Szaleństwo na rynku pracy

Za polecenie pracownika można dostać nawet tysiąc złotych premii.

Publikacja: 23.11.2017 22:30

Już nie podwyżki, ale możliwość zdobycia nowych umiejętności zawodowych popycha wrocławian do zmiany

Już nie podwyżki, ale możliwość zdobycia nowych umiejętności zawodowych popycha wrocławian do zmiany pracy.

Foto: materiały prasowe

W stolicy Dolnego Śląska mało kto narzeka na swoją pracę. Taki wniosek płynie z opublikowanego właśnie przez firmę Michael Page badania Confidence Index za II kwartał tego roku. Według niego aż 88,9 proc. ankietowanych pracowników z tego miasta jest zadowolonych z obecnej sytuacji na lokalnym rynku pracy. To w Polsce absolutny rekord. Dla porównania: na drugim miejscu w rankingu znaleźli się pracownicy ze Śląska, wśród których zadowolonych jest 77,6 proc. osób aktywnych zawodowo. Trzecie miejsce na podium zajęli mieszkańcy Krakowa z wynikiem 75 proc. Średnia dla Polski wynosi 73,6 proc.

Podstawy do optymizmu

– Niska stopa bezrobocia oraz duża ilość ofert zatrudnienia pozytywnie wpływają na optymizm i pozycję kandydatów na polskim rynku pracy. Dane te potwierdzają, że rynek pracownika jest już w Polsce faktem. Pracodawcy będą musieli więc stawić czoło kilku wyzwaniom, takim jak presja płacowa czy retencja pracowników – komentuje wyniki rankingu Piotr Dziedzic, dyrektor w Michael Page.

Potwierdzają to także inni. – To, co dzieje się obecnie na wrocławskim rynku pracy, to absolutne szaleństwo. Pamiętam dobre czasy dla pracowników, ale to, co jest teraz, nie zdarzyło się nigdy dotąd – dodaje Tomasz Dudek z agencji pracy OTTO, działającej m.in. na dolnośląskim rynku pracy.

Dane mówią same za siebie. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że wskaźnik zatrudnienia w ciągu ostatniej dekady rósł w województwie dolnośląskim najszybciej spośród wszystkich 276 unijnych regionów. Był w latach 2006– 2016 r. rekordowo wysoki i wyniósł 12,5 pkt proc. Średnia unijna w tym okresie to 2,2 pkt proc. Podobną skalę wzrostu do tej w woj. dolnośląskim odnotowano w trzech regionach kandydującej do UE Turcji.

Z kolei według Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia w województwie dolnośląskim wynosiła na koniec września 6,1 proc. We Wrocławiu było to zaledwie 2,4 proc.

Szukają chętnych

– Obecnie do pracy poszukiwani są nie tylko specjaliści czy osoby zatrudniane na niższych, produkcyjnych stanowiskach, ale także personel średniego szczebla, czyli osoby zatrudniane w działach administracyjnych czy księgowo-płacowych – opowiada Tomasz Dudek. – Oczywiście najwięcej ofert jest dla inżynierów i specjalistów IT, bo na Dolnym Śląsku było w ostatnich latach sporo inwestycji motoryzacyjnych czy związanych z zaawansowanymi technologiami.

Chociaż ten region kraju wciąż rozwija się dynamicznie, to już dziś z powodu braku rąk do pracy wiele firm rezygnuje z udziału w przetargach i starania się o nowe zlecenia, bo obawiają się, że nie będzie komu ich wykonać.

Jak na pozytywną sytuację na rynku reagują pracownicy? Już nie podwyżki, ale możliwość zdobycia nowych umiejętności zawodowych popycha wrocławian do zmiany pracy. Z tego powodu firmę jest skłonnych zmienić aż 59,7 proc. tamtejszych pracowników. Średnia krajowa w okresie kwiecień–czerwiec wyniosła 56 proc. Na drugim miejscu znalazł się rozwój osobisty (38,7 proc.), a na trzecim ex aequo chęć większych zarobków i poszukiwanie wyższej kultury etycznej organizacji niż w aktualnym miejscu pracy (27,4 proc.).

Z kolei pracodawcy stają na głowie, by nie dopuścić do odpływu pracowników. – Płace w naszym regionie rosną w zastraszającym tempie. Praktycznie nie ma już szans na znalezienie pracownika za mniej niż 16 zł za godzinę brutto – tłumaczy Dudek.

Premie i bonusy

Nie brakuje też ekstrabonusów, także dla osób pracujących na niższych stanowiskach. To, że pracownik produkcyjny ma karnet na siłownię i abonament medyczny, już nikogo nie dziwi. – Ale coraz częściej są też premie. Nowością są premie za polecenie osoby do pracy. Jeśli nowy pracownik się sprawdzi, polecający go może otrzymać dodatkowo nawet 1000 zł – mówi Dudek.

Coraz częściej tworzy się także przyzakładowe stołówki, w których pracownicy mogą zjeść obiad za pół ceny lub nawet za darmo.

Co najważniejsze, rynek pracownika wymusił na przedsiębiorcach zmianę podejścia do zatrudnianych. Pracodawcy przy przejściowym spadku zamówień już tak łatwo nie zwalniają pracowników, wiedząc, że nowych niełatwo będzie im znaleźć. Wolą dołożyć i płacić za przestoje. – Bardzo dba się dziś także o atmosferę w pracy, by jak najsilniej związać pracownika z firmą – podsumowuje Dudek.

W stolicy Dolnego Śląska mało kto narzeka na swoją pracę. Taki wniosek płynie z opublikowanego właśnie przez firmę Michael Page badania Confidence Index za II kwartał tego roku. Według niego aż 88,9 proc. ankietowanych pracowników z tego miasta jest zadowolonych z obecnej sytuacji na lokalnym rynku pracy. To w Polsce absolutny rekord. Dla porównania: na drugim miejscu w rankingu znaleźli się pracownicy ze Śląska, wśród których zadowolonych jest 77,6 proc. osób aktywnych zawodowo. Trzecie miejsce na podium zajęli mieszkańcy Krakowa z wynikiem 75 proc. Średnia dla Polski wynosi 73,6 proc.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał