykonywania telefonów. Kiedyś to policzyliśmy – rocznie wysyłamy ok. stu pism, tyle samo maili, odbywamy kilkadziesiąt spotkań – mówi Piotr Jodłowiec, wiceprezes stowarzyszenia.

Nie zawsze spotykają się ze zrozumieniem.

– Największą trudnością jest powszechny brak wiedzy dotyczącej współczesnych wyzwań rozwojowych, totalny brak wiary w rozwój kolei i jej znaczenia dla rozwoju turystyki czy ograniczania zanieczyszczenia powietrza, o którym się tak wiele mówi – mówi Marcin Ryś, członek stowarzyszenia.

Trudno czasami przekonać nie tylko mieszkańców, ale i samorządowców. Wśród tych ostatnich są tacy, którzy dostrzegają szanse, jakie daje rozwój kolei, ale nie brakuje też osób, które oficjalnie będąc „za", w nieformalnych rozmowach przyznają, że „ludzie i tak będą jeździć samochodami" albo że „to nie ma sensu".

– Dzisiaj sytuacja wygląda optymistycznie. Na linię powraca coraz więcej pociągów, a niewykluczone, że w kolejnych latach Żywiecczyzna będzie zdecydowanie bardziej dostępna komunikacyjnie – podsumowuje Hubert Maślanka.

Region ten wciąż czeka na odkrycie.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego