Niższe wydatki na inwestycje w samorządach

Miasta i gminy miały bardzo niski deficyt, co pomogło ministrowi finansów w poprawie wskaźników zadłużenia. Ale ograniczyły też inwestycje, co osłabiło wzrost gospodarczy.

Publikacja: 27.02.2013 01:36

Dziura w lokalnych budżetach wyniosła 2,7 mld zł w 2012 r. – podał wczoraj wstępne dane resort finansów. Jeszcze we wrześniu samorządy planowały, że ich deficyt wyniesie aż 13,5 mld zł.

Ograniczenie skali luki finansowej dotyczyło wszystkich samorządów – przykładowo gminy planowały, że deficyt sięgnie 4,7 mld zł, a na koniec roku wyniósł on 0,15 mld zł. Miasta na prawach powiatu spodziewały się 6,2 mld zł, a skończyły na 2,3 mld zł. Z kolei powiaty zamiast 0,9 mld zł pod kreską wypracowały lekką nadwyżkę – 52 mln zł.

W sumie dochody samorządów wyniosły 177,2 mld zł (o 3,6 proc. więcej niż rok wcześniej), a wydatki –179,9 mld zł (o 0,7 proc. mniej).

Spadek inwestycji

– Tak niski deficyt całego sektora samorządowego to dla nas zaskoczenie – komentuje Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. – Oznacza bowiem, że znacząco ograniczone zostały wydatki na inwestycje – podkreśla.

Ministerstwo Finansów nie podało wczoraj, ile wyniosły prorozwojowe wydatki lokalne. Z szacunków „Rz" wynika jednak, że mogło to być 32–37 mld zł wobec planowanych 48,8 mld zł.  W porównaniu z 2011 r. to prawdziwa inwestycyjna zapaść, bo oznacza spadek aż o 12–24 proc. Przykładowo Poznań  w 2012 r. wydał na inwestycje ok. 600 mln zł, o 350 mln zł mniej niż rok wcześniej.

– Powodów takiej sytuacji jest kilka – podkreśla Piotr Tomaszewski, skarbnik Bydgoszczy. – Po pierwsze, mamy spowolnienie gospodarcze i władze lokalne podchodzą do inwestycji ostrożniej. Może nie rezygnują z nich w ogóle, ale starają się np. wydłużyć je w czasie – dodaje.

Część samorządów nie inwestuje tak dużo jak w poprzednich latach, ponieważ ich wskaźniki zadłużenia dochodzą do limitu wynoszącego obecnie 60 proc. dochodów. Dotyczy to przede wszystkim dużych miast. – Najważniejsza jest jednak konieczność dostosowania się do nowych wskaźników zadłużenia, które zaczną obowiązywać od początku 2014 r. Przy niższej dynamice dochodów zaciskają się one pętlą wokół samorządów. By ją rozluźnić, nie można już zwiększać wydatków na spłatę kredytów i odsetek, a tym samym  zaciągać długów na inwestycje – analizuje Wójcik. I dodaje, że i tak setki gmin i powiatów mogą nie zdołać uchwalić budżetów na 2014 r. Dlatego dziś samorządowcy walczą, by zmienić konstrukcję nowych wskaźników zadłużenia.

Niski deficyt w samorządach nie jest dobry z punktu widzenia gospodarki. – Jeszcze do niedawna  obawiano się, że spowolnienie uderzy w finanse publiczne, tak jak było w 2009 r. Okazuje się, że w 2012 było odwrotnie, to konsolidacja fiskalna i wynikające z niej ograniczenie aktywności inwestycyjnej uderza w gospodarkę – zauważa Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Bank.

Gorzej dla gospodarki

Według szacunków Piotra Bujaka w IV kw. inwestycje prywatne wzrosły, a publiczne zanotowały tak głęboki spadek, że w sumie nakłady zmniejszyły się o 4 proc. – Recesja w strefie euro, nadmiernie restrykcyjna polityka pieniężna oraz ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych okazują się głównymi przyczynami obecnego osłabienia aktywności gospodarczej – dodaje Bujak.

Radosław Bodys, ekonomista PKO BP, szacuje, że spadek inwestycji publicznych w 2012 r. odjął 1 pkt  proc. od wzrostu PKB. – Gdyby nie było tego spadku, mielibyśmy wzrost gospodarczy bliżej 3 niż 2 proc. – analizuje. Nie chodzi tylko o wydatki publiczne, ale także o ich pozytywny wpływ na wskaźniki finansowe firm czy rynek pracy.

Za to z wyniku budżetów lokalnych może cieszyć się minister finansów. – Dobra sytuacja pod tym względem skompensowała gorsze wyniki w budżecie centralnym – zauważa Bodys.  Budżet państwa zakończył ubiegły rok 31,8 mld zł deficytu, ale według metodologii unijnej może to być prawie 40 mld zł. Resort  finansów szacuje (najprawdopodobniej już po uwzględnieniu niewielkiej dziury w samorządach), że deficyt sektora finansów publicznych w 2012 r. wyniósł 3,5 proc. PKB, wobec 5 proc. w 2011 r.

Podyskutuj z nami na Facebooku (www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia). Na co samorządy powinny wydawać fundusze UE z budżetu na lata 2014–2020

Dziura w lokalnych budżetach wyniosła 2,7 mld zł w 2012 r. – podał wczoraj wstępne dane resort finansów. Jeszcze we wrześniu samorządy planowały, że ich deficyt wyniesie aż 13,5 mld zł.

Ograniczenie skali luki finansowej dotyczyło wszystkich samorządów – przykładowo gminy planowały, że deficyt sięgnie 4,7 mld zł, a na koniec roku wyniósł on 0,15 mld zł. Miasta na prawach powiatu spodziewały się 6,2 mld zł, a skończyły na 2,3 mld zł. Z kolei powiaty zamiast 0,9 mld zł pod kreską wypracowały lekką nadwyżkę – 52 mln zł.

Pozostało 86% artykułu
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony