Lokalne budżety będą chudsze

Finanse | W kolejnych latach samorządy planują spore nadwyżki w budżetach i będą spłacać swoje zadłużenie.

Publikacja: 18.07.2013 01:44

Jeszcze w tym roku gminy, miasta, powiaty i województwa spodziewają się, że ich dochody będą wyższe niż w 2012 r. Ale od 2014 r. budżetowe wpływy mają zacząć spadać – wynika z danych zawartych w Wieloletnich Prognozach Finansowych zebranych przez Ministerstwo Finansów z  2722 jednostek.

Także po stronie wydatków samorządy przewidują, że w kolejnych latach będą one coraz niższe. Efekt jest taki, że o ile jeszcze w tym roku cały sektor ma odnotować deficyt (plan to 10,2 mld zł), o tyle już od 2014 r. mają pojawić się nadwyżki. Początkowo niewielkie, ale w 2017 r. ma to już być ponad 6 mld zł. Jednocześnie spadać ma zadłużenie samorządów, ze spodziewanych 70,3 mld zł w tym roku do 49,6 mld zł w 2017 r.

Zbliża się koniec boomu w inwestycjach

Coraz niższe dochody i wydatki to przede wszystkim efekt zamknięcia do 2015 r.  programów pomocowych w ramach funduszy UE na lata 2007–2013. Obecnie dotacje te zasilają samorządowe budżety, ale rozliczenie wszystkich projektów musi nastąpić do końca 2015 r.

Koniec obecnej unijnej perspektywy to także koniec boomu inwestycyjnego. Jak pokazują samorządowe prognozy, to właśnie wydatki prorozwojowe będą wkrótce bardzo intensywnie spadać, z planowanych na ten rok 47,4 mld zł do skromnych 16 mld zł w 2017 r.

Warto jednak podkreślić, że te prognozy nie uwzględniają nowych inwestycji, które samorządy będą realizować w ramach budżetu unijnego na lata 2014–2020. Zanim miasta i gminy nie będą miały pewności, jakie projekty będą mogły liczyć na dofinansowanie, trudno im przygotowywać konkretne plany inwestycyjne.

Inna sprawa, kondycja części samorządów wskazuje, że będą one miały problemy z sięgnięciem po nowe dotacje. Jak wynika z raportu przygotowanego dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, gdyby inwestycje w nowej perspektywie wynosiły tyle, ile ich średni poziom z lat 2007–2011, ponad dwa tysiące jednostek miałoby problemy z utrzymaniem wskaźników zadłużenia na dopuszczalnym poziomie. Nawet przy bardzo silnej redukcji inwestycji (o 80 proc. w stosunku do średniego poziomu z lat 2007–2011), ponad 1300 samorządów nie będzie mogło utrzymać wskaźnika zadłużenia w okresie 2014–2022.

Ostrzejsze wymagania już wkrótce

To właśnie nowe wskaźniki zadłużenia (obliczane indywidualnie dla każdej jednostki na podstawie jej kondycji finansowej), które zaczną obowiązywać od początku przyszłego roku, są ostatnio największą zmorą gmin i miast. Samorządy przygotowują się do tego wyzwania już od trzech lat. Zwiększają, jak potrafią, swoje dochody bieżące i przycinają wydatki, gdzie tylko się da.

64 mld zł planują w tym roku wydać samorządy na płace, w tym także nauczycieli

Bardzo popularnym rozwiązaniem stała się w tym roku restrukturyzacja zadłużenia. Im mniejsze roczne koszty obsługi długu (spłata rat kapitałowych i odsetek), tym łatwiej będzie dostosować się do nowych wymagań.

Nieugięty resort finansów

Mimo to wciąż, jak wyliczyło Ministerstwo Finansów na podstawie  WPF-ów (według stanu na 5 maja 2013 r.), aż 129 samorządów nie będzie w stanie spełnić nowych wymogów. W grupie tej znajdują się 103 gminy, pięć miast na prawach powiatów i 21 powiatów.

Organizacje samorządowe postulują, by w ogóle odłożyć w czasie wejście w życie nowego wskaźnika lub zmienić zasady jego wyliczania. Ministerstwo Finansów na razie jednak twardo stoi na swoim stanowisku. Podkreśla, że czas na przygotowania był wystarczająco długi i żadne zmiany nie są przewidywane.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego