Z wizytą u Raczyńskich w domu

Odtworzone wnętrza otwartej po remoncie zabytkowej rezydencji wyglądają tak, jakby dawni właściciele nadal w niej mieszkali.

Publikacja: 05.07.2015 19:02

Pałac w Rogalinie powstał w latach 70. XVIII w.

Pałac w Rogalinie powstał w latach 70. XVIII w.

Foto: materiały prasowe

Symbolem Wielkopolski są dęby rogalińskie rosnące w dolinie Warty i nad brzegami jej starorzeczy, od Puszczykowa niemal do Śremu. Największe w Europie skupisko wiekowych dębów szypułkowych liczy prawie 1,5 tys. drzew. Aż połowa z nich uznana została za pomniki przyrody. Trzy najsławniejsze, „Lech", „Czech" i „Rus" (o obwodach pnia 635, 726 i 926 cm), rosną w angielskiej części parku okalającego pałac w Rogalinie.

Sama siedziba słynnego i zasłużonego dla Polski rodu Raczyńskich znajdowała się dotychczas jakby trochę w cieniu rogalińskich dębów. Nie wszyscy zwiedzający byli w stanie docenić, że jest ona zdaniem znawców jednym z najświetniejszych w kraju przykładów architektury rezydencjonalnej. Obecnie, po zakończeniu w maju br. generalnego remontu oraz renowacji i rekonstrukcji wnętrz, wyglądają one tak jak przed 1939 r., gdy mieszkali tu Raczyńscy. Otwarty znów dla publiczności pałac stanie się bez wątpienia jedną z największych atrakcji turystycznych Wielkopolski.

Są o tym przekonani nie tylko szefowie wielkopolskich organizacji turystycznych czy poznańskiego oddziału Muzeum Narodowego, do którego rezydencja należy. Wirydiana Rey, córka ostatniego w linii męskiej potomka Raczyńskich z Rogalina, prezydenta RP na uchodźstwie Edwarda Raczyńskiego, rozpłakała się ze wzruszenia, gdy stanęła w progach rodzinnej siedziby, takiej jak zapamiętała ją w latach dzieciństwa.

Barokową w pierwszym swym kształcie rezydencję w Rogalinie wzniósł w latach 70. XVIII w. starosta generalny Wielkopolski i marszałek nadworny koronny na dworze Stanisława Poniatowskiego Kazimierz Raczyński. Pałac z artyzmem wkomponowany wraz z parkiem w naturalny krajobraz to dzieło najlepszych architektów owego okresu, w tym m.in Dominika Merliniego. Kolejne pokolenia Raczyńskich rozbudowywały go zgodnie ze zmieniającymi się stylami i prądami w architekturze. Jeszcze sam Kazimierz Raczyński nadał mu cechy klasycystyczne. Jego wnuk Edward zmodernizował rezydencję w duchu romantyzmu, przebudowując m.in salę balową na neogotycką zbrojownię, w której gromadził pamiątki narodowe – była to pierwsza tego rodzaju izba muzealna w Wielkopolsce. Sto lat później inny z rodu, Edward Aleksander, zbudował w rezydencji dostępną publicznie galerię z kolekcją współczesnego malarstwa, a w sali biesiadnej urządził bibliotekę.

Rogalin przetrwał kolejne dziejowe kataklizmy bez poważnych zniszczeń, ale wyposażenie jego wnętrz – tkaniny, meble dzieła sztuki – w znacznej części zaginęło lub zostało zrabowane. Do niedawna sale rezydencji przypominały – jak w innych podobnych siedzibach – pomieszczenia muzealne, jedynie nawiązujące do dawnych wnętrz mieszkalnych. Odtworzenie ich w Rogalinie, całkowite i wierne do najmniejszego detalu, to w polskim muzealnictwie przedsięwzięcie bez precedensu (dotacja unijna wyniosła 26 mln zł, a łączne koszty inwestycji 39 mln zł).

W ciągu 2,5 roku wyremontowano pałac ze skrzydłami i pozostałe budynki rezydencji oraz m.in. barokowy mostek, bruk na dziedzińcu i nawierzchnię alei parkowych.

Muzealnicy i konserwatorzy są szczególnie dumni z odtworzonej biblioteki, z dębowymi neorokokowymi szafami, kręconymi schodami i wspaniałym białym piecem. Łącznie zrekonstruowano lub poddano gruntownej konserwacji ok. 1000 przedmiotów – blisko 300 mebli, kilkadziesiąt obrazów, rzeźby, tkaniny ścienne, żyrandole, piece, witraże. W ten sposób, poprzez dzieła sztuki i przedmioty codziennego użytku, pałac „opowiada" dziś swe własne dzieje i historię rodu, którego był siedzibą.

Symbolem Wielkopolski są dęby rogalińskie rosnące w dolinie Warty i nad brzegami jej starorzeczy, od Puszczykowa niemal do Śremu. Największe w Europie skupisko wiekowych dębów szypułkowych liczy prawie 1,5 tys. drzew. Aż połowa z nich uznana została za pomniki przyrody. Trzy najsławniejsze, „Lech", „Czech" i „Rus" (o obwodach pnia 635, 726 i 926 cm), rosną w angielskiej części parku okalającego pałac w Rogalinie.

Sama siedziba słynnego i zasłużonego dla Polski rodu Raczyńskich znajdowała się dotychczas jakby trochę w cieniu rogalińskich dębów. Nie wszyscy zwiedzający byli w stanie docenić, że jest ona zdaniem znawców jednym z najświetniejszych w kraju przykładów architektury rezydencjonalnej. Obecnie, po zakończeniu w maju br. generalnego remontu oraz renowacji i rekonstrukcji wnętrz, wyglądają one tak jak przed 1939 r., gdy mieszkali tu Raczyńscy. Otwarty znów dla publiczności pałac stanie się bez wątpienia jedną z największych atrakcji turystycznych Wielkopolski.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?