Krakowska bohema ma się dobrze

Podczas II edycji Tygodnia Polskiej Piosenki w Krakowie na trzech scenach zaprezentowało się kilkunastu artystów.

Publikacja: 16.08.2015 21:09

Podczas festiwalu śpiewała Łada Gorpienko

Podczas festiwalu śpiewała Łada Gorpienko

Foto: materiały prasowe

– Wszystko działało śpiewająco. Trudno ocenić, który występ był najciekawszy – mówi o festiwalu Michał Zabłocki, znany poeta i szef organizującej wydarzenie fundacji Poemat.

Jeśli festiwal z założenia ma w sposób różnorodny pokazywać wszystko, co najciekawsze w piosence literackiej, to II edycję Tygodnia Polskiej Piosenki można uznać za udaną. Publiczność miała okazję zmierzyć się z twórczością artystów, których z pozoru nie łączy wiele. Paweł Kowalczyk (znany z telewizyjnego programu „Idol") i Adam Krylik (laureat koncertu opolskiego) stanowili znakomite uzupełnienie dla operowego duetu Justyna Reczeniedi i Krystian Adam Krzeszowiak. Na krakowskich scenach zaprezentowała się też m.in. Anna Szałapak. Z kolei 32-osobowy chór mieszany Passionart przedstawił „Sielanki komediowe", czyli nowe kompozycje Janusza Wierzgacza. Całość uzupełniały występy z pogranicza muzyki i teatru artystów Piwnicy pod Baranami i Lochu Camelot.

Koncertom i spektaklom towarzyszyła tradycyjna Lekcja Śpiewania, która odbyła się na Małym Rynku. Mieszkańcy Krakowa uczyli się pieśni patriotycznych w dniu rocznicy wymarszu Pierwszej Kadrowej. „Zachowujemy i rozwijamy krakowską tradycję piosenki literackiej – tak można określić naszą misję. Od Zielonego Balonika poprzez Piwnicę pod Baranami i Loch Camelot po Pracownię Polskiej Piosenki Michała Zabłockiego, czyli wszystko to, co było, i wszystko to, co na horyzoncie. Staramy się połączyć ogień z wodą, czyli to co, tradycyjne, z tym, co nowoczesne" – deklarują organizatorzy. Dzięki ich staraniom mieszkańcy Krakowa i turyści mają okazję przekonać się, że lokalni artyści nadal mają do zaoferowania reszcie Polski coś wyjątkowego.

Michał Zabłocki w rozmowie z „Rzeczpospolitą" przyznaje, że „porozumienie ponad podziałami" stało się kluczowe dla rozwoju festiwalu.

– Nasza siła polega na zgodnej współpracy kilku krakowskich podmiotów, które równie dobrze mogłyby trwać w konkurencyjnym wyścigu. Postanowiliśmy działać razem trzy lata temu. I trwamy w tym postanowieniu – mówi Zabłocki.

Jego zdaniem inicjatywa jest wynikiem namysłu nad kondycją piosenki literackiej.

– Potrzebujemy tego, co tradycyjne i sprawdzone, jak i eksperymentu, ale pod jednym szyldem. Musimy być rozpoznawalni. Publiczność przychodzi na wszystko, co dobrze jej się kojarzy. Jedno promuje drugie. Siła jest w systematyczności – przekonuje Zabłocki.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego