Podziemne pozostałości po zimnej wojnie

Podziemne korytarze pod świnoujskimi wydmami przyciągają coraz więcej miłośników historii i wojskowości.

Aktualizacja: 20.10.2017 09:58 Publikacja: 19.10.2017 20:00

Zwiedzając podziemny kompleks, można zobaczyć oryginalne wyposażenie i uzbrojenie z lat 40. i 50

Zwiedzając podziemny kompleks, można zobaczyć oryginalne wyposażenie i uzbrojenie z lat 40. i 50

Foto: materiały prasowe

Do niedawna Podziemne Miasto na wyspie Wolin było ściśle tajne i wiedzieli o nim tylko nieliczni, najwyżsi rangą oficerowie. Od trzech lat turyści mogą je zwiedzać, a w tym roku zostało laureatem konkursu miesięcznika National Geographic „Traveler" na siedem nowych cudów Polski.

Położone w lesie, niedaleko plaży, Podziemne Miasto na wyspie Wolin to najdłuższa podziemne trasa turystyczna w północnej Polsce, a przy tym jedyny zachowany w Europie Środkowej kompleks będący miejscem dowodzenia wojsk Układu Warszawskiego.

– Wyjątkowy jest sam obiekt – ze względu na to, że wybudowali go Niemcy, a przebudowali do nowych celów Polacy – tłumaczy Piotr Piwowarczyk, dyrektor Muzeum Obrony Wybrzeża.

Kompleks obejmuje stworzone przed II wojną światową (budowa rozpoczęła się w 1936 r.) siedem wielkich schronów połączonych kilkoma kilometrami podziemnych korytarzy. W czasie II wojny światowej umieszczono tu działa, które miały bronić bazy Kriegsmarine. Stąd otrzymały wsparcie ogniowe oddziały niemieckie broniące przesmyku Dziwnów–Dziwnówek. Niemcy opuścili obiekty w kwietniu 1945 r., a wtedy wkroczyli tu Sowieci, którzy po zdemontowaniu wszystkiego, co udało się zdemontować, oddali kompleks ludowemu Wojsku Polskiemu.

Zaskakująca jest powojenna historia tego miejsca, związana z planami wybuchu III wojny światowej. W razie lądowania jednostek LWP w Skandynawii w świnoujskich podziemiach miało znajdować się miejsce dowodzenia. Atak na cieśniny duńskie miało poprzedzić uderzenie jądrowe.

Na te potrzeby wojsko przebudowało kompleks i wyposażyło go w centralę telefoniczną, radiowe centrum odbiorcze, kasyno, obiekt obrony przeciwchemicznej. Powstało zdolne do niezależnego funkcjonowania podziemne miasto. Kompleks po raz ostatni był wykorzystany w 1995 r. w manewrach „Pirania".

Po latach utajnienia w dawnym centrum dowodzenia powstało nieszablonowe muzeum, w którym turyści nie ograniczają się do oglądania gablot z eksponatami.

– Zwiedzanie ma być podróżą w czasie i przygodą, dlatego w rolę przewodnika wciela się ubrany w historyczny mundur pasjonat historii – tłumaczy Piotr Piwowarczyk.

Trasa ma charakter edukacyjny, a wnętrza są niby-kapsułą czasu – znajduje się w nich oryginalne wyposażenie, uzbrojenie i sprzęt łączności z lat 40. i 50. XX wieku. Podczas dwugodzinnej wizyty po podziemiach zwiedzający przemieszczają się w czasie – od II wojny światowej do zimnej wojny. Najważniejszym miejscem kompleksu jest schron dowodzenia, do którego można dostać się pokonując pięcioro drzwi, z czego ostatnie ważą tonę.

Turyści kończą wizytę w schronie dowodzenia – w luksusowo urządzonej podziemnej kwaterze, gdzie „silikonowy" Wojciech Jaruzelski (prawdziwy w 1980 r. kierował tu ćwiczeniami) otwiera kopertę z rozkazem otwarcia ognia rakietami wyposażonymi w głowice atomowe. Tuż za jego plecami stoi pułkownik Kukliński, za którym wisi mapa prezentująca miejsca, w które miały uderzyć głowice.

Turyści powoli odkrywają nową atrakcję na turystycznej mapie Polski. W 2016 roku odwiedziło ją 5 tys. osób. W 2017 roku do sierpnia było już blisko 30 tys. zwiedzających.

W tym roku korytarze i schrony pod wydmami docenili czytelnicy magazynu National Geographic „Traveler", którzy wybrali je na jeden z siedmiu nowych cudów Polski. Podziemne Miasto na wyspie Wolin otrzymało ponad 14 proc. głosów i znalazło się na podium.

To szansa, żeby świnoujską podziemną trasę masowo zaczęli odwiedzać turyści.

– Ranking ma ogromne znaczenie, zwłaszcza promocyjne – mówi Michał Cessanis, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika National Geographic „Traveler". – Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że mają w regionie takie atrakcje.

Do niedawna Podziemne Miasto na wyspie Wolin było ściśle tajne i wiedzieli o nim tylko nieliczni, najwyżsi rangą oficerowie. Od trzech lat turyści mogą je zwiedzać, a w tym roku zostało laureatem konkursu miesięcznika National Geographic „Traveler" na siedem nowych cudów Polski.

Położone w lesie, niedaleko plaży, Podziemne Miasto na wyspie Wolin to najdłuższa podziemne trasa turystyczna w północnej Polsce, a przy tym jedyny zachowany w Europie Środkowej kompleks będący miejscem dowodzenia wojsk Układu Warszawskiego.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży