Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się dostępności dworców kolejowych dla osób niepełnosprawnych. Efekt? Bywało gorzej, nie jest źle, ale samorządy mają jeszcze wiele do zrobienia. Jak wiele?

– W ostatnich latach nastąpiła wyraźna poprawa. Dotyczyła ona w szczególności potrzeb osób z ograniczeniami ruchowymi oraz z deficytem słuchu – pisze NIK w raporcie. Jak ocenia Izba, w żadnym ze skontrolowanych obiektów stwierdzone przeszkody nie wykluczały możliwości korzystania z transportu kolejowego przez osoby z niepełnosprawnością. Niektóre z utrudnień powodowały jednak konieczność wsparcia ze strony osób towarzyszących albo asysty personelu dworca.

Błąd na starcie

Większość problemów z dostępnością kolejowych obiektów obsługi podróżnych powstało na samym początku, tj. na etapie ich projektowania. W ostatnich latach PKP SA przeprowadziła m.in. modernizację 20 spośród 632 czynnych dworców kolejowych. Cel?

Poprawa jakości obsługi podróżnych, w tym także poprawa dostępności dworców dla osób z niepełnosprawnością. Kontrolą NIK objęto cztery duże dworce (Bydgoszcz Główna, Kraków Główny, Opole Główne, Szczecin Główny) oraz trzy mniejsze (Kalisz, Kędzierzyn-Koźle, Piła Główna). Skontrolowano także dostępność peronów na linii kolejowej nr 248 Gdańsk Wrzeszcz–Gdańsk Osowa oraz peronów przy dwóch dworcach: Kraków Główny oraz Szczecin Główny.

Efektem inwestycji współfinansowanych z budżetu państwa, jak i z budżetu UE, miało być stworzenie odpowiednio skonstruowanej, oznaczonej i wyposażonej drogi wolnej od przeszkód, umożliwiającej osobie z niepełnosprawnością niezakłócone przemieszczenie się przez teren dworca i peronu do pociągu.

Kontrola NIK objęła trzy istotne aspekty dostępności dworców kolejowych i peronów dla osób z niepełnosprawnością: dostępność dla osób z deficytem wzroku; dostępność dla osób z niepełnosprawnością ruchową oraz dostępność dla osób z deficytem słuchu.

Wykryte utrudnienia w większości stanowiły bariery dla osób z deficytem wzroku, obejmując 55 proc. stwierdzonych przeszkód. Utrudnienia dla osób z ograniczeniami ruchowymi stanowiły 39 proc., a w 6 proc. przypadków dotyczyło utrudnień dla osób z deficytem słuchu.

Są problemy

Osobom z deficytem wzroku najbardziej doskwiera brak lub usterki tras wolnych od przeszkód (w tym ścieżek dotykowych dla osób niewidomych), niewyposażenie wind w system informacji głosowej, słabą słyszalność komunikatów głosowych. Inne problemy to brak informacji pismem Braille'a o sposobie wzywania pomocy w windzie, a także brak wyposażenia toalet dla osób z niepełnosprawnością.

Niepełnosprawni ruchowo także mają swoje problemy. Jakie? Brakuje oznakowania tras dojścia do poszczególnych stref dworca oraz niewyposażenie schodów w obustronne podwójne poręcze oraz żółte pasy ostrzegawcze. Częstym problemem było umieszczanie zbyt wysoko tablic informacyjnych oraz urządzeń, takich jak automaty biletowe i infomaty. Utrudniało to ich wykorzystanie przez osoby poruszające się na wózku inwalidzkim, dzieci albo osoby niskiego wzrostu. Problemy z dostępnością dla osób z deficytem słuchu z kolei to brak zainstalowania, oznakowania albo poprawnego działania pętli indukcyjnych.

Dobre praktyki

Ale NIK pochwalił także rozwiązania wdrożone na kontrolowanych dworcach. Stwierdzone dobre praktyki obejmują m.in.: zapewnienie usługi tłumacza języka migowego online w punktach obsługi klienta, wyznaczenie dla osób z niepełnosprawnością miejsca oczekiwania na obsługę dworca, zapewnienie pomieszczenia, w którym osoba z nagle pogorszonym stanem zdrowia oczekuje na przyjazd pogotowia.

Kontrolerzy pochwalili także udostępnienie dróg dojazdowych do wszystkich peronów dla pojazdów służb ratunkowych, wydzielenie miejsca oczekiwania dla osób z dziećmi, wyposażenie kolumn systemu przywoławczo-alarmowego w urządzenie wzmacniające słuch oraz wyznaczenie ścieżek dotykowych prowadzących do tych urządzeń.

W celu zapewnienia osobom niepełnosprawnym lepszych warunków korzystania z publicznego transportu zbiorowego należałoby, zdaniem NIK, wprowadzić obowiązek stosowania zasad uniwersalnego projektowania obiektów budowlanych o użyteczności publicznej.

Taki obowiązek byłby też wypełnieniem ratyfikowanej przez Polskę konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.